Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Harde
Czy wiosna zostanie już z nami na dłużej? Tak do lata?
Mam ogromną nadzieję, że tak. Dni są coraz dłuższe i to ten moment w roku, który zapowiada jakąś taką nadzieję, że wreszcie będzie po prostu ogólnie lepiej.
Książka ze zdjęcia też jest takim promyczkiem. To trzeci tom serii, którą pokochałam całym sercem. Wracamy do Bobrówki i Krakowa - Klara, najmłodsza z bohaterek, usiłuje znaleźć swoją drogę w życiu i rozstrzygnąć, czy możliwym jest, by Maks faktycznie się zmienił. Łucja, seniorka rodu, także próbuje złapać szczęście, które zdaje się dawać jej Wiktor. Wydaje się, że u Anny wszystko się ułożyło i jest szczęśliwa w stabilnym związku.
Mam nadzieję, że autorka nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa jeśli chodzi o tę historię - zwłaszcza wątek Klary wymaga domknięcia. Szczególnie cieszy mnie skupienie większej uwagi na Damianie i Oldze - ich historia pokazuje, że życie naprawdę daje kolejne szanse, a błędy są po to, by je naprawiać i już nie popełniać.
Autorka z dużą wrażliwością sięga po trudne tematy, pokazując je w wielu odcieniach. Każda z bohaterek mierzy się z życiowymi zakrętami, odkrywając w sobie odwagę do zmian i ucząc się siebie na nowo. Znajdziemy tutaj lekkość stylu w zadumie nad niejednoznacznością losu, z puentą o potrzebie zawalczenia o siebie i własne szczęście. Ta historia może być o każdym z nas. O naszych mamach, babciach, siostrach, koleżankach. Bo każdy z nas mierzy się często z poczuciem "nie należy mi się", "to nie dla mnie". A zasługujemy na szczęście, bo nikt nie przeżyje życia za nas, niezależnie od tego, co ludzie powiedzą.
Bardzo polecam Wam te serię. Koniecznie trzeba zacząć
od pierwszego tomu
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz