piątek, 2 października 2026

W zasięgu śmierci - Aldona Kucner

W zasięgu śmierci - Aldona Kucner

 



Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Dolnośląskim


Jak tam czytelniczo Wasz wrzesień? 

Ja przeczytałam 6 książek i wisienką na torcie tego bardzo dobrego czytelniczo miesiąca jest książka ze zdjęcia 🔥Jest to debiut i o ile mnie to hasło totalnie zachęca do sięgnięcia po książkę, tak wiem, że wiele osób nie daje takiej szansy. A naprawdę warto! 

Aldona Kucner to bardzo obiecująca polska autorka, a jeśli to jest jej debiut, to z ogromną niecierpliwością czekam na kolejne książki autorki. Fabuła kręci się wokół próby wyjaśnienia śmierci bardzo popularnego nastoletniego influencera. Jest to jednak tylko tło do rozważań na temat współczesnych zagrożeń, jakie niosą ze sobą social media, Internet oraz nowe technologie.



Autorka nie boi się trudnych tematów, sięgając również po kontrowersyjne kwestie. W śledztwo zaangażowana jest komisarz Gizela Sikora - jest to silna postać, ale jak każdy człowiek - z rysami na duszy. Podobała mi się jej kreacja i pomysł na "słabość", dość niestandardowy w morzu silnych kobiecych bohaterek. Ta historia pokazuje przede wszystkim cienie działalności w Internecie, samotność wśród ludzi, popęd za pieniędzmi, cenę sławy i moc social mediów. Nie jest to łatwy odbiór, można poczuć przytłoczenie i jest to całkowicie zrozumiałe. 

Wątki śledztwa równoważą też te obyczajowe, dość mocno rozwinięte, co ja uznaję za duży plus. Można złapać oddech i lepiej poznać bohaterów. Wszystko podane jest bardzo przystępnie i w sposób, który sprawia, że ciężko jest odłożyć lekturę. 

Ja jestem na tak I czekam na kolejne historie spod pióra autorki.

Malwina

wtorek, 8 września 2026

Odyseja - adaptacja Barry B. Powell

Odyseja - adaptacja Barry B. Powell

 


Tak sobie myślę, że chyba nie ma osoby, która nie kojarzyłaby historii Odyseusza 🤔

📚Współpraca reklamowa z Wydawnictwo Naukowe PWN 📚

Odyseja dostała ostatnio drugie życie, dzięki ekranizacji Nolana (byliście w kinie? Dajcie znać, jak wrażenia).





A ja dzisiaj chciałabym Wam pokazać przepiękne wydanie tej książki - ilustrowany retelling w adaptacji Barry'ego B. Powella (który jest tłumaczem Homera).

Jest to Odyseja, którą się zna, ale napisana tak, że chce się ją czytać, bez konieczności "przedzierania się" przez mało przystępny tekst. Jedna z najsłynniejszych historii świata została podana w przystępny sposób, dodatkowo wzbogacona pięknymi ilustracjami. To klasyka, która dostała wspaniałą oprawę i pozwala na odczarowanie tego tekstu. Idealna na prezent, także dla siebie. Może sprawi, że ktoś zakocha się na nowo w starożytności? Tylko spójrzcie na to wydanie 😍




A dzięki uprzejmości wydawnictwa z kodem ZAKATEK otrzymujecie -25% od ceny katalogowej na wszystkie papierowe publikacje PWN (ważny do 30 września 2026 r., do wykorzystania w księgarni internetowej PWN).



Udanych zakupów 😁

 

Malwina

środa, 27 maja 2026

Tell me with kisses - Mercedes Ron

Tell me with kisses - Mercedes Ron

 TELL ME WITH KISSES - MERCEDES RON



Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Harde


Znacie twórczość Mercedes Ron?

Ja znam serię "Tell me...". W ubiegły weekend skończyłam czytać książkę ze zdjęcia i wow - takie finały trylogii to ja poproszę częściej!

Jest to bezpośrednia kontynuacja Tell me softly i Tell me in secret - koniecznie trzeba przeczytać pierwsze dwie części, żeby złapać całość kontekstu. W skrócie - jest to trójkąt miłosny, a główne role męskie grają bracia. Bohaterowie są w wieku szkolnym, tuż przed collegem (za wyjątkiem jednego z braci Di Bianco, który jest starszy od całej ekipy).

Co tu się wydarzyło, to nie mam słów. To najbardziej mroczna część, głównie przez wydarzenia, które są... traumatyczne. Nagle okazuje się, że rozterki Kami co do swoich uczuć do braci nikną w świetle tego, co się tutaj dzieje. Autorka serwuje prawdziwy rollercoaster emocji i naprawdę nie przesadzam. Były momenty, w których musiałam odłożyć lekturę, tyle się działo, a emocjonalnie ciężko było przebrnąć przez niektóre wątki. Ogólnie trudno się pisze o kolejnych tomach serii tak, żeby nie zaspoilerować czegokolwiek...

Ogólnie jestem bardzo na tak, polecam całą serię, a Tell me with kisses to świetne zwieńczenie tej historii. Widać, jak z każdym kolejnym tomem bohaterowie ewoluują, a w finałowej części naprawdę dojrzewają. Tu nic nie jest przypadkowe, wszystko ma swój sens i motywację. Z pewnością sięgnę po inne książki autorki, dwudziestoletnia część mnie czuje się bardzo usatysfakcjonowana tą przygodą i czeka na więcej!

Malwina

piątek, 17 kwietnia 2026

Do trzech razy szczęście - Krystyna Mirek

Do trzech razy szczęście - Krystyna Mirek

 


Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Harde


Czy wiosna zostanie już z nami na dłużej? Tak do lata? 

Mam ogromną nadzieję, że tak. Dni są coraz dłuższe i to ten moment w roku, który zapowiada jakąś taką nadzieję, że wreszcie będzie po prostu ogólnie lepiej.

Książka ze zdjęcia też jest takim promyczkiem. To trzeci tom serii, którą pokochałam całym sercem. Wracamy do Bobrówki i Krakowa - Klara, najmłodsza z bohaterek, usiłuje znaleźć swoją drogę w życiu i rozstrzygnąć, czy możliwym jest, by Maks faktycznie się zmienił. Łucja, seniorka rodu, także próbuje złapać szczęście, które zdaje się dawać jej Wiktor. Wydaje się, że u Anny wszystko się ułożyło i jest szczęśliwa w stabilnym związku.

Mam nadzieję, że autorka nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa jeśli chodzi o tę historię - zwłaszcza wątek Klary wymaga domknięcia. Szczególnie cieszy mnie skupienie większej uwagi na Damianie i Oldze - ich historia pokazuje, że życie naprawdę daje kolejne szanse, a błędy są po to, by je naprawiać i już nie popełniać.

Autorka z dużą wrażliwością sięga po trudne tematy, pokazując je w wielu odcieniach. Każda z bohaterek mierzy się z życiowymi zakrętami, odkrywając w sobie odwagę do zmian i ucząc się siebie na nowo. Znajdziemy tutaj lekkość stylu w zadumie nad niejednoznacznością losu, z puentą o potrzebie zawalczenia o siebie i własne szczęście. Ta historia może być o każdym z nas. O naszych mamach, babciach, siostrach, koleżankach. Bo każdy z nas mierzy się często z poczuciem "nie należy mi się", "to nie dla mnie". A zasługujemy na szczęście, bo nikt nie przeżyje życia za nas, niezależnie od tego, co ludzie powiedzą.

Bardzo polecam Wam te serię. Koniecznie trzeba zacząć od pierwszego tomu 😊


Malwina

poniedziałek, 16 czerwca 2025

Kultor - Artur Urbanowicz

Kultor - Artur Urbanowicz

 


Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Czarna Owca


Byliście kiedyś na Suwalszczyźnie?

Ja tak, ale dawno temu, jeszcze w podstawówce na koloniach. Niewykluczone, że podczas moich podlaskich wojaży również zahaczyłam o ten teren. A teraz byłam tam za sprawą najnowszej książki Artura Urbanowicza - Kultor.

Straż Ochrony Rodziny to fundacja, która pomaga ofiarom sekt. Ja i mój Przyjaciel zajmujemy się najbardziej niebezpiecznymi przypadkami. Uwalniamy zastraszonych adeptów z grup psychomanipulacyjnych, rozbijamy je, infiltrujemy, zdobywamy informacje oraz dowody popełnionych przestępstw. Sami kiedyś z jednej uciekliśmy, więc znamy od podszewki techniki manipulacji, indoktrynacji, kontroli umysłu i prania mózgu.

Pewnego dnia zwraca się do nas o pomoc przedsiębiorca, którego córka zaginęła bez wieści. Jedyny trop w sprawie prowadzi do tajemniczej społeczności z Suwalskiego Parku Krajobrazowego. Dziewczyna postanowiła zbadać ją w ramach swojej pracy magisterskiej i od tamtej pory nie daje znaku życia.

Kultyści, wszyscy o jednolitym, nienaturalnie bladym kolorze skóry, wierzą ponoć w drugiego Syna Bożego. Ich niesamowity, dom z kolorowymi witrażami w oknach góruje nad kotliną, która przypomina krater po meteorycie. Ziemia ta zdaje się emanować pradawną magią. Kusi. Przyciąga. Pochłania niczym czarna dziura. Ona, dom i wyznawcy to jedność. Całość. Jedna tożsamość.

Kim tak naprawdę jest ich guru? Wytrawnym manipulatorem? Szarlatanem? Czarownikiem podszywającym się pod nową postać Boga? A może najprawdziwszym Antychrystem? Dlaczego porwał niewinną studentkę? Czy uda nam się ją odnaleźć? I czy fakt, że kiedyś sami należeliśmy do sekty, jest naszą siłą, czy słabością...?

A ja napiszę, że no nareszcie! Doczekaliśmy się powrotu w znane już z innych historii autora rejony. To była prawdziwa uczta - licząca prawie 800 stron, ale w ogóle tego nie odczułam. Znaczy się - czasowo owszem, bo taka objętość to zwykle 2 albo i 3 książki, więc Kultora czyta się dość długo, ale ani pół strony się nie nudziłam! Tutaj po prostu wszystko się zgadza, a twórczość autora to gwarancja jakości. Każdy detal, akapit, zabieg w fabule ma znaczenie. 

Narrację mamy podzieloną na dwie perspektywy czasowe - co dodaje smaczku czytanej historii, bo razem z głównym bohaterem próbujemy dotrzeć do sedna jego położenia - dosłownie i w przenośni. Autor skrupulatnie, fragment po fragmencie buduje pewną rzeczywistość, porywając tym samym czytelnika w wykreowany świat sekty działającej na Suwalszczyźnie. W pierwszoosobowej narracji zatraca nie tylko głównego bohatera, ale też odbiorcę historii, rewelacyjnie ukazując studium psychologiczne człowieka i mechanizmy, jakie na niego wpływają. Widać tu kawał dobrej roboty. Dla fanów Inkuba - lektura sprawiająca dużo satysfakcji. A na zakończeniu moja szczęka uderzyła o podłogę. REWELACJA. 

Jestem na tak i czekam niecierpliwie na więcej!




środa, 26 lutego 2025

Wrzenie - Izabela Janiszewska

Wrzenie - Izabela Janiszewska

 


Tytuł: Wrzenie
Autor: Izabela Janiszewska
Wydawnictwo: Czwarta Strona Kryminału
Premiera: 12 lutego 2025 r.
Współpraca reklamowa 
z Wydawnictwem Czwarta Strona Kryminału


Macie takich autorów, po których książki sięgacie w ciemno?


Ja mam kilka (może nawet kilkanaście) takich nazwisk. Jednym z nich jest Izabela Janiszewska, która szturmem swoim debiutem 5 lat temu wdarła się na nasze rodzime poletko literatury kryminalnej i thrillerów. Przeczytałam wszystkie książki autorki i co tytuł mam wrażenie, że lepiej już pisać nie może, a potem bum! Każda kolejna książka jest lepsza od poprzedniej, a przy Wrzeniu to już mi totalnie mózg wyparował.
Można się popłakać na obyczajówce czy romansie, to nic dziwnego, prawda? Ale popłakać się na kryminale? KRYMINALE? Choć może bliżej tej książce do sensacji, tu jest spory miks gatunkowy, ale tak proszę państwa, popłakałam się na Wrzeniu.
Wraca znana nam już i lubiana Larysa Luboń. Nie dajcie się jednak zwieść - nie jest to czwarty tom serii z Brunem Wilczyńskim. To zupełnie nowe otwarcie, tę historię można czytać bez znajomości trylogii. W duecie z Larysą występuje komisarz Leon Mruk, znany z innej książki Izabeli, który prowadzi śledztwo w sprawie pewnego zæbójstwa. Tymczasem podejrzany powierza właśnie Larysie misję udowodnienia, że jest niewinny, mimo że wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że to on jest zbójem.
Książki Izabeli to gwarancja fantastycznej lektury, pełnej emocji i napięcia. Bohaterowie też są nietuzinkowi - do charakternej ekipy Luboń & Mruk dołącza właśnie nasz zbój, który niczym Hannibal Lecter potrafi rozgryźć drugiego człowieka tylko na podstawie krótkiej rozmowy z nim. I owszem, także jest odpowiednio wykształcony w tym kierunku. Do tego oczywiście autorka w charakterystyczny dla siebie sposób podrzuca tropy, ale ja już nauczyłam się nawet nie próbować odgadywać zakończenia. Ale to, TO, co zafundowała tym razem, to jest kosmos, jak bardzo mną to wstrząsnęło. Powiedzieć, że jest to trudne i bolesne, to nie powiedzieć nic.

Miesza się we mnie wiele emocji - szok, obrzydzenie i niedowierzanie, ale też współczucie i zrozumienie. Jak przeczytacie, to będziecie wiedzieć, o co mi chodzi.
Tutaj wszystko się zgadza. Po prostu. Nie mam absolutnie żadnych uwag. No, może poza jedną. Że najlepiej by było, gdyby Wrzenie nie było jednotomówką i by team Luboń & Mruk jeszcze wkroczył do akcji.
Izabelo, gratulacje.



poniedziałek, 16 grudnia 2024

Medea - Robert Ziębiński

Medea - Robert Ziębiński



Tytuł: Medea
Autor: Robert Ziębiński
Wydawnictwo: Harde
Premiera: 9 października 2024 r.
Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Harde


Political fiction/powieść sensacyjna - są to Wasze klimaty?

Ja lubię oglądać takie filmy i seriale i nie spodziewałam się, że książka w tym nurcie może wywołać takie emocje i tak mnie pochłonąć!

Medea to kontynuacja Diabła, który został zekranizowany i można go obecnie oglądać w kinach. Nie czytałam pierwszego tomu, ale w ogóle nie przeszkadzało mi to w odbiorze tej historii.

Maks jest byłym żołnierzem. Wraz z Suką (yup, dobrze czytacie), swoją wierną czterołapią towarzyszką, równie dobrze wyszkoloną, co on, wybiera się na premierę Medei w Teatrze Wielkim. Szybko okazuje się, że widownia staje się świadkiem nie tyle spektaklu, co dramatycznych wydarzeń, z najważniejszymi politykami i terrorystami o nieznanych zamiarach w rolach głównych.

Co to jest za brawurowa historia to nie mam słów! Przesłuchałam część tej książki w audiobooku i stwierdzam, że postać Maksa została wręcz stworzona dla Eryka Lubosa, który wciela się w nią w ekranizacji Diabła i jest lektorem audiobooka. Akcja pędzi na łeb na szyję i nie ma czasu na nudę, a wszelkie napięcia rozladowują epizody humorystyczne (panie autorze, ale żeby tak pana Kazimierza potraktować?). Intryga jest świetnie skonstruowana a ja aż podskakiwalam z emocji w reakcji na poszczególne decyzje bohaterów.

Maks to wariat i niczego się nie boi, ale dla mnie niekwestionowaną bohaterką tej historii jest Suka. Przedstawienie wydarzeń także z jej perspektywy to strzał w dziesiątkę i genialne urozmaicenie fabuły. Uwielbiam ją i całą lekturę drżałam o jej los. Liczę na więcej Suki w przyszłości!

Jak widzicie - jestem pod wrażeniem Medei i bardzo się cieszę, że poznałam w takich okolicznościach twórczość autora.

To na pewno nie było nasze ostatnie spotkanie!

PS tematycznie zdjęcia zostały zrobione w opolskim teatrze ;)




 

czwartek, 21 listopada 2024

Morderstwo pod choinkę - Hanna Greń

Morderstwo pod choinkę - Hanna Greń

 



Tytuł: Morderstwo pod choinkę
Autorka: Hanna Greń
Wydawnictwo: Czwarta Strona Kryminału
Premiera: 13 listopada 2024 r.
Współpraca reklamowa z Czwartą Stroną Kryminału


Lubicie zimowe/świąteczne książki?

Najnowszą Dionizę można spokojnie nazwać i świąteczną i zimową - akcja dzieje się w same święta Bożego Narodzenia, w górskich okolicznościach przyrody, śniegu i jest po pas i zdecydowanie można poczuć się jak w teledysku "Last Christmas", gdyby nie pewien mały szkopuł... A potem kilka szkopułów... w postaci ciał. Niezbyt żywych.

Dioniza zawsze znajduje się w centrum wydarzeń. Nie inaczej jest i tym razem - a miała tylko pełnić rolę gosposi w górskim pensjonacie na prośbę swojego przyjaciela. Na szczęście wybrała się tam w towarzystwie Ratia. Świąteczny zjazd rodzinny szybko przybiera niefortunny obrót, a że pensjonat zostaje odcięty od świata - zbój musi być w zasięgu ręki.

Autorka jak zwykle nie zawodzi. Nie dość, że wspaniale wykreowała iście zimową aurę, z której stał się cichy bohater tej historii, to oczywiście skupiła się na tematach ważnych społecznie. Jest tutaj wszystko to, do czego zostaliśmy przyzwyczajeni - zbrodnia (nawet więcej, niż jedna, ale bez krwawych opisów), sekrety, poszukiwanie zbója, tajniki policyjnej pracy i moralny drogowskaz. Co więcej - wszystko okraszone bezpretensjonalnością przekazu. Bardzo lubię sposób, w jaki autorka przekazuje czytelnikom swoją wizję historii - naturalnie, pozwalając na własne wyciąganie wniosków. Ogromnie się cieszę, że i Dioniza poszła do przodu, uwielbiałam obserwować rozwój tej postaci. Ta seria to jedna z lepszych serii kryminalnych, a Morderstwo pod choinkę jest jak wisienka na torcie tej wspaniałej kryminalnej uczty.

Jestem dumna, że mam przyjemność patronować tej książce (jak i pozostałym kilku książkom Hani). Moje logo pozostanie na okładce już na zawsze ;)


OPIS KSIĄŻKI

Nadchodzące Boże Narodzenie miało być dla Dionizy Remańskiej wyjątkowe. Niestety, zamiast kameralnych świąt z bliskimi, czeka ją pobyt w górskim pensjonacie swojego pracodawcy. Do Niźniej Polany przyjeżdżają znajomi szefa, a prywatna detektyw, w ramach przysługi, ma się nimi zaopiekować.

I być może nie byłby to taki zły czas, gdyby goście nie okazali się problematyczni, zima nie sparaliżowała okolicy, a pod choinką nie znaleziono ciała kobiety.

Na szczęście Dionizie towarzyszy Ratio, przyjaciel, na którego kobieta mogła liczyć już wielokrotnie. Wspólnie mają szansę nie tylko opanować chaos, ale także odkryć, kto stoi za zbrodnią, i zapewnić bezpieczeństwo pozostałym gościom. Z powodu trudnych warunków atmosferycznych nie mogą bowiem liczyć na pomoc policji. Tymczasem morderca wciąż jest wśród nich.

I szykuje kolejny makabryczny prezent.


środa, 14 sierpnia 2024

Pacjent / Sekretna historia pana White'a - Juan Gomez Jurando

Pacjent / Sekretna historia pana White'a - Juan Gomez Jurando

 



Tytuł: Pacjent / Sekretna historia pana White'a
Autor: Juan Gomez Jurando
Wydawnictwo: SQN
Premiera: 14 sierpnia 2024 r.
Współpraca reklamowa z Wydawnictwem SQN


Jakie macie plany na długi weekend?

Ja dzisiaj mam małą wycieczkę, ale piątek normalnie pracuję, więc trochę zwykły-niezwykły mam ten nadchodzący weekend.

Dzisiaj premierowa środa - w tym dniu na szczególną uwagę zasługuje Pacjent autorstwa Juana Gomez Jurando. Jest to historia z uniwersum Reina Roja, ale jak dla mnie można czytać spokojnie bez znajomości trylogii (ja sama jej nie znam).

Doktor Evans staje przed wyborem zdaje się niemożliwym... Jeżeli pozwoli, by jego kolejny pacjent przeżył operację, jego córka zginie. Wydawałoby się, że decyzja może być jedna - dopóki nie okaże się, że tym pacjentem będzie sam prezydent Stanów Zjednoczonych. Zaczyna się odliczanie, a każdy ruch doktora jest bardzo wnikliwie obserwowany przez porywacza.


Ta książka jest po prostu rewelacyjna. Od pierwszych stron czuć napięcie i powagę sytuacji. Wręcz brak jest miejsca na oddech, bo sama sytuacja jest równie nadzwyczajna. Autor ma świetny styl i po mistrzowsku prowadzi każdy z przedstawionych wątków, wzbudzając w czytelniku cały wachlarz emocji. Fabuła wciąga od pierwszej strony i rzuca w wir wydarzeń, nie pozwalając zaczerpnąć tchu. Bohaterowie są nietuzinkowi, a postać zbója zasługuje na szczególną uwagę - takiego psychopaty nie spotkałam już dawno. 



Nowelka Sekretna historia pana White'a rzuca nieco więcej światła na jego "genezę" - polecam ją czytać po Pacjencie, żeby nie zaspoilerować sobie tej książki (tak zresztą sugeruje sam autor). Nowelka uzupełnia obraz zbója, który dostajemy w Pacjencie i jest to ciekawy dodatek do całego uniwersum.


To moje drugie spotkanie z twórczością autora i z całą pewnością nie ostatnie. Liczę, że uda mi się wygospodarować czas, żeby nadrobić serię z Antonią Scott.

Dobrej środy dla Was 📚



czwartek, 16 maja 2024

Za szczytem - Sebastian Sadlej

Za szczytem - Sebastian Sadlej

 Za szczytem - Sebastian Sadlej




Tytuł: Za szczytem
Autor: Sebastian Sadlej
Wydawnictwo: SQN
Premiera: 8 maja 2024 r.
Współpraca reklamowa z Wydawnictwem SQN


Górskie wędrówki - to coś dla Was czy nie do końca?

Ja nie jestem górskim piechurem i nigdy mnie nie ciągnęło w góry. Mogę jechać i popodziwiać widoki, ale to tyle. Wiem jednak, że są ludzie, którzy góry kochają, a niektórzy wiele dla nich poświęcili. Serce pęka na myśl o tych wszystkich osobach, które są teraz punktami odniesienia w górach wysokich... Z napięciem i smutkiem obserwowałam akcję ratunkową Czapkinsa na Nanga Parbat...


I podobne uczucia towarzyszyły mi podczas lektury "Za szczytem" – zeszłotygodniowej premiery spod pióra Sebastiana Sadleja , gdzie trakcie zamieci w górskiej chatce spotyka się kilka z pozoru niezwiązanych ze sobą osób: starsza kobieta, bezdomny, biznesmen oraz okoliczny bandzior. Wkrótce wszyscy będą już martwi, a miejscowa policja będzie próbowała dociec, co tak naprawdę wydarzyło się w tym ponurym miejscu.Niedługo później znana polska himalaistka Alicja Kandora przybywa do rodzinnego Międzygorza, by poznać okoliczności śmierci swojej matki, Jadwigi, która podobno popełniła samobójstwo...


W tej książce są dwie płaszczyzny czasowe - z jednej strony obserwujemy wydarzenia "przed", z drugiej - "po". W każdej z nich główne skrzypce grają różni bohaterowie, poznajemy ich emocje, motywy różnych decyzji i zachowań. Dodaje to dodatkowego napiecia, bo czytelnik w jednym momencie zbliża sie do dwóch punktów kilminacyjnych, przez co ciężko się oderwać od lektury. Byłam w stanie poczuć tę specyficzną tęsknotę, w której tkwili bohaterowie - każdy z nich w innym wymiarze. Tak, tęsknota to słowo, które najlepiej opisuje tę książkę. Każdy bohater za czymś/kimś tęskni, a autor genialnie oddaje to w tej historii. Finał - jak dla mnie zaskakujący i jak powiedziałam w pewnym momencie na głos "O k*rwa" to nawet małżonek mój się zainteresował, co czytam. Zakończenie nie podaje wszystkiego na tacy, trzeba samemu wyciągnąć część wniosków, dlatego mieliłam jeszcze tę historię w głowie, mimo faktycznego zakończenia czytania.


Czy jestem na tak? Bardzo. I będę czekać na kolejne książki autora!





Copyright © 2016 Zakątek czytelniczy , Blogger