piątek, 15 września 2017

Pocałunek żelaza, Patricia Briggs (Mercedes Thompson, tom III)

Pocałunek żelaza, Patricia Briggs (Mercedes Thompson, tom III)
Pocałunek żelaza - Patricia Briggs
(Mercedes Thompson, tom III)


Tytuł: Pocałunek żelaza
Tytuł oryginalny: Iron kissed
Autor: Patricia Briggs
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Premiera na świecie: 2008 r.
Premiera w Polsce: wznowienie serii - 25 sierpnia 2017 r.
Seria/cykl: Mercedes Thompson, tom III

Moja ocena: 8/10 (rewelacyjna)


Uwielbiam Mercy. 

Właściwie tak mogłabym już zakończyć ten post i mielibyście zupełną jasność, co sądzę o trzecim tomie przygód Mercedes Thompson. Pokuszę się jednak o napisanie czegoś więcej, no bo w sumie czemu nie, bo przecież mogę ;)

"Pocałunek żelaza" przedstawia czytelnikom w sposób dość szczegółowy kolejny wyrywek rzeczywistości, w jakiej przyszło żyć naszej głównej bohaterce - tym razem mamy do czynienia z Pradawnymi - istotami, które żyją już wiele lat, stronią od ludzi, posiadają magiczne moce i skupione są w rezerwatach (jak wiecie - Szarzy Panowie kilka lat wstecz kazali wielu nadnaturalnym istotom wyjść z ukrycia). Pradawni mają wiele tajemnic i pilnie ich strzegą przed ludźmi, a te rezerwaty im w tym pomagają. Mercy ma do spłaty dług względem swojego mentora - Mrocznego Kowala, a okazja nadarza się właściwie natychmiast. Wśród Pradawnych dochodzi do serii morderstw. Mercy jako zmiennokształtna ma pewne umiejętności, które są niezwykle przydatne w tropieniu zabójcy... Sprawa komplikuje się tym bardziej, że podejrzanym zostaje Zee właśnie... Bohaterka musi zmierzyć się w tym tomie nie tylko z nieczystymi siłami, ale także rozstrzygnąć wreszcie status swoich uczuć do Adama i Samuela...

Pod względem fabularnym - na szczęście (jak dla mnie :)) było WRESZCIE więcej rozważań na linii Mercy-Adam-Samuel :) Autorka poświęciła więcej uwagi rozterkom sercowym głównej bohaterki, niż w pierwszym czy drugim tomie. Chociaż czy sercowym, to ciężko powiedzieć, bowiem Mercy kieruje się nie tylko sercem, ale także instynktem i rozsądkiem. Nie można jednak ukryć, że w tej części robi się gorąco :) Ciekawi mnie bardzo, jak dalej potoczy się ten wątek, bowiem zakończenie jest bardzo obiecujące, a to dopiero przecież trzecia część, a w sumie jest ich osiem! :)

Co do głównego wątku - ciekawy, choć dla mnie bardziej przerażające były wampiry z "Więzów krwi". Bardzo podoba mi się takie stopniowe odkrywanie rzeczywistości głównej bohaterki - niby od początku cośtam wiemy, ale takie raczej wyrywki i są to dość ogólne informacje. Z każdym tomem Patricia Briggs odkrywa kolejne karty świata otaczającego Mercedes. Za każdym razem dziwię się, jak bardzo surowy on jest - tutaj rządzi w głównej mierze instynkt i sztywno ustalone w każdej "grupie" zasady. Mercy musi bardzo uważać, bowiem w sumie nie należy do żadnej z nich i nie obowiązują jej żadne zasady, ale choćby delikatnie nagięła te nieobowiązujące je zasady, to jej życie może być zagrożone...

Autorka konsekwentnie trzyma poziom poprzednich części i jeżeli chodzi o sposób budowania napięcia, kreowania historii i swoistą mroczność oraz pierwotność, które wyzierają z każdego jej zakamarka. To właśnie lubię w Patricii Briggs - seria o Mercedes Thompson nie jest lukrowanym torcikiem, gdzie to, co naprawdę złe, przedstawiane jest w bardzo atrakcyjny sposób, do "zakochania się". Taka literatura musi mieć swojego konkretnego odbiorcę, z pewnością nie jest dedykowana młodszym czytelnikom, bo po prostu zwyczajnie mogą jej nie zrozumieć. 

Czwarty tom wznowionej serii już jest dostępny w księgarniach. Chcę, MUSZĘ mieć ją na swojej półce, dla tej brzydko-pięknej okładki, no i treści oczywiście :) Jestem bardzo ciekawa, co autorka serwuje w "Znaku kości" - jaką część świata Mercy tym razem przede mną odkryje? Już przebieram nogami na myśl o lekturze. To jest taka błoga pewność, że będzie wyśmienita.

A Wy co sądzicie o tym tomie przygód Mercy? A może jesteście jeszcze przed lekturą? Czekam na Wasze komentarze :)



Za egzemplarz serdecznie dziękuję wydawnictwu Fabryka Słów.


wtorek, 12 września 2017

Z góry widać tylko nic - Arek Borowik

Z góry widać tylko nic - Arek Borowik
Z góry widać tylko nic - Arek Borowik


Tytuł: Z góry widać tylko nic
Autor: Arek Borowik
Wydawnictwo: Dobra Literatura
Data premiery: 24 maja 2017 r.

Moja ocena: 7/10 (bardzo dobra)

Dzisiaj przychodzę do Was z kolejną opinią na temat książki, jaką otrzymałam podczas spotkania Blog Book Meeting (relacje znajdziecie tutaj - #1 i #2) - na tapecie kolejna propozycja polskiego autora - Arka Borowika. 

"Z góry widać tylko nic" opowiada o "losach" Strawińskiego - pracownika pewnej korporacji, który, aby pozostać w firmie, dostaje szansę od prezesa - od opowiedzianej przez Strawińskiego historii zależy, czy ten pozwoli mu zachować swoje stanowisko. A czemu Strawiński musi je opowiadać? Ano bo jego słabości dezorganizują pracę w firmie, a prezes nie może do tego dopuścić. Bohater opowiada prezesowi trzy historie, zatem i słabości okazują się być trzy. 

Te historie to uwspółcześnione bajki, znane nam z dzieciństwa - pozwolę Wam spróbować je odgadnąć podczas lektury ;) Historie, w których autor w genialny sposób odsłania ludzkie słabości i namiętności - często w sposób przerysowany i absurdalny. Humor również nie jest autorowi obcy - znajdujemy go jednak w tej części, która łączy wszystkie opowiadania, a więc w historii Strawińskiego. Arek Borowik genialnie żongluje słowem, serwuje czytelnikowi trafne porównania i spostrzeżenia na temat otaczającego nas świata oraz ludzkiej natury. Jego styl jest lekki i sprawia, że kolejne kartki książki wręcz same się przewracają podczas lektury. 

Każdy z nas z lektury z pewnością wyniesie coś innego. Ja w niektórych momentach smutno kiwałam głową, w innych z niedowierzaniem w myślach zwracałam pytające spojrzenie w stronę autora, przyznając mu później rację. "Z góry widać tylko nic" jest naprawdę trafionym studium ludzkiej natury - tym prawdziwszym, że obnażającym także nasze pierwotne instynkty i odruchy. 

Strawiński to dla mnie taki stereotypowy Polak - pracujący od lat w tej samej firmie, tak, żeby się nie narobić, zatracający się we własnych słabościach, poświęcający energię na błahostki, odkładający wszystko co ważne na później... Brzmi znajomo, prawda? Każdy z nas ma jakieś słabości i namiętności, a autor to świetny obserwator i genialnie wykorzystuje swoje obserwacje w "Z góry widać tylko nic".

Wydaje się, że lektura jest lekka i przyjemna - nic bardziej mylnego! Samo czytanie - owszem, jest takie właśnie, jednak przesłanie tej książki każe nam głębiej zastanowić się nad nami, nad naszym postępowaniem i całym życiem. Dokąd zmierzamy my i  nasi najbliżsi? Czy to jest kierunek, w jakim chcemy podążać?

Z całego serca polecam Waszej uwadze "Z góry widać tylko nic". Przekonacie się, że faktycznie - z góry tak naprawdę nic nie widać. Tylko wydaje nam się, że widzimy.

Znacie autora i jego propozycję? Dajcie znać w komentarzach!



Za egzemplarz dziękuję partnerowi Blog Book Meeting Wydawnictwu Dobra Literatura.



niedziela, 3 września 2017

Blog Book Meeting #2

Blog Book Meeting #2
Dzisiaj chciałabym Was zaprosić na kolejną relację ze spotkania Blog Book Meeting, które odbyło się 12 sierpnia 2017 r. w niezwykle klimatycznej kawiarni Księgarnia w Sosnowcu. Link do pierwszej relacji, w której możecie poczytać o spotkaniach autorskich, jakie odbyły się podczas spotkania, znajdziecie tutaj - klik, natomiast w niniejszym poście chciałabym Wam przedstawić partnerów tegoż wydarzenia.




Małgorzata Falkowska (klik)

źródło
Małgorzata Falkowska jest polską pisarką, autorką takich powieści, jak "Gorzej być (nie) może", "Mąż potrzebny na już", czy "Poszukiwany, poszukiwana" - ten ostatni tytuł miał swoją premierę całkiem niedawno, bo (według informacji podawanych w recenzjach) 18 sierpnia. Nie miałam jeszcze przyjemności czytać książek, które wyszły spod pióra Małgosi Falkowskiej, ale jak na razie nie czytałam o nich chyba żadnej negatywnej opinii. Zdążyłam także zauważyć, że Małgosia jest osobą bardzo otwartą na kontakt zarówno z czytelnikiem, jak i blogerem. Mam nadzieję szybko nadrobić moje czytelnicze zaległości :) 

Oto, co podają źródła (lc ;)) na temat autorki:

Niepoprawna optymistka z wiecznym uśmiechem na twarzy; pochodzi z Włocławka; wyjeżdżając na studia do Torunia, zakochała się najpierw w mężczyźnie (obecnie już mężu), który pomógł jej zakochać się także w Toruniu, gdzie mieszka do dziś. Absolwentka Uniwersytetu Mikołaja Kopernika oraz Akademii Pedagogiki Specjalnej, pedagog specjalny, oligofrenopedagog, surdopedagog, terapeuta zajęciowy. Na co dzień pracuje w Środowiskowym Domu Samopomocy Fundacji im. Brata Alberta w Toruniu. Wykładowca na kierunku terapia zajęciowa oraz oligofrenopedagogika, pokazuje innym, że praca z niepełnosprawnymi może być nie tylko źródłem zarobku, ale i pasją.


Jacek Getner (klik)

Pisarz, scenarzysta, dramaturg. Laureat licznych konkursów pisarskich i dramaturgicznych (tutaj znajdziecie więcej informacji na temat zdobytych przez autora nagród - klik). Autor scenariuszy do kilkuset odcinków różnych seriali telewizyjnych ("Klan", "Malanowski i partnerzy", "Daleko od noszy") i dialogów do fabularnych gier komputerowych. Jego aktualnym projektem jest "Pan Przypadek" - jest to cykl opowieści o detektywie Jacku Przypadku, zaplanowany na 14 tomów, które powinny ukazać się mniej więcej do 2018 r. Jak sam pisze:

Stworzyłem tego bohatera bo brakowało mi w polskiej literaturze kogoś, kto rozwiązywałby zagadki przede wszystkim siłą genialnej dedukcji. Kogoś takiego jak Sherlock Holmes czy Hercules Poirot. Choć również kogoś podobnego nieco do porucznika Borewicza i doktora Housea. Z tym ostatnim łączy Przypadka zdecydowanie umiejętność do irytowania wielu ważnych osób. Do tego dokłada swój lekceważący stosunek do autorytetów, których zdanie, według ogółu, jest niepodważalne. Dzięki temu liczba jego wrogów błyskawicznie wzrasta… (klik)


Agnieszka Węgiel (klik)

Autorka poradnika "Jak nie masz w głowie, to masz w biodrach" - czyli o tym co i jak poukładać w głowie, żeby Twoje ciało wreszcie zaczęło Cię słuchać:

Czas, żebyś wreszcie w to uwierzyła. Zamiast wierzyć w diety – cud, głodówki, suplementyodchudzające w czasie snu oraz w to, że szczupłość zapewni Ci tylko bieganie maratonów. W mojej książce opowiem Ci o tym, dlaczego przyjaźnisz się z jojo, chociaż go nienawidzisz i dlaczego tyjesz od samego patrzenia na jedzenie. A Ty z tą wiedzą zrobisz, co zechcesz! Umówisz się na spotkanie z dietetykiem, diet coachem, zapiszesz na aerobik albo sama zaczniesz nowe, szczupłe i uśmiechnięte życie. Bo będziesz mogła! Będziesz miała całą niezbędną wiedzę do tego, żeby zrobić porządek w swojej głowie, a wtedy biodra osiągną taki obwód o jakim marzysz.Już w sprzedaży książka o naprawianiu relacji z jedzeniem, o rozumieniu siebie i słuchaniu swojego organizmu. O byciu szczęśliwą tu i teraz, a nie może jutro, kiedyś, jak…. (klik)

Wydawnictwo Szara Godzina (klik)
żródło

Wydawnictwo Szara Godzina zostało założone w 2012 roku. Od początku działalności publikuje książki polskich autorów. Ludzie je tworzący kierują się intuicją i własnymi zamiłowaniami. Preferują literaturę obyczajową, ale od czasu do czasu wydają też dobrą sensację i mocne thrillery. Chcą, by powieści dostarczały pozytywne emocje, budziły refleksję i były ucztą duchową. Ich autorzy często goszczą na spotkaniach autorskich i warsztatach literackich (klik). 

Już niedługo nakładem Wydawnictwa Szara Godzina ukażą się m.in. następujące pozycje:
- "Tam, gdzie czekał anioł" Doroty Schrammek (premiera 24 października 2017 r.),
- "Foresta Umbra" Pawła Jaszczuka (premiera 16 października 2017 r.),
- "Niczemu winne" Anny Krzyczkowskiej (premiera 25 września 2017 r.),
- "W nadziei na lepsze jutro" Ewy Bauer (premiera 18 września 2017 r.)


Wydawnictwo Dobra Literatura (klik)
źródło
Wydawnictwo Dobra Literatura powstało z połączenia pasji literackiej, wiernego umiłowania książek i potrzeby odkrywania rzeczy ważnych. Dla wydawnictwa dobra literatura stawia pytania i prowokuje do przemyśleń. Działają na rynku od 2010 roku, a od 2015 roku jest częścią Grupy Wydawniczej Literatura Inspiruje Sp. z o.o.
 
Wydawnictwo proponuje mocną, wyrazistą prozę opartą na faktach, ważne tematy przełamujące tabu, reportaże, publicystykę popularnonaukową oraz literaturę piękną, która urzeka dojrzałością języka. Wydaje książki wywołujące burzę emocji, często popychające do działania, czasem wyciszające, ale zawsze dające do myślenia.

Wartość literacką wydawanych przez Wydawnictwo Dobra Literatura książek dostrzeżono w wielu ogólnopolskich konkursach, jednak szczególnie bliskie są mu nagrody przyznawane przez samych czytelników – stanowią one potwierdzenie, że ludzie tworzący wydawnictwo dokonują trafnych wyborów (klik).

Już niedługo nakładem Wydawnictwa Dobra Literatura ukażą się m.in. następujące pozycje:
- "Uczyć (się) z pasją" (premiera 18 września 2017 r.),
- "Wypalone dzieci" Michaela Schulte-Markwort (premiera 12 września 2017 r.)


Wydawnictwo Lemoniada (klik)
źródło

Wydawnictwo Lemoniada.pl powstało z myślą o młodszych czytelnikach. Publikacje, które tworzy, kierowane są do dzieci w wieku szkolnym oraz młodzieży. Książki zostały podzielone na trzy kategorie wiekowe - 5+, 12+ i 16+.  Z pozycji nieco bliższych mojej kategorii wiekowej, jakie znajdują się w ofercie wydawnictwa, wskazać można:
- "Co zdarzyło się w Lake Falls" Artura K. Dormanna,
- "Kruchość skrzydeł" Karen Foxlee,
- "Sukienka w kolorze nocnego nieba" również Karen Foxlee.


Wydawnictwo Zakamarki (klik)
źródło
Wydawnictwo Zakamarki powstało na początku 2007 roku w Poznaniu. Początkowo należało do szwedzkiej grupy wydawniczej Norstedts, w skład której wchodzi jedno z największych szwedzkich wydawnictw książek dla dzieci – Rabén & Sjögren, a od 2011 roku jego właścicielkami są Katarzyna Skalska i Natalia Walkowiak.
Wydawnictwo Zakamarki wydaje cenione na całym świecie i tłumaczone na dziesiątki języków szwedzkie książki dla dzieci. Wiele tytułów to książki obrazkowe dla młodszych dzieci, mamy też sporo ciekawych propozycji dla dzieci starszych, czytających już samodzielnie. Jesienią 2012 roku do ich oferty dołączyły książki francuskie.
Posiadają wyłączne prawo do publikowania w Polsce wcześniej u nas nieobecnych książek obrazkowych Astrid Lindgren. Dzięki temu do rąk polskich czytelników trafiły nowe historie o Pippi, Emilu czy dzieciach z Bullerbyn z oryginalnymi ilustracjami.
Podstawową zasadą Wydawnictwa Zakamarki jest publikowanie książek z wartościową treścią, dopracowanym językiem i dobrą, niesztampową ilustracją. Nasze książki tworzone są z pasją, humorem i indywidualizmem, nie pod dyktando komercyjnej mody. Pierwszą książkę wydano 23 sierpnia 2007 roku - były to Przygody Astrid - zanim została Astrid Lindgren. W ciągu dziewięciu lat działalności ukazało się ponad 200 tytułów.(klik)

Wydawnictwo Oficynka (klik)

źródło

Jest gdańskim wydawnictwem, istniejącym od 2010 roku. Wydawnictwo Oficynka wydaje książki interesujące, wciągające, służące wybornej zabawie intelektualnej, poszerzające wiedzę i zaspokajające ciekawość świata, książki, których lektura stanie się przyjemnością i które sprawią, że czytelnik będzie chciał wracać, by w dobrej atmosferze z jednej strony delektować się warsztatem znakomitych pisarzy, poznawać siłę ich wyobraźni i pasję twórczą, a z drugiej korzystać z wiedzy i umiejętności autorów literatury psychologicznej i humanistycznej (klik). 

Już niebawem nakładem Wydawnictwa Oficynka ukażą się m.in. następujące pozycje:
- "Kochankowie brzydszej córki" Piotra Jezierskiego,
- "Spadkobierca" Agnieszki Pruskiej,
- "Syndykat" Adama Ubertowskiego,
- "Premiery nie będzie" Małgorzaty Sobieszczańskiej.


Majunto (klik)
źródło

Majunto to manufaktura, która została stworzona z pasji do życia i kolorowych tkanin. Nie jest produkcją masową - wszystkie nasze uszytki są od początku do końca szyte z największą starannością. Majunto to HANDMADE w najczystszej postaci. Materiały z których korzysta posiadają ekologiczne i zdrowotne certyfikaty Oeko-Tex. Ja muszę przyznać, że jestem zachwycona produktami oferowanymi przez Majunto - są one nie tylko wysokiej jakości, ale także pomysłowe (jak choćby torba-przewijak, która może okazać się przydatnym gadżetem dla każdej młodej mamy). Narzuty, koce, poduszki, abażury - to i wiele więcej znajdziecie właśnie w Majunto (a i ceny są całkiem przystępne! :)).


Moondrive Shop (klik)
źródło

Tego sklepu chyba nie trzeba nikomu przedstawiać :) Znajdziemy tutaj nie tylko świetną ofertę Wydawnictwa Moondrive, ale także wszystkie okołoczytelnicze gadżety - zakładki, kubki, torby... A chyba przede wszystkim boxy - cykliczną tematyczną ekstazę dla każdego książkoholika, zawierającą książkę i czytelnicze gadżety.


Dom Wydawniczy Mała Kurka (klik)
źródło
Wydawnictwo Mała Kurka wykluło się z namiętności czytania, ab ovo, pewnego słonecznego dnia 2010 roku. Ludzie tworzący to wydawnictwo są przyjaciółmi i od nieskończoności wspólnie obserwują rzeczywistość, przesiadując w barze Rico Babel Świat… Śmiało rozglądają się dookoła świata w poszukiwaniu ciekawie opowiedzianych historii. Interesują ich książki dla dzieci i dorosłych, potrzebne do poznania labiryntu świata. Lub tylko własnych myśli. Mają nadzieję, że spacerując swobodnie po elipsie Jajka, dotrzemy po słowa wszędzie tam, gdzie błysną one subtelnym, lokalnym pięknem i mądrością, choćby były wyryte na schodach hieroglifami lub pospiesznie spisane na liściu wiatru (klik).
Propozycje od Małej Kurki to m.in. seria dla dzieci "Na kurzej łapie" ("Szczuroburger,", "Wielka ucieczka Dziadka", itd.), czy "Krzykacz z Rwandy" Warrena Fitzgeralda i "Siostrzyca" Johna Hardinga.

poczytne.pl (klik)
źródło
Mówi się, że każdy człowiek nosi w sobie niejedną opowieść lecz większości z nich nie będzie dane nam poznać. Bycie pisarzem to poddanie się wewnętrznym historiom, mającym swój początek w nieznanym miejscu i czasie. To tchnienie życia w ich bohaterów i, niejednokrotnie, oddanie im kontroli nad przebiegiem wydarzeń. W pisaniu, w czasie rzeczywistym i bez względu na okoliczności, pisarz skazany jest na samotność. Tylko w niej może pokonać słabości, stojące na przeszkodzie w przelaniu swojej opowieści na papier.Poczytne.pl to wydawnictwo, do drzwi którego nie puka pisarz, a jego historia. To ona łączy nas z autorem splotem niezwykłych okoliczności, które rozbudzają wyobraźnię i kierują na wspólną, zawiłą drogę, na końcu której czeka czytelnik. Co kryje się za tymi wzniosłymi słowami? Również przyziemne sprawy. Gdyż naszym zadaniem, nade wszystko, jest chronienie opowieści w trudnym procesie jej komercjalizacji. (klik)
Nakładem wydawnictwa dotychczas ukazał się zbiór felietonów Łucji Brzozowskiej "Zadziwiające losy wyrazów" oraz "Powieść (anty)feministyczna z mięsem w tle" Pauli Styx.

Chocolissimo (klik)

źródło
Historia marki Chocolissimo związana jest z ciągłymi podróżami, odkrywaniem kilkusetletniej tradycji związanej z produkcją czekolady oraz eksperymentowaniem ze smakiem i łączeniem składników. Chocolissimo to przede wszystkim nasza pasja, którą zgłębiamy każdego dnia, aby oferować tylko produkty najwyższej jakości, o unikalnych walorach smaku, zapachu, wyglądu i dotyku. 
Wśród wielu znakomitych produktów czekoladowych premium, powstała koncepcja stworzenia unikalnej kolekcji zawierającej najlepsze i najciekawsze smakowe produkty, w których dbałość o szczegóły została rozciągnięta do granic możliwości, a efekt końcowy tworzy perfekcyjną treść podaną w doskonałej formie. Tak powstała marka Chocolissimo, która w Polsce istnieje od 2004 roku (klik).
Chocolissimo oferuje naprawdę różnorodną formę, w jakiej można tylko spotkać czekoladę. Firma wychodzi na przeciw oczekiwaniom swoich klientów i tworzy genialny produkt na każdą okazję. Kilkukrotnie smakowałam ich czekoladki i napiszę Wam tyle - są one warte każdych pieniędzy.

Księgarnia selkar.pl (klik)
źródło
Księgarnia selkar.pl istnieje już od ponad 12 lat i ma w swojej ofercie chyba wszystko - od podręczników przez gadżety niezbędne każdemu książkoholikowi, po ebooki i audiobooki. Dokłada wszelkiej staranności, by klient był zadowolony - nie tylko z ceny produktu, ale chyba przede wszystkim jakości świadczonej usługi. Kilkukrotnie zamawiałam książki za pośrednictwem tej księgarni i jeszcze nigdy nie byłam niezadowolona. 

Eveline Cosmetics (klik)
źródło

Jedna z lepszych (jak dla mnie) marek kosmetycznych. W swojej ofercie posiadają kosmetyki do kompleksowej pielęgnacji całego ciała, jak również te, dedykowane makijażowi, czy manicure. Ostatnio odkryłam genialne serum olejowe do ust - Precious Oils Lip Elixir - moja wersja zapachowa to wanilia. Odkąd nosiłam aparat ortodontyczny, moją zmorą stały się wiecznie spierzchnięte usta - aparat został zdjęty 4 lata temu, a ten problem został i szukam coraz to nowych i lepszych pomadek do ust, które złagodzą moje dolegliwości. Od dłuższego czasu stosowałam pomadki ochronne z Yves Rocher, ale moje usta już się chyba do nich przyzwyczaiły, gdyż nie odczuwałam już po ich użyciu takiego efektu, jak na początku stosowania. No i na spotkaniu otrzymałam m.in. wspomniane powyżej serum - ma formę błyszczyka, wygodnie się go używa, a co najważniejsze - działa! Usta są nawilżone, olejowa formuła sprawia, że nie znika z nich, nawet podczas posiłku (co przy zwykłych pomadkach jest normą). Jak na razie jest to strzał w dziesiątkę chyba porzucę pomadki z Yves Rocher ;)

KobiecePorady.pl (klik)

źródło

Jest to portal dla kobiet, zawierający artykuły chyba z każdej "kobiecej" dziedziny życia. Znajdują się tutaj artykuły urodowe, modowe, z zakresu zdrowia, fitnessu, domu czy ogrodu. Idealny dla zabieganych kobiet sukcesu, jak i tych, spełniających się w roli matki. Każda znajdzie tutaj coś dla siebie, a forma portalu internetowego pozwala zajrzeć do niego w każdym czasie i w każdym miejscu - wystarczy mieć ze sobą tylko telefon :)

W tym miejscu bardzo serdecznie chciałabym podziękować partnerom Blog Book Meeting za współpracę przy organizacji tego świetnego wydarzenia, przekazane prezenty i wsparcie, jakie okazali organizatorkom spotkania. Upominki niezwykle umiliły spędzony z autorkami i blogerkami czas, a z gadżetów będziemy pewnie jeszcze długo korzystać. Zresztą - to bardzo miłe otrzymywać prezenty, chyba każdy z nas musi to przyznać :) 


PS Już niedługo szykuje się kolejna edycja Blog Book Meeting! :)

sobota, 26 sierpnia 2017

Dziennik uciekiniera - Joanna Sarnecka

Dziennik uciekiniera - Joanna Sarnecka
Dziennik uciekiniera - Joanna Sarnecka



Tytuł: Dziennik uciekiniera
Autor: Joanna Sarnecka
Wydawnictwo: Oficynka
Data premiery: 2017 r. (niestety nie znalazłam
informacji o dokładnej dacie)


Dzisiaj przyszła pora na pierwszy post z cyklu recenzji dobroci otrzymanych podczas jedynego w swoim rodzaju Blog Book Meeting (moją relację znajdziecie tutaj). Na pierwszy ogień wybrałam właśnie "Dziennik uciekiniera" Joanny Sarneckiej i powiem Wam tak - nie umiem ocenić tej pozycji. Musicie bowiem wiedzieć, że propozycja od autorki to proza poetycka - nie do końca trafia ten gatunek w mój gust czytelniczy, mimo że lubię poezję i zasłuchuję się w poezji śpiewanej.

Joanna Sarnecka jest antropologiem kultury, animatorką, opowiadaczką w grupie Opowieści z walizki (opowiescizwalizki.blogspot.com). Działa w lokalnych NGO jako prezes Fundacji na Rzecz Kultury "Walizka" oraz w Stowarzyszeniu Sztetl Dukla. Prowadzi grupę teatralną dla osób niepełnosprawnych. Tańczy butoh. Autorka niewątpliwie jest osobą bardzo aktywną i utalentowaną, a zdobyte doświadczenie i emocje z tym związane odnajdziemy właśnie w "Dzienniku uciekiniera".

Książka jest właściwie jedną wielką metaforą. Na próżno tutaj szukać logicznego ciągu zdarzeń, czy fabuły - autorka formułuje w książce myśli w sposób dość luźny, niektóre z powodzeniem można by nazwać przypowieściami czy baśniami (w książce znajduje się ich całkiem sporo) - z każdej takiej przypowiastki wypływa inne przesłanie. Czytelnik - w zależności od tego, w jakim aktualnie znajduje się miejscu w swoim życiu - z "Dziennika uciekiniera" wyniesie coś innego i na inny aspekt narracji zwróci uwagę. Z całej lektury wypływa jednak na pierwszy plan ogromna tęsknota i żal - za tym, co było. Książka to jeden wielki ładunek emocji. Joanna Sarnecka pięknie maluje słowem i nie wątpię, że trafia w czułe struny każdego czytelnika. Nie ma co się jednak oszukiwać - lektura ta nie jest łatwa i z pewnością nie każdy się w niej odnajdzie. Ja osobiście preferuję wiersze dla takiego przekazu emocji, lecz wierzę, że miłośnicy gatunku będą tą pozycją zachwyceni.
„Myślę o nas. Jak misa i dzban możemy do siebie jedynie milczeć. Daleko i blisko zarazem. Krucho-twarde ciała, stykające się przypadkiem, kiedy z dzbana woda leje się do misy. Tęsknota. Morze tęsknoty i wiele, naprawdę zbyt wiele marzeń, wyobrażeń, obrazów. Tydzień temu było inaczej, ja byłam gdzie indziej. Powoli dociera do mnie, że już nigdy. Życie szykuje nam niespodzianki, z których trudno się cieszyć. Zostań, zostań jeszcze trochę. Nie odchodź. Wraz z latem opuszczają mnie przyjaciele i sama zostaję pod gołym niebem. Aż strach. Nie odchodź. Twoje zjawiskowe, nieprzewidziane, niezaplanowane zaistnienie rozwiera szczelinę w zakończeniu mojej historii. Nie wiem, czy to nazywa się miłością, ale na pewno pięknie mi z tym jak z kwiatem”.

Prawda jest taka, że nie umiem o tej pozycji napisać coś więcej - cokolwiek konkretnego. Niewątpliwie jest to pozycja intrygująca, aczkolwiek nie znajduję w niej żadnego punktu zaczepienia, który pozwoliłby mi napisać ten post tak, jak robię to zwykle w przypadku innych książek - bohaterowie, fabuła, narracja, zakończenie... Tutaj nic nie jest oczywiste, każdy może interpretować poszczególne fragmenty książki na swój sposób, a tak właściwie po prostu spróbować odczytać emocje, jakie z niej wypływają. 

Zaczytujecie się w prozie poetyckiej? A może preferujecie wiersze, jak ja? 





Za egzemplarz dziękuję partnerowi Blog Book Meeting Wydawnictwu Oficynka.


piątek, 25 sierpnia 2017

[ZAPOWIEDŹ] Mroczne zakamarki - Kara Thomas

[ZAPOWIEDŹ] Mroczne zakamarki - Kara Thomas
Spokój amerykańskiej prowincji przerywają brutalne morderstwa. Opinia publiczna jest pewna, że stoi za nimi seryjny morderca, zwany „Potworem znad rzeki Ohio”.  Jednak dziesięć lat później dla jednego ze świadków sprawa przestaje być tak oczywista. Premiera „Mrocznych zakamarków” Kary Thomas już 20 września, nakładem Wydawnictwa Akurat.

Gdy przed dziesięcioma laty Tessa Lowell opuszczała rodzinne miasteczko Fayette, szczerze wierzyła, że już do niego nie wróci. Tak naprawdę nie miała po co – jej matka i siostra uciekły z domu, ojciec trafił do więzienia, a najlepsza przyjaciółka, Callie, nigdy nie zaznała spokoju po głośnym morderstwie swojej kuzynki. Tessa musi jednak złamać swoje postanowienie, gdy dociera do niej informacja o śmiertelnej chorobie ojca. Młoda kobieta przyjeżdża do rodzinnego domu, co przywołuje dawne wspomnienia: o rodzinie, znajomych oraz o nim... „Potworze znad rzeki Ohio”. Dlaczego zabił młodą Lori? Czy Wyatt Strokes rzeczywiście byłby do tego zdolny? Dlaczego tak wiele faktów do siebie nie pasuje? Tessa podejrzewa, że prawdziwy morderca jest na wolności...

„Mroczne zakamarki” to klimatyczny amerykański thriller autorstwa młodej, lecz już uznanej autorki. Kara Thomas wypracowała unikalny styl pisania, łączący mroczną, nieoczywistą historię z solidną dawką czarnego humoru. Powieść została doceniona przez krytyków i czytelników zachwyconych atmosferą tajemnicy, wciągającą akcją i żywymi dialogami. W 2017 roku „Mroczne zakamarki” otrzymały nominację do prestiżowej nagrody International Thriller Awards.

⋆⋆⋆⋆⋆ Po przeczytaniu ostatniej strony już nikomu nie będziesz wierzyć... – Beth z goodreads.com

⋆⋆⋆⋆⋆  O mój Boże, mam dreszcze! – Molly z goodreads.com

⋆⋆⋆⋆⋆  Ta historia jest NIESAMOWITA! Każda strona jest cudowna! – Sara z goodreads.com

Ubłagałyśmy Lori, żeby pozwoliła nam spać na werandzie domu Greenwoodów. Chciałyśmy rozbić namiot na podwórku, ale Maggie oświadczyła, że to wykluczone. […] Weranda też się świetnie do tego nadawała. Lori była pełna obaw, bo od świata zewnętrznego oddzielały nas tylko siatkowe drzwi, ale Callie przekonywała ją, że w naszej dzielnicy nigdy nie wydarzyło się nic złego. W końcu Lori dała za wygraną i przekopałyśmy cały ekwipunek biwakowy, który leżał pod schodami prowadzącymi do piwnicy, żeby znaleźć dla mnie stary śpiwór. Zarzekałyśmy się, że będziemy czuwać przez całą noc i wypatrywać niedźwiedzi, ale o dziesiątej już odpłynęłyśmy w błogi sen.
Obudziłam się, czując, jak Callie potrząsa mnie za ramię.
– Ktoś tam jest – powiedziała, otulając się śpiworem.
Nie przypominam sobie, żebym się wtedy bała.
Myślałam, że to jakieś zwierzę, dopóki nie rozległ się trzask łamanej gałązki. Ktoś się skradał. Callie wbiła paznokcie w moją rękę.
– fragment książki


Kara Thomas (ur. 1990 r.) – amerykańska pisarka specjalizująca się w powieściach grozy. Sławę przyniósł jej debiutancki thriller „Mroczne zakamarki”, nominowany do m.in. Pennsylvania Young Reader’s Choice Award, Georgia Peach Book Award oraz TAYSHAS Reading List. Thomas jest również uznaną autorką scenariuszy m.in. dla Warner Brothers Television. Obecnie mieszka na Long Island z mężem i przygarniętym kotem.

Okłada i opis fabuły intrygują i bardzo się cieszę na możliwość przeczytania tej pozycji. Kto jeszcze czeka na premierę, ręka w górę! :)


Copyright © 2016 Zakątek czytelniczy , Blogger