Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 6/10. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 6/10. Pokaż wszystkie posty

piątek, 2 września 2022

Dama Pik - Monika Godlewska

Dama Pik - Monika Godlewska

Dama Pik - Monika Godlewska



Tytuł: Dama Pik
Autor: Monika Godlewska
Wydawnictwo: Lira
Premiera: 27 lipca 2022 r.

Moja ocena: 6/10


Jeśli chodzi o kilkutomowe historie - wolicie trylogie czy może dłuższe formy? 

Jak dla mnie - jeśli historia mnie wciągnęła, to mogłaby trwać w nieskończoność :)

A ta ze zdjęcia zakończyła się w taki sposób, że chyba należy do autorki wystosować petycję z prośbą o przemyślenie, czy na pewno chce zostawić czytelników w takim stanie ;) 

Dama Pik to trzecia część przygód Lady Eleanor, która dzieje się w Londynie na początku XX wieku. . Nie chciałabym zdradzić fabuły, a dzielenie się wrażeniami z lektury kolejnego tomu zawsze nastręcza trudności. Napiszę więc tak - intrygi, plotki, socjeta, suknie i "krnąbrna" główna bohaterka to dla mnie strzał w dziesiątkę. Tutaj każde słowo, każde zdarzenie mają znaczenie dla akcji, a dzieje się tutaj tyle, że nie sposób się nudzić. Autorka świetnie operuje słowem, wprowadza w świat dwudziestowiecznego miasta i oddaje jego klimat. Nora zyskuje wraz z upływem historii, a determinacji można się wręcz od niej uczyć. 

Tak, jak myślałam - drugi tom był koniecznym przystankiem przed trzecim, a sama historia nie utraciła dusznej i lepiej atmosfery, jaka autorce udało się zbudować we wcześniejszych tomach. Jeśli lubicie historię "kostiumowe", to ta seria poleca się Waszej uwadze - Dama Kier, Król Pik, Dama Pik - taka jest kolejność ;)

Znacie? A może macie w planach? Dajcie znać ;)




We współpracy z Wydawnictwem Lira.

wtorek, 5 lipca 2022

Leśniczanka - Klaudia Duszyńska

Leśniczanka - Klaudia Duszyńska

 Leśniczanka - Klaudia Duszyńska




Tytuł: Leśniczanka
Autor: Klaudia Duszyńska
Wydawnictwo: Lira
Premiera: 27.06.2022 r.

Moja ocena: 6/10

Byliście kiedyś na Mazurach? A może macie w planach?

Ja za dzieciaka byłam na koloniach i za bardzo nie pamiętam, więc chętnie bym pojechała jeszcze raz. 

Joannę los rzuca na Pojezierze Brodnickie, gdzie otwiera filię galerii, którą prowadzi wraz z przyjaciółką w Krakowie. Chce na nowo poukładać życie po wydarzeniach, które los zafundował jej w pierwszym tomie. Musi nabrać dystansu i przemyśleć wiele rzeczy. Wszechświat ma jednak dla Joanny inne plany. Jej losy splatają się z historią Idy, studentki weterynarii, która wróciła w rodzinne strony, uciekając przed pewnymi wydarzeniami z Poznania...

Leśniczanka to niewymagająca obyczajówka, która pomoże złapać oddech i dystans, a jednocześnie zaangażuje czytelnika w losy bohaterów. Czają się w niech schematy, ale przez to, że właśnie mocno zaangażowałam się w przedstawione wątki, kompletnie mi to nie przeszkadzało i czytałam z zainteresowaniem. Żeby jednak dobrze zrozumieć zachowanie Joanny i Tomka, dobrze jest znać pierwszy tom, wtedy historia jest pełniejsza. Co prawda wszystko jest dobrze wyjaśnione i można się odnaleźć w etapie życia bohaterów i autorka nie zostawia czytelnika z dziurą w pamięci albo niewyjaśnionymi kwestiami z pierwszej części, jednak dobrze jest wiedzieć, co w trawie piszczy.

Pierwszy tom odebrałam bardziej emocjonalnie, niż Leśniczankę, choć muszę przyznać, że historia Idy też mnie przejęła, choć mniej, niż wątek poboczny w Beskidzkim aniele. Leśniczankę czytałam też zaraz po Królestwie ciała i ognia, które to zawładnęło mną doszczętnie, więc może też przez to miałam nieco inny odbiór tej powieści.

Ciekawa jestem, jakie wyzwania postawi autorka przed Joanną i Tomkiem w kolejnym tomie. Mam nadzieję, że niedługo się przekonam ;)



We współpracy z Wydawnictwem Lira.

czwartek, 5 maja 2022

Bez zgody - Kinga Litkowiec

Bez zgody - Kinga Litkowiec

Bez zgody - Kinga Litkowiec




Tytuł: Bez zgody
Autor: Kinga Litkowiec
Wydawnictwo: Niegrzeczne Książki
Premiera: 13.04.2022 r.

Moja ocena: 6/10


Lubicie czytać erotyki? Czy może to kompletnie nie Wasz gatunek?

U mnie niegrzeczne książki pojawiają się dość często, jak zapewne zdążyliscie zauważyć. Są to zwykle historie lekkie, pozwalające przewietrzyć głowę, oderwać się od rzeczywistości. Są jednak takie erotyki, które mają mroczniejszą, bardziej kontrowersyjną odsłonę i myślę, że "Bez zgody" możemy do tej grupy zaliczyć.

Marina i jej przyjaciółka biorą udział w castingu dla początkujących modelek. Dziewczyna chce wyrwać się z rodzinnego domu, gdzie została dla niej zaplanowana już przyszłość w rodzinnej firmie. Marina zrobi wszystko, żeby uciec z tej rzeczywistości. Nie spodziewa się jednak, że może trafić znacznie gorzej...

"Bez zgody" jest raczej propozycją dla osób, które lubią cięższe i mroczniejsze klimaty. Tutaj jest naprawdę niepokojąco i intensywnie, a czasem wręcz na granicy powszechnie akceptowanych zachowań.  Ciężko pisać o tym cokolwiek więcej, żeby nie zdradzić za wiele z fabuły. Jak można się łatwo domyślić, wcale nie chodzi o modeling. Książka porusza kontrowersyjne tematy, widać, że autorka się ich nie boi i widzę też, że ma spore grono wiernych czytelniczek. Zupełnie się temu nie dziwię, bo mnie historia Mariny bardzo zaangażowała. Razem z nią przechodziłam wszystkie procesy myślowe i czułam emocje - wstyd, upokorzenie, złość, determinację i wiele innych. Kibicowałam jej, po pewnym czasie zaczęłam nawet współczuć drugiej postaci, która jest tutaj pierwszoplanowa. Autorka tak stworzyła te historię, że czytelnik wręcz musi sam dokonywać wyborów, złościć się, niedowierzać i rozważać, co w tej historii tak naprawdę się dzieje. 

Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki, ale myślę, że nie ostatnie. Jestem ciekawa, co jeszcze do zaoferowania ma jej twórczość, możliwe więc, że sięgnę po jej starsze tytuły.

Jeśli lubicie mocne historie, to myślę, że ta książka może się Wam spodobać.




We współpracy z Niegrzecznymi Książkami.


wtorek, 8 marca 2022

Aktor - Ewelina Dobosz

Aktor - Ewelina Dobosz

 Aktor - Ewelina Dobosz



Tytuł: Aktor
Autor: Ewelina Dobosz
Wydawnictwo: Niegrzeczne Książki
Seria: Faceci do wynajęcia (4 tom)
Premiera: 09.02.2022 r.(09.03.2022 r. - rynek)

Moja ocena: 6/10


Przyznajcie się, czyim marzeniem jest odwiedzić USA? Moim jest, marzy mi się poczuć atmosferę Nowego Jorku i Los Angeles, pochodzić ulicami znanymi z ulubionych seriali i mam ten przywilej, że istnieje duże prawdopodobieństwo (graniczące wręcz z pewnością, i ile oswoję na tyle strach przed lataniem), że podróż do USA pewnego dnia stanie się dla mnie faktem.

Tak samo, jak stała się dla Natalii, która ma zastąpić ciotkę w jej pracy. Ciotka leci wreszcie na wyczekany urlop, a Natalia ma chwilowo stać się gosposią w domu bardzo popularnego i oczywiście nieziemsko przystojnego aktora, który posiada przepiękną posiadłość w Los Angeles właśnie.




Aktor to cudownie guilty pleasurowa książka, od której absolutnie nie można niczego oczekiwać :) Niektórzy oglądają To Hot To Handle, a niektórzy czytają Aktora :D Kilka momentów było dla mnie "śmiechowych", ale wcale nie z powodu humoru, lecz z uwagi na poprowadzenie hmmm interesująco scen "momentowych" :) Bohaterowie z serii on jest dla niej niemiły na dzień dobry, a ona w sumie sama nie wie, czego chce, także wyczynem byłoby niezaspoilerowanie tej historii. Generalnie to książka lekka, łatwa i przyjemna w każdym znaczeniu tego słowa, trafiła idealnie w moment, kiedy byłam naprawdę przeładowana informacjami, a pozwoliła mi wziąć głęboki oddech i naprawdę oderwać się od rzeczywistości. 

Aktor to książka idealnie wpisująca się w swój gatunek - jest sporo emocji, niedopowiedzeń, "momentów", oczywiście pewna zadra w relacji głównych bohaterów i poszukiwanie szczęścia. Historia wydaje się być nieco nierealna prze to, że dzieje się w hollywoodzkim anturażu, ale patrząc na to, jak ciotka Natalii trafiła co USA, to w sumie jakoś specjalnie nie dziwi.

Znam pióro autorki i odnoszę wrażenie, że ta historia jest inna, niż te, które już przeczytałam - prostsza, mniej wymagająca, o wiele lżejsza. Idealnie spełniła swoje zadanie, za co Ci autorko dziękuję!




We współpracy z Niegrzecznymi Książkami.

wtorek, 1 lutego 2022

 Rzeka - Anna Kusiak



Tytuł: Rzeka

Autor: Anna Kusiak
Wydawnictwo: Kobiece
Premiera: 26 stycznia 2022 r.

Moja ocena: 6/10


Lubicie kryminalne historie? Rozwiązywać zagadki, kto jest zbójem w historii?

Ja uwielbiam! A właśnie dzisiaj zorientowałam się, że ostatnio czytałam właściwie same niegrzeczne książki albo obyczajówki. Miło było wrócić do kryminalnych zagadek i to jeszcze w takim wydaniu :)

Dobrosława jest prywatną detektywką, dostaje zlecenie znalezienia żony miejscowego dobrze sytuowanego przedsiębiorcy. Im bardziej Dobrosława zagłebia się w sprawę, tym więcej nietypowych powiązań odkrywa... Czy Alina żyje? Czy miała pretekst, by uciec? A może znalazła się w złym miejscu i czasie?




Podoba mi się sposób, w jaki skonstruowana jest ta historia. Czytelnik poznaje takie same fakty, jak główną bohaterką, razem z nią zadaje pytania i poszukuje odpowiedzi. To pozwala mocno wczuć się w rolę pani detektyw. Akcja została umiejscowiona w Rzeszowie - poznajemy miasto i jego lokalna społeczność, a ja lubię takie klimaty i czułam się podczas czytania tak, jakbym w tym Rzeszowie faktycznie przebywała. Wszystko dzieje się właściwie w przeciągu kilku dni, autorka bardzo dokładnie rozpisuje wszystko, co główną bohaterką robi, analizuje i planuje, dzięki czemu możemy razem z nią próbować rozwiązać zagadkę. Wszyscy bohaterowie zostali dobrze wykreowani, charakterystycznie, nie sposób jest ich pomylić. Polubiłam się z główną bohaterką i ciekawa jestem, jak autorka pociągnie jej wątek i jakie wydarzenia z jej życia przed nami odkryje. To, co wywołało u mnie mały zgrzyt, to takie ucięcie tej akcji - na końcu sprawa się rozwiązuje i na kilku stronach jest opisane jej wyjaśnienie, jak w wypracowaniu. 

Zostały też zaakcentowane pewne wydarzenia z przeszłości głównej bohaterki - zaserwowane czytelnikowi wzmianki wskazują na dość traumatyczne przeżycia. Jak to zostanie rozwiązane i poprowadzone dalej - mam nadzieję, że więcej dowiemy się w drugim tomie ;)

Generalnie jestem na tak i czekam na kontynuację :)




We współpracy z Wydawnictwem Kobiecym.

piątek, 5 listopada 2021

Niegrzeczni chłopcy dają najlepsze prezenty - Anna Langner

Niegrzeczni chłopcy dają najlepsze prezenty - Anna Langner

 Niegrzeczni chłopcy dają najlepsze prezenty

Anna Langner



Tytuł: Niegrzeczni chłopcy dają najlepsze prezenty

Autor: Anna Langner
Wydawnictwo: Niegrzeczne książki
Premiera: 13 października 2021 r.

Moja ocena: 6/10


Czy to już jest czas, by zacząć czytać świąteczne książki?

Dla mnie jak najbardziej!

Ta książka ze zdjęcia rozpoczęła mój świąteczny czytelniczy maraton. Ginger mieszka z ojcem, jest świątecznym freakiem, wszystko dokładnie planuje w życiu, nie inaczej jest właśnie ze świętami. Jej idealnie zaplanowany świąteczny czas burzy jednak pojawienie się nowej kobiety w życiu jej ojca. Zbiegiem wydarzeń ten magiczny okres musi spędzić w towarzystwie nie tylko jej, ale także Jasona, jej syna. Chłopak ma oczywiście sporo za uszami i jak łatwo się domyślić, Ginger nie jest zachwycona tym towarzystwem. Dla ojca jednak jest w stanie wiele znieść. Los wystawi ją bowiem na naprawdę ciężką próbę... 

Twórczość Anny Langner nie jest mi obca, bardzo ją lubię, zwłaszcza to bardziej obyczajowe oblicze. Ostatnio pierwszy raz czytałam książkę młodzieżową spod pióra autorki - Rodera - i nie do końca były to moje klimaty. Irytowałam się zwłaszcza na główną bohaterkę, która sama nie wiedziała, czego chciała. Zdaję sobie jednak sprawę, że tak właśnie wygląda okres nastoletni :D 

Ta młodzieżówka podobała mi się na szczęście bardziej od Ridera. Może to kwestia świątecznej atmosfery, może ci nastolatkowie jacyś tacy mniej "dramowi", nie wiem. W każdym razie nie irytowałam się zbyt często na bohaterów, a Ginger to mi momentami było nawet szkoda. Autorka zafundowała jej niezbyt komfortowe sytuacje. Sporo emocji mi towarzyszyło przy tej książce, jest tutaj też sporo gorących scen i myślę, że to 5/5 w skali hot level wskazywanych na okładce nie kłamie.

Książka wydaje się być obszerna, ale czyta się ją naprawdę szybko, autorka zdecydowanie umie zaciekawić czytelnika. Ma bardzo przystępny styl, ciekawie prowadzi bohaterów, dobrze oddaje ich charakter, wydarzenia też są tak rozplanowane, że nie sposób się nudzić. I właśnie zdałam sobie sprawę, że bohaterowie w tej książce są starsi, niż w Riderze, więc może to dlatego podobała mi się bardziej ;)

Autorka fajnie ujęła relację hate-love, także jeśli lubicie takie klimaty, a do tego nie reaguje cię alergia na świąteczną atmosferę, to ta książka powinna Wam przypaść do gustu ;)





We współpracy z Niegrzecznymi książkami.


środa, 11 sierpnia 2021

Syrena - Mariusz Kaszyński

Syrena - Mariusz Kaszyński

 Syrena - Mariusz Kaszyński





Tytuł: Syrena

Autor: Mariusz Kaszyński
Wydawnictwo: Lira
Premiera: 28 lipca 2021 r.


Moja ocena: 6/10


Lubicie czytać albo oglądać horrory?

 

Ja - to zależy - sama z całą pewnością horroru nie obejrzę, ale przeczytać przeczytam. Moim ulubionym autorem powieści grozy jak dotąd był Artur Urbanowicz i nie zapowiada się, by to uległo to zmianie...

 

Syrena była specyficzną książką. Trochę kryminału, trochę horroru, trochę fantastyki? Sama historia jest mocno związana z podaniami dotyczącymi syren - autor jednak dostosował wyobrażenia o nich do wykreowanej przez siebie rzeczywistości. W Warszawie znajdowane są ciała - ktoś albo... Coś? Atakuje ludzi i zabija w bardzo zmyślny sposób. Komisarz Zawicki zostaje przydzielony do wyjaśnienia tej sprawy, lecz nie spodziewa się , do czego doprowadzi go pewien złapany trop.

 

Syrena była po prostu w porządku, bez specjalnego szału, ale i nie zawiodłam się na niej zbytnio. Spodziewałam się może większej grozy, a czytało się to jak zwykły kryminał z wątkami paranormalnymi. Autor ma swobodny i lekki styl, umie tak wykreować bohaterów, żeby wzbudzali u czytelnika emocje - a zwłaszcza postać Kosy... Tak irytującego głównego bohatera już dawno nie spotkałam. Początkowo akcja płynęła nieco leniwie, zrobiło się znacznie ciekawiej, jak pojawiła się pewna postać, choć domyślałam się, w jakim kierunku wszystko się potoczy. Zakończenie mnie nie rozczarowało, choć miałam nadzieję na chociaż jedno małe zaskoczenie.

 

Generalnie podobał mi się zamysł autora na niejako motyw przewodni tej historii. Nie żałuję czasu spędzonego przy tej książce i myślę, że sięgnę jeszcze po coś z dorobku autora ;)




wtorek, 29 czerwca 2021

Szpila - Jacek Zalewski

Szpila - Jacek Zalewski

 Szpila - Jacek Zalewski




Tytuł: Szpila

Autor: Jacek Zalewski
Wydawnictwo: Lira
Premiera: 16 czerwca 2021 r.


Moja ocena: 6/10

Lubicie kabarety albo stand up? 

Ja kiedyś chętnie oglądałam kabarety, ale wiecie, te za "starych dobrych czasów" ;) a stand up do mnie jakoś specjalnie nie przemawia, jak ktoś ogląda - obejrzę, też jednak nie każdy, ale sama z siebie nie czuję pociągu do tego typu rozrywki. "Szpila" przypominała mi taki właśnie stand up w połączeniu z pamiętnikiem - przez sposób narracji i to, że w tej książce jest mnóstwo dygresji i dygresji od dygresji, a myśli głównego bohatera to jeden wielki potok różnych wątków, ukwieconych wielobarwnym słownictwem, jak na absolwenta filologii polskiej przystało.

 

Aleksander Wielki rozpoczyna pracę w jednym z najpopularniejszych portali plotkarskich i ta książka jest właśnie świetnym przeglądem różnego rodzaju osobowości, jakie możemy spotkać w świecie celebrytów, jak również obnażeniem działających w tym światku mechanizmów. Autor przedstawia to w lekko żartobliwy sposób, lecz czytelnik szybko zdaje sobie sprawę, jak bardzo slodko-gorzka jest ta perspektywa. Akcji w Szpili nie jest jakoś specjalnie dużo, gdyż narracja skupia się w większości wokół przemyśleń Aleksa, a jego myśli często wędrują różnymi szlakami. Czasem jest zabawnie, czasem smutno, tak jak w prawdziwym życiu. To, co podobało mi się w tej książce najbardziej to zakończenie - pozostawia czytelnika z refleksją i zmusza do przemyśleń.

 

"Twoje dno jest sufitem czyjegoś świata".

 

Tak bardzo prawda.


Nie znajdziecie tu wartkiej akcji i jej częstych zwrotów - to po prostu opis przygody głównego bohatera jako pracownika portalu plotkarskiego. I jak wyżej wspomniałam - to są głównie jego spostrzeżenia i refleksje. Taki właśnie pamiętnik - dodatkowo pisany w sposób bardzo kwiecisty i obrazowy, dlatego ta książka nie będzie dla każdego. Jeśli już jednak na nią się zdecydujecie to wiedzcie, że czyta się ją naprawdę szybko, a styl autora jest przyjemny w odbiorze - przez książkę się płynie i nie ma żądnych zacięć.


Bohaterowie są bardzo specyficzni - odnoszę wrażenie, że autor specjalnie wyeksponował ich poszczególne cechy, ukazując wachlarz różnych osobowości, z jakimi możemy spotykać się na co dzień. Uważam, że wykreowanie tych postaci wyszło mu naprawdę dobrze, świetnie ukazał ludzkie przywary i słabości, jak również absurdy wielu ludzkich zachowań.


Podsumowując - miło spędziłam z tą książką czas i ciekawa jestem czy autor szykuje coś więcej dla swoich czytelników ;)




środa, 23 czerwca 2021

Czynności wyjaśniające - Sebastian Bachniak 



Tytuł: Czynności wyjaśniające

Autor: Sebastian Bachniak
Wydawnictwo: Lira
Premiera: 9 czerwca 2021 r.


Moja ocena: 6/10

Wiecie, że uwielbiam debiuty. Nie zawahałam się więc przed sięgnięciem po Czynności wyjaśniające, na dodatek autora, który pochodzi z moich rodzinnych okolic. Czy dobrze spędziłam przy tej książce czas? Niewątpliwie. Czy mam jakieś zastrzeżenia? Owszem 😊

 

Zacznijmy od tego, że główny bohater Szymon Hołysz jest policjantem, który wraca do służby po kilku miesiącach zwolnienia. Musi wrócić na zawodowe tory, co okazuje się w jego sytuacji niezwykle trudne. Na dodatek prowadzi sprawę pewnego potrąconego rowerzysty, ale szybko okazuje się, że chodzi o coś znacznie więcej i Szymon może okazać się sędzią we własnej sprawie.

 

Generalnie bardzo dobrze spędziłam przy tej książce czas, bo wciągnęła mnie ona już od pierwszych stron. Ciekawy pomysł na fabułę, wyraziści bohaterowie i Szymon Hołysz, który irytował mnie jak mało która postać 😁 serio nie pamiętam, żeby jakiś główny bohater mnie tak wkurzał swoim zachowaniem, jak on. A jak bohater wzbudza emocje, nawet takie, to jest tylko wartość dodana czytanej historii. Autor, oprócz wątku kryminalnego, pokazującego szeroko od kulis pracę Policji, rozwija też wątek obyczajowy, ukazując trudy życia głównego bohatera, który znalazł się w nieciekawej sytuacji, nie tylko na gruncie zawodowym.  Oba te wątki zostały nakreślone, rozwinięte i zakończone w sposób mnie satysfakcjonujący.




 

Odniosłam jednak wrażenie, że częściowo rozwiązanie zagadki zależne było od losu, czystego przypadku, a nie ciężkiej pracy organów ścigania. Były momenty, gdy byłam zaskoczona rozwojem akcji, bądź przemyśleniami bohatera, gdyż nic tego nie zapowiadało. Pewien zabieg, jaki zastosował autor, żeby zmylić czytelnika odnośnie do akcji, był według mnie niezbyt trafiony, gdyż został jakby przemycony w treści książki. Jest to jednak debiut, a debiuty rządzą się swoimi sprawami i nie były to kwestie, które przesądziłyby w moim ogólnym odbiorze (pozytywnym) tej historii 😊

 

Miło było czytać o swoich rodzinnych stronach, nawet moja miejscowość się w niej pojawia i pewne twierdzenie o niej pokutujące wśród miejscowych 🙈 nawet w ten weekend przejeżdżałam przez te miejscowości, wykrzykując do małża, że tu i tu się toczy akcja książki, którą właśnie czytam 😁

 

Podsumowując - uważam ten debiut za udany i na pewno sięgnę po kolejne książki autora. Uwielbiam obserwować, jak autorzy się rozwijają, zmieniają, eksperymentują i towarzyszyć im od pierwszej książki.

 

Lubicie debiuty? Czy raczej sięgacie po sprawdzone przez Was nazwiska? Dajcie znać 😊




czwartek, 17 czerwca 2021

Beskidzki anioł - Klaudia Duszyńska

Beskidzki anioł - Klaudia Duszyńska

 Beskidzki anioł, Klaudia Duszyńska



Tytuł: Beskidzki anioł

Autor: Klaudia Duszyńska
Wydawnictwo: Lira
Premiera: 7 czerwca 2021 r.
Seria/cykl: Wędrówki po miłość, tom I

Moja ocena: 6/10

Jesteście team morze czy team góry?

 

Ja zdecydowanie team morze, aczkolwiek mam za sobą górski "epizod" i uczestnictwo w festiwalu Bieszczadzkie anioły jakoś w 2005 roku chyba, spanie pod namiotem i w aucie, śpiewanie piosenek Starego Dobrego Małżeństwa do białego rana - zespołu, którego twórczość towarzyszy mi do teraz. Z sentymentem wracam wspomnieniami do tamtych czasów. I Beskidzki anioł pozwolił tym emocjom odżyć.

 

Joanna znajduje się na życiowym zakręcie. Postanawia jednak wziąć je za rogi i splotem wydarzeń ląduje w Beskidzie, gdzie poznaje Tomka. Być może ten wyjazd jest odpowiedzią na jej ukryte pragnienia? Joanna poddaje się urokowi lasu, a czy podda się urokowi chłopaka?




 

Powiem Wam, że bardzo przyjemnie czytało się tę książkę, pomimo czających się w niej schematów. Jak już wyżej wspomniałam, miała ona dla mnie wydźwięk nieco sentymentalny, dlatego sama uległam urokowi Beskidu. Główny wątek, który zapowiada już opis z okładki, nie był jednak jedynym dominującym wątkiem - na drodze Joanny staje bowiem pewna szukająca pomocy dziewczyna. Ten wątek kompletnie mnie rozwalił, serce mnie fizycznie bolało. Podobał mi się sposób, w jaki autorka przedstawiła problemy bohaterów oraz to, jak poprowadziła ich losy. Zaangażowałam się w tę historię i ciekawa jestem, jak autorka poprowadzi drugi tom tej trylogii, czy będą to losy powiązanych bohaterów, a może tym razem powędrujemy z innymi postaciami w inną część Polski?

 

Jeśli szukacie lektury na letni wieczór, niewymagającej, gdzie z jednej strony czuć swoistą sielskość, ale historia stanowić może też pewien drogowskaz, jak postępować i co w życiu jest ważne - myślę, że dobrze trafiliście. Ja się nie zawiodłam 😊




poniedziałek, 3 lutego 2020

Wioska kłamców - Hanna Greń

Wioska kłamców - Hanna Greń
Wioska kłamców - Hanna Greń




Tytuł: Wioska kłamców
Autor: Hanna Greń
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Cykl/seria: I tom
Premiera: 29 stycznia 2020 r.

Moja ocena: 6/10

Miałam jeszcze do niedawna ten problem, że wszyscy zachwycali się twórczością Hanny Greń i ja czułam się bardzo źle, kiedy nie wiedziałam, o co chodzi. Mam jedną książkę autorki, ba! mam nawet autograf na tej książce i zdjęcie z panią Hanną, ale nijak mnie to nie motywowało, by sięgnąć po jej twórczość... Zmotywowała mnie dopiero jej najnowsza premiera - "Wioska kłamców" i oczywiście zżymam się, że tak późno sięgnęłam po książki autorki...

Główną bohaterką "Wioski kłamców" jest Dioniza - bodajże 28-letnia była policjantka, która za cel stawia sobie wyjaśnienie śmierci swojego ojca. Zadanie jest o tyle trudne, że domniemani sprawcy zostali skazani, jednak Dioniza nie wierzy w ich winę. Postanawia udać się do wioski, gdzie mieszkał jej ojciec, by pozwolić prawdzie ujrzeć światło dzienne. Sprawa się nieco komplikuje, gdy okazuje się, że legendy, jakie krążą o tej wiosce, mogą niestety mieć w sobie ziarno prawdy... A nawet kilka ziaren.

Zacznę od tego, że książkę czytało się bardzo dobrze - autorka pisze przystępnie, ma tzw. "lekki styl", no kartki przewracają się same. Akcja przyspiesza i zawiesza się w odpowiednich momentach, wszystko jest tak, jak być powinno i tak, by zainteresować czytelnika. Pomysł na fabułę uważam za trafiony - wszystkie wątki, jakie autorka wprowadziła, logicznie się ze sobą łączą i dobrze do siebie pasują. Nie wieje nudą ;)

Główna bohaterka - jak na główną bohaterkę przystało - jest postacią wyrazistą i z charakterem. Niewątpliwie cechuje się wszystkimi cechami właściwymi dla dobrej policjantki - analitycznym umysłem, uporem, logiką, nieugiętością itd. Taki ideał, bez żądnej skazy wręcz (jest jedna właściwie, ex-mąż, aczkolwiek "on był temu winny") i tak nie do końca wiem, czy mi to pasuje. Stwierdzić jednak muszę, że polubiłam Dionizę i mocno jej kibicowałam. Dziewczyna jest nieugięta i nawet, gdy okazuje się, że sprawa sięga głębiej, niż mogłaby nawet przypuszczać, nie poddaje się. Na szczęście autorka nie pozwoliła Dionizie popaść w brawurową głupotę, a można było przekroczyć tę cienką granicę niejednokrotnie ;) Wszystko na szczęście zostało odpowiednio wyważone, a samo zakończenie mnie usatysfakcjonowało.

Na razie daję książce 6 gwiazdek na 10, bo coś czuję, że autorka jeszcze się rozkręci. Podchodzę ostrożnie do książek, które rozpoczynają serię bądź cykl - później zawsze może być lepiej i nie chciałabym się wystrzelać z wysokich ocen już na dzień dobry, bo mogłoby mi skali zabraknąć ;) Generalnie polecam Waszej uwadze "Wioskę kłamców". To dobra książka na chwilę zapomnienia.

Ktoś już czytał? A może macie w planach? Dajcie koniecznie znać w komentarzach ;)


czwartek, 16 stycznia 2020

Riva Scott - Smak Pokusy

Riva Scott - Smak Pokusy
Riva Scott - Smak pokusy



Tytuł: Smak pokusy
Autor: Riva Scott
Wydawnictwo: WasPos
Seria: Smaki życia, I tom
Premiera: 16 grudnia 2019 r.

Moja ocena: 6/10

Uwielbiam polskie debiuty. Nie dajcie się zwieść - Riva Scott to tylko pseudonim polskiej autorki, która właśnie zadebiutowała ;) A czemu je uwielbiam? Bo kocham obserwować rozwój autorów i wspierać ich na starcie. To, z czym przychodzę dzisiaj do Was, to typowy romans z dużą dozą erotyki, a więc raczej dla fanów gatunku.

Ria to temperamentna dziewczyna, która całe życie stawiała swoje rodzeństwo ponad siebie. Opiekowała się nim odkąd zmarł ich tata, a oni zostali zdani na łaskę kobiety, która ich urodziła. Matka przysporzyła swoim dzieciom wiele cierpienia i na szczęście nie jest już obecna w ich życiu - nikt nie wie, gdzie jest, ani co robi. Ria pracuje na kuchni u przyjaciela jej zmarłego ojca, właśnie wyprawia swoje młodsze rodzeństwo na studia i nie wie, co dalej z jej przyszłością.

Carter to z kolei bogaty biznesmen i kawaler. Inwestuje właściwie we wszystko, co się opłaca i zarówno w życiu zawodowym, jak i prywatnym (także seksualnym) nie uznaje kompromisów. Zawsze dostaje to, czego chce. Jego prawą ręką jest bliski przyjaciel Rii, jednak dziwnym trafem Ria i Carter jeszcze się nie poznali. Sytuacja zmienia się podczas wizyty mężczyzny w restauracji, w której pracuje dziewczyna. Dochodzi wówczas do małej scysji między tą dwójką i od tego momentu Ria nie może opuścić myśli Cartera.

Nie będę owijała w bawełnę - widać, że "Smak pokusy" to debiut. Jest schematycznie, raczej bez zaskoczenia jeśli chodzi o rozwój akcji i jej zwroty. Dialogi też miewają swoje mankamenty, ale powiem Wam, że ta książka jest tak fajnie napisana, że po prostu chce się ją czytać i poznać losy bohaterów, mimo że czytelnik się ich spodziewa. 

Zacznijmy od tego, że fabuła jest dość mocno rozbudowana. Ta książka liczy prawie 500 stron, jednak podczas czytania zupełnie nie czuje się tej objętości. Akcja jest poprowadzona logicznie i nawet, jeśli wydaje nam się, że bohater postępuje w jakiś sposób niekonsekwentny, to on sam w pewnym momencie dochodzi do tego samego wniosku. Zachowania bohaterów są wyjaśnione i uzasadnione, czy to wydarzeniami z przeszłości, czy sytuacją, w jakiej się znajdują. To, że są czasem nadpobudliwi, to już wynika z ich temperamentu ;) A bohaterów mamy tutaj pełen wachlarz i zupełnie nie sposób się z nimi nudzić. W ich życiu wiele się dzieje, wracają demony przeszłości i muszą stawić czoło nowym problemom. Miłośnikom gatunku taki emocjonalny rollercoaster na pewno przypadnie do gustu ;)

W książce wiele się dzieje, jednak czytelnik nie ma poczucia mętliku czy chaosu. Fabułę poznajemy z punktu widzenia Rii oraz Cartera, dzięki czemu mamy pełen wgląd w ich aktualną sytuację i często to samo wydarzenie możemy obserwować z różnych perspektyw. Ja jestem fanką tego typu narracji, bo lubię wiedzieć, co w trawie piszczy. W "Smaku pokusy" dostaniemy też dość dużo gorących scen, a autorka całkiem umiejętnie poradziła sobie z ich opisywaniem. 

Mówiąc krótko - jest duszno, lepko i elektryzująco ;)

Jestem przekonana, że fanom erotyków ta historia przypadnie do gustu. Autorka w bardzo fajny sposób przekazała czytelnikom historię, którą miała do opowiedzenia i nawet te schematy, o których pisałam na początku, nie przeszkadzają. Jestem bardzo ciekawa, jak będą prezentowały się kolejne książki autorki i jak będzie się zmieniała jej twórczość i przyznam się Wam, że trochę nie mogę się doczekać kolejnych chwil z jej następnymi powieściami ;)

Znacie tę książkę? Jak w ogóle zapatrujecie się na romanse/erotyki? :)


wtorek, 14 stycznia 2020

Dom tajemnic - Alek Rogoziński

Dom tajemnic - Alek Rogoziński
Dom tajemnic - Alek Rogoziński



Tytuł: Dom tajemnic
Autor: Alek Rogoziński
Wydawnictwo: Edipresse
Premiera: 18 września 2019 r.

Moja ocena: 6/10 


Po książki Alka sięgam zawsze, gdy wpadam w czytelniczą niemoc. Tak było i tym razem - przez listopad i grudzień przeczytałam może ze dwie książki, potem wciągnęłam się w serial i zupełnie nie miałam ochoty na czytanie, ale takiej ochoty fizycznej, żeby siąść z książką w ręku, bo psychiczną miałam i to ogromną. W pewnym momencie pacnęłam się w czoło, że przecież "Dom tajemnic" czeka na półce ;) Zasiadłam więc do tej właśnie książki, wchodząc z nią w Nowy Rok.

Głównymi bohaterami są znani już i lubiani z poprzednich książek autora Mario i Dominika - tym razem biorą udział w reality show - razem z dziesiątką innych celebrytów trafiają do domu, gdzie mają za zadanie odnalezienie skarbu, rozwiązując uprzednio odpowiednio przygotowane zagadki kryminalne. Zapowiada się dobra zabawa, ale przede wszystkim - promocja ich agencji. Gdy program startuje, nie wszystko jednak idzie zgodnie ze scenariuszem przygotowanym przez produkcję i w domu zaczynają ginąć ludzie... 

To, co przede wszystkim podobało mi się w tej książce, to pomysł na fabułę. Tak prosty, a tak genialny ;) Nie wiem, jak Wy, ale ja często oglądając reality-show zastanawiałam się, co by było, gdyby nagle coś wymknęło się mocno spod kontroli i na ile zwykły widz mógłby to wyłapać. Autor wyszedł naprzeciw moim oczekiwaniom i ukazał też nieco pracy produkcji od środka. Fabuła jak zwykle opowiadana jest z perspektywy różnych bohaterów, w tym czarnego charakteru, przez co czytelnik może spróbować sam rozwikłać zagadkę "Domu tajemnic". Mnie to się jak zwykle nie udało, jednak zupełnie nad tym nie ubolewam ;) 

Bohaterowie - większość już jest znana z wcześniejszych książek autora, więc stali czytelnicy nie powinni się gubić w gąszczu postaci, ale jak zawsze na początku książki jest mała ściąga. Mamy tutaj całą plejadę gwiazd (i to dosłownie ;)), każdy bohater jest uosobieniem innej cechy charakteru, jaką można zaobserwować u siebie czy innych - niektóre z nich są celowo uwypuklane, czy przedstawiane w sposób groteskowy - taka już natura komedii kryminalnych, które wychodzą spod pióra Alka i ja w stu procentach to przyjmuję i uwielbiam ;) Tak samo, jak poczucie humoru, które znajdujemy we wszystkich książkach autora. Mi ono niesamowicie pasuje :)

Styl - lekki, przystępny, jak to u Alka. Przez książkę się płynie i właściwie można ją przeczytać w jeden dłuższy wieczór, zaparzając tylko kolejne herbatki, czy uzupełniając lampkę winem, w zależności oczywiście od preferencji (kawka też wchodzi w grę, jeśli to nocne czytanie ;)).

I generalnie na tym mogłabym zakończyć ten post, bo w tej książce właściwie wszystko się zgadza, jak zresztą we wszystkich książkach autora. Tylko jednak czuję już niedosyt i chętnie bym przeczytała coś innego w wykonaniu autora (i nie chodzi mi tutaj o opowiadania, które Alek chętnie popełnia). Nie mówię tu oczywiście o skrajnym gatunku, lecz może o klasycznym kryminale? Książki Alka są jednak dość schematyczne - nie pod kątem fabuły, czy zwrotów akcji, bo tutaj zawsze mnie zaskakuje, ale jednak wiem, co dostanę - oczywiście jest do duży plus w sytuacji, w której wiem, czego chcę i wiem, po co sięgam. I mogę zostać uznana za maruderę, ale myślę, że autor osiadł w swojej strefie pisarskiego komfortu, a na pewno w jego głowie znajduje się kopalnia pomysłów, nie tylko na komedie kryminalne. Wiem, tytuł Księcia Komedii Kryminalnej zobowiązuje, ale może warto zrobić mały krok w bok?

Mam nadzieję Alku, że po przeczytaniu powyższego akapitu nie umieścisz mnie w swojej kolejnej książce w roli czarnego charakteru, który na końcu ginie albo spędza życie za kratkami ;) I tak z niecierpliwością czekam na Twoją trzynastą już książkę ;)

Podsumowując - fani komedii kryminalnych z inteligentnym humorem się nie zawiodą, fani autora też nie:)

Czytaliście "Dom tajemnic"? A może macie w planach? Koniecznie dajcie znać ;)



Copyright © 2016 Zakątek czytelniczy , Blogger