środa, 21 sierpnia 2019

[ZAPOWIEDŹ] Galopem po szczęście - Justyna Bednarek, Jagna Kaczanowska

[ZAPOWIEDŹ] Galopem po szczęście - Justyna Bednarek, Jagna Kaczanowska
Nowa powieść autorek bestsellerowego "Ogrodu Zuzanny"!

Kiedy życie stawia cię na zakręcie, a ty wcale nie chcesz się przekonać, co znajduje się za nim…



Basia czuje, że poniosła życiową klęskę. Właśnie się rozwiodła i nie ma właściwie nic - związku, mieszkania, pieniędzy. Postanawia zabrać 15-letnią córkę Karolinę, trzy walizki, kota w transporterku, komputer i po latach powrócić do rodzinnego Jędrzejowa Podlaskiego. Uciekła z tego miasteczka zaraz po maturze, więc tym bardziej czuje, że wszystko poszło nie tak, jak powinno... Jednak w jej sytuacji propozycja ojca, który jest dyrektorem państwowej stadniny koni i zaproponował jej stanowisko asystentki, wydaje się być jedynym ratunkiem. Basia wchodzi więc na nowo w świat koni, z którego chciała kiedyś uciec.

Musi też skonfrontować się z bliskimi – podporządkowaną mężowi matką, młodszą siostrą Anną, która całe życie marzyła o podzieleniu jej losu i wyrwaniu się w wielki świat, despotycznym ojcem, który w dodatku jest jej szefem, i córką Karoliną, która wyrwana z warszawskich luksusów nie do końca potrafi odnaleźć się na podlaskiej prowincji.

Czy uda jej się odnaleźć szczęście? I jak poskładać życie na nowo?


Justyna Bednarek – z wykształcenia romanistka, a z praktyki zawodowej – dziennikarka i redaktorka. Autorka nagradzanych książek dla dzieci (Niesamowite przygody dziesięciu skarpetek, Pięć sprytnych kun). Mieszka na warszawskich Bielanach z dziećmi, psami i myszoskoczkami. Założyła kurnik.
Jagna Kaczanowska – psycholog i dziennikarka miesięcznika Twój Styl.Mieszka z rodziną pod Warszawą. Ma trzy psy, trzy koty i konia. W czasie wolnym uwielbia czytać i zajmować się ogrodem, w którym hoduje historyczne odmiany róż i kilkadziesiąt odmian peonii.

Dwie przyjaciółki i niesamowicie sprawny tandem pisarski. Wzięły się do pisania, by wyczarować świat, w którym każda z nich chciałaby żyć. Wspólnie napisały trzy tomy uwielbianej przez czytelników serii Ogród Zuzanny oraz powieść Okruchy dobra, które ukazały się nakładem wydawnictwa W.A.B.  

______________________________________________


Ja już przeczytałam "Galopem po szczęście" i powiem Wam, że jestem zachwycona tą książką ;) Swoimi wrażeniami na pewno podzielę się z Wami bliżej premiery, a ta 18 września ;)


poniedziałek, 19 sierpnia 2019

Remigiusz Mróz - seria Parabellum

Remigiusz Mróz - seria Parabellum
Remigiusz Mróz - seria Parabellum


Tytuł: 
1. Prędkość ucieczki
2. Horyzont zdarzeń
3. Głębia osobliwości
Autor: Remigiusz Mróz
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Data premiery: 17 lipca 2019 r. (wznowienie)

Moja ocena: 9/10


Z twórczością Remigiusza Mroza mam się bardzo różnie, ale to wiecie, jeśli czytacie mojego bloga. O serii Parabellum słyszałam jednak na tyle dużo dobrego, że postanowiłam przekonać się na własnej skórze, co i jak. Okazja nadarzyła się w lipcu, kiedy to seria ta została wznowiona przez Wydawnictwo Czwarta Strona. 

I wiecie co?

To są faktycznie najlepsze książki autora, jakie przyszło mi czytać.

Pomimo że to trylogia, pozwolę sobie napisać jeden post na jej temat - całość to dla mnie właściwie jedna książka, a i sam autor przyznaje, że historię tę tak tratuje.

Na początku pierwszego tomu znajdujemy się w przededniu II wojny światowej. Poznajemy braci Zaniewskich - Staszek przebywa ze swoją narzeczoną Marią (Żydówką) w Warszawie, natomiast starszy Bronek - na południowej linii frontu. Obserwujemy wybuch II wojny światowej, reakcje naszych bohaterów, ich próby poradzenia sobie z nową rzeczywistością, jakże brutalną rzeczywistością. Nasi bohaterowie to patrioci, zrobią wszystko, by walczyć o Polskę, by ratować swoich najbliższych. Staszek za wszelką cenę chce chronić swoją narzeczoną, przez co decydują się - wraz z przyjacielem wuja, człowieka, któremu raczej dobrze z oczu nie patrzy - na ucieczkę na zachód. Udaje im się za pomocą Holzera właśnie (nazwisko tego przyjaciela wuja) zdobyć dokumenty, zgodnie z którymi są szwajcarskimi dziennikarzami, relacjonującymi przebieg wojny. Kto by się bowiem spodziewał, że ktokolwiek z Polaków podejmie się ucieczki na zachód? Wszyscy początkowo pokładali jeszcze przecież nadzieję w Rosji, choć i czas i kolejne tomy tej serii pokazały, że były one tak bardzo złudne... Bronek z kolei broni Polski na południu, wykazując się niesamowitą determinacją i czasem wręcz brawurą. Obu braci w drodze do wolności i szczęścia spotykają chyba wszystkie możliwe sytuacje, jakie można sobie wyobrazić, myśląc o II wojnie światowej. I najgorsze jest to, że nie jest to żadna fikcja literacka. 

Oprócz braci Zaniewskich głównym bohaterem jest Christian Leitner - oficer Wehrmachtu. Jakże szalenie ciekawa jest to postać! Oddany Rzeczy i Wodzowi, widzi jednak, że propaganda sięga zbyt daleko i zbyt szeroko, potrafi dostrzec rysy na obliczu ukochanego kraju i Hitlera. Nie dajcie się jednak zmylić - jest to człowiek niezwykle bezwzględny i surowy. Jego losy przecinają się z losami Staszka i Marii i już do końca ostatniego tomu będą się przenikać. Autor świetnie przedstawił jego kreację, tak niejednoznacznie, ale jednocześnie czytelnik na samym końcu nie może nie czuć sympatii do tego człowieka. Niejako po drugiej stronie barykady mamy Johanna Blankenburga, który nie hołduje żadnym wartościom, zaślepia go władza, a powiedzieć, że jest brutalny, to jak nic nie powiedzieć. Niestety ciągle przewija się przez kartki wszystkich tomów tej serii.

Oprócz wymienionych wyżej bohaterów pierwszoplanowych mamy także do czynienia z ciekawymi postaciami drugoplanowymi, z których na uwagę niewątpliwie zasługuje kapitan Obelt - kapitan Bronka. Jeśli miałabym go opisać jednym słowem - niezłomny. To chyba najlepsze określenie dla Obelta. Zaimponował mi swoją determinacją i odwagą, nie sposób go nie szanować za jego postawę względem Niemców. 

Wszyscy bohaterowie zostali wykreowani w sposób ciekawy, charakterystyczny dla każdego z nich, konsekwentny i logiczny. Niestety wielokrotnie, podczas czytania tej serii bolało mnie serce o każdego z nich - nie zapominajmy, że autor rzucił ich w wir II wojny światowej i o ile bohaterowie mogą być fikcyjni, tak realia wojenne już nie. Jestem pod wrażeniem, z jaką dokładnością i pieczołowitością autor oddał te realia i wydarzenia, jakie miały albo mogły mieć miejsce. Całą historię czyta się z zapartym tchem, mocno kibicuje bohaterom w ich wysiłkach, lecz z tyłu głowy ma się tę myśl, że przecież to spotkało wiele tysięcy Polaków i Żydów... I nawet teraz, pisząc te słowa, mam łzy w oczach. Ciężko pisać tutaj w ogóle o akcji i jej zwrotach... Powszechnie wiadomo, co działo się podczas II wojny światowej, a Remigiusz Mróz wykreował na tej podstawie historię, która chwyta za serce i którą koniecznie trzeba poznać. 

"Parabellum" polecam Wam z czystym sumieniem, bo uważam, że to kawał dobrej roboty autora. 

Znacie tę serię? Dajcie znać, co o niej sądzicie ;)



Za książki dziękuję Czwartej Stronie.

piątek, 16 sierpnia 2019

Adwokat diabła - Andrew Neiderman

Adwokat diabła - Andrew Neiderman
Adwokat diabła - Andrew Neiderman




Tytuł: Adwokat diabła
Tytuł oryginalny: The Devil's Advocate
Autor: Andrew Neiderman
Wydawnictwo: Vesper
Data premiery: 17 lipca 2019 r.

Moja ocena: 9/10


Ta książka ma chyba właściwie wszystko, co stanowi o świetnej lekturze. Właściwie nie dziwię się, że została wzięta "na tapet" przez Taylora Hackforda, choć w sumie sama ekranizacja jakoś wiele wspólnego z literackim pierwowzorem nie ma, choć łączy je pewien ogólny zarys i clue całej tej historii. I o ile - jeśli nie czytaliście książki, a znacie film - sam film jest w moim odczuciu naprawdę dobry, tak książka jest o niebo lepsza i dobitniej oddaje pewne schematy, jakie chciał ukazać autor. 

Kevin Taylor jest świetnym prawnikiem, czuje się jak ryba w wodzie w sprawach karnych. Ma przeczucie, że aktualnie prowadzona przez niego sprawa pozwoli mu wpłynąć na głębsze wody - a nie jest to sprawa prosta, bowiem broni nauczycieli, oskarżonej o molestowanie seksualne uczennicy. Podczas rozprawy sądowej okazuje się, że obserwuje go tajemniczy mężczyzna, który okazuje się być pracownikiem dużej nowojorskiej kancelarii Milton i Wspólnicy. Proponuje Kevinowi pracę w imieniu swojego pracodawcy. O ile jeszcze na początku nasz główny bohater bije się z myślami, gdyż ma nadzieję, że w jego obecnej pracy zostanie doceniony i wskoczy na stołek wspólnika, o ile traci jakiekolwiek skrupuły, gdy okazuje się, że styl, w jakim wygrał tę kontrowersyjną sprawę, nie spodobał się jednak jego pryncypałom. Z ciekawości jedzie więc poznać pana Miltona i dosłownie przepada w nowej rzeczywistości - służbowe mieszkanie, horrendalna pensja, szofer do dyspozycji... Żona Kevina - Miriam - początkowo sceptycznie podchodzi do zmiany pracy swojego męża, ale wystarczy jedna wizyta w Nowym Jorku, by wszystkie jej wątpliwości umknęły gdzieś w cień. Kevin rzuca się w wir pracy, lecz powoli zaczyna dostrzegać pewne niepokojące sygnały, jak choćby ten, że dostaje od Miltona dokumenty do sprawy, jeszcze zanim samo przestępstwo zostaje popełnione...

Przede wszystkim - autor pisze tak genialnie, że nie sposób odłożyć książkę. Wszystko jest tak bardzo obrazowe, że wręcz widziałam czytane przeze mnie aktualnie sceny - a te z sali sądowej to po prostu mistrzostwo. Ilość akcji jest w sam raz, autor w odpowiednich momentach ją zawiesza, by zaciekawić czytelnika i wręcz kazać mu przewrócić następną kartkę. Poprowadzenie tej akcji - logiczne i z ciągiem przyczynowo-skutkowym, nie dopatrzyłam się żadnych luk czy bzdurnych wytłumaczeń przebiegu konkretnych wydarzeń. Bohaterowie - wyraziści, z krwi i kości. Autor bardzo trafnie ukazuje studium ludzkiej psychiki, jak nasi bohaterowie - a właściwie to Kevin i Miriam - ewoluują i zmieniają swoje nastawienie do otaczającej ich rzeczywistości. John Milton, czyli tytułowy diabeł, przerażał mnie - najpierw swoją "troskliwością" względem Kevina i jego żony, tym, że musiał nad wszystkim czuwać, by ostatecznie osaczyć swojego nowego podopiecznego - a w jakim celu, to już nie będę spoilerować. Jedyne, co mogę Wam zdradzić, to to, że w tym miejscu książka i film baaaaaardzo się rozmijają, na plus oczywiście dla książki. Zakończenie i refleksja, jaka płynie z tej książki - jakże interesujące i aktualne w niniejszych czasach - mimo że sam "Adwokat diabła" miał swoją premierę 29 lat temu! To się dopiero nazywa geniusz tego autora!

Jednym słowem - polecam. Bardzo polecam. Znając film - zdziwicie się, jak bardzo został on spłycony w odniesieniu do książki (i to nie tylko w zakresie fabuły, ale także bohaterów). Jeśli jeszcze nie czytaliście, a mogliście tego nie zrobić, bo w Polsce ta książka miała premierę dopiero miesiąc temu - nie wahajcie się i szukajcie "Adwokata diabła" w księgarniach ;)



Za książkę dziękuję wydawnictwu Vesper.

piątek, 2 sierpnia 2019

Ostra jazda - Ryszard Ćwirlej

Ostra jazda - Ryszard Ćwirlej
Ostra jazda - Ryszard Ćwirlej


Tytuł: Ostra jazda
Autor: Ryszard Ćwirlej
Wydawnictwo: Muza
Data premiery: 5 czerwca 2019 r.

Moja ocena: 6/10


Już od bardzo dawna chciałam poznać twórczość Ryszarda Ćwirleja - nie dość bowiem, że pisze "mój" gatunek, to jeszcze słyszałam o jego książkach same pozytywne opinie. Kiedy okazało się, że autor wydaje kolejną książkę, to wiedziałam, że oczywiście po nią sięgnę ;) A jakie są moje wrażenia po lekturze? Niestety dość mieszane, a dlaczego - o tym niżej.

Fabuła kręci się wokół - początkowo oczywiście wydawałoby się, że niczym niezwiązanych ze sobą - kilku wątków. Mamy rok 2015 - wybory parlamentarne i kryzys uchodźczy. Niedaleko szkoły oficerskiej pod Poznaniem zostaje zamordowany jeden z żołnierzy. Kilka tygodni później w lesie zostają znalezione zwłoki młodej kobiety (w dość nietypowej pozie, a ślady wskazują, że została zabita strzałem w głowę z bliskiej odległości, podczas załatwiania potrzeb fizjologicznych). Szybko okazuje się, że dziewczyna mogła być ofiarą handlarzy żywym towarem. W śledztwie, które prowadzi policja w Szamotułach, pomaga młoda policjantka z Komendy Wojewódzkiej w Poznaniu. Oczywiście problem sięga dużo głębiej, niż mogłoby się wydawać, a nasza bohaterka ma głowę na karku i bystry umysł, więc pełni niebagatelną rolę w rozwiązaniu całej zagadki. To są tylko trzy główne wątki, lecz sama książka zawiera ich o wiele wiele więcej...

I tutaj przejdę do tego, co spowodowało, że mam mieszane uczucia względem tej książki. Przede wszystkim - ilość wątków. Wielokrotnie gubiłam się w przedstawionych przez autora zdarzeniach, a niestety ilość bohaterów, jaka występuje w tej książce, ich podobieństwa względem siebie (nazwiska, stanowiska, przeszłość, funkcje) nie pomagały w połapaniu się w fabule. Zdążyłam się zorientować, że ci bohaterowie występowali już w poprzednich książkach autora, więc osoby, które je znają, na pewno nie będą mieli takich problemów, a co więcej - będzie to dla nich swoisty smaczek, ale dla osoby, która pierwszy raz sięga po twórczość Ryszarda Ćwirleja jest to wyzwanie, by wszystkich spamiętać i ich nie pomylić. W pewnym momencie straciłam zupełnie z pola widzenia istotę książki, często musiałam się wracać kilka kartek, by zrozumieć, co autor opisuje i które postaci biorą udział w tych konkretnych wydarzeniach. Zdałam sobie w ogóle właśnie sprawę, że nie pamiętam nawet imienia tej młodej policjantki, a którą to postać polubiłam najbardziej ze wszystkich. Aneta? Chyba Aneta. No właśnie.

Gdyby nie to, co opisałam powyżej, książka dostałaby ode mnie mocniejszą ocenę. Poza tym chaosem mamy bowiem wszystko, co trzeba, by wciągnąć czytelnika bez reszty w wykreowany świat. I ciekawe tematy (choć może trochę za dużo jak dla mnie było tutaj polityki, ale ja polityką się nie interesuję za bardzo, od tego mam męża ;)), kilku wyrazistych bohaterów, akcja zawieszająca się w odpowiednich momentach, brudne sekrety policji, sarkazm i humor, lekkie pióro (choć częste retrospekcje wytrącały mnie z rytmu), świetne zakończenie. Mam nadzieję, że autor w kolejnych książkach trochę przystopuje z ilością wątków, bo "Ostra jazda" mogłaby spokojnie obdzielić nimi jeszcze co najmniej jedną książkę, bez uszczerbku dla fabuły.

A może są tu fani Ryszarda Ćwirleja i podpowiedzą mi, czy autor tylko w tej książce tak się rozpisał, czy to jest może jego właściwość? :)

Generalnie na "Ostrą jazdę" trzeba sobie zarezerwować zdecydowanie więcej czasu, niż na "statystyczną" książkę i nie jest to raczej pozycja na tzw. odmóżdżenie, bo zdecydowanie trzeba tutaj myśleć i łączyć fakty, by się nie pogubić ;)

Czytaliście "Ostrą jazdę"? A może macie w planach? Dajcie znać ;)



Za książkę dziękuję wydawnictwu Muza.
Copyright © 2016 Zakątek czytelniczy , Blogger