sobota, 15 października 2016

Kiedy odszedłeś - Jojo Moyes (Zanim się pojawiłeś, tom II)

Kiedy odszedłeś, Jojo Moyes (Zanim się pojawiłeś, tom II)


Tytuł: Kiedy odszedłeś
Tytuł oryginalny: After you
Autor: Jojo Moyes
Wydawnictwo: Między słowami
Data premiery: 6 czerwca 2016 r.
Seria: Zanim się pojawiłeś, tom II (tom I - opinia tutaj)

Moja ocena: 6/10 (dobra)


Wiecie co? Sama nie wiem, co mam napisać na temat tej książki. O ile pierwsza część - Zanim się pojawiłeś - zrobiła na mnie naprawdę duże wrażenie, tak jej kontynuacja już nie. Nie mam żadnych zastrzeżeń odnośnie stylu autorki, czy języka, jakim się posługuje, lecz fabularnie mi tu coś po prostu nie gra.

Napiszę wprost - nie do końca podoba mi się zamysł autorki co do dalszych losów Lou. A nawet nie tyle jej losów, co sposobu, w jaki ma ona sobie poradzić z tym, co się stało z Willem, choć w sumie można było się spodziewać takiego obrotu sprawy.

Ci, co czytali, wiedzą, o jaki zwrot w życiu naszej bohaterki mi chodzi. Nie będę jednak spoilerować, bowiem sama doczytałam się głównego spoilera przed lekturą tejże pozycji i wiedziałam już, jaki element zaskoczenia mnie nie zaskoczy. 

Autorka dalej porusza trudne tematy, a motywem przewodnim jest żałoba. Razem z główną bohaterką oraz jej nowymi znajomymi możemy przejść poszczególne elementy terapii, co jest według mnie dużym atutem tej książki. Pojawiają się nowi bohaterowie - Sam, którego bardzo polubiłam za jego gorzkie poczucie humoru, którego w tej części jest niestety jak na lekarstwo, czy Lily, której problemy pozwalają naszej bohaterce otworzyć trochę szerzej oczy na otaczający ją świat. Poznajemy dalsze losy państwa Traynorów, co mnie niesamowicie ucieszyło, gdyż zastanawiałam się, jak sobie radzą po śmierci syna.

Jednak "Kiedy odszedłeś" jako całość, w porównaniu do pierwszej części, wyszła taka... mdła. Jakby czasem pisana na siłę, no bo czytelnicy chcieli poznać dalsze losy Lou.  Tak sobie teraz myślę, że może mogłam nie sięgać po tę pozycję, bo miałabym w głowie tylko jedną historię - historię, która zrobiła na mnie piorunujące wrażenie. A tak mam mętlik w głowie i jestem zła na autorkę, że ten pomysł wpadł jej w ogóle do głowy. 

A może miałam wobec tej książki zbyt wysokie wymagania?

Drogi Czytelniku, nie miej wobec "Kiedy odszedłeś" żadnych oczekiwań, może wówczas nie poczujesz rozczarowania po lekturze tej książki.

Nawet nie wiem, co mogłabym więcej o tej pozycji napisać. Serio, odczuwam niemoc w tym zakresie, dawno żadna książka nie pozostawiła mnie z takim "niczym" do powiedzenia/napisania.

To tyle.

A co Wy o niej sądzicie?

PS Zakończenie pozostało otwarte, pewnie lada moment usłyszymy o trzeciej części. Nawet jeśli, to nie wiem, czy po nią sięgnę.

12 komentarzy:

  1. Ta książka, jak i jej pierwsza część podbiły książkowy świat blogerów, a ja jeszcze jej nie czytałem. Chyba pora się za nią zabrać i sprawdzić jak jest naprawdę.
    Serdecznie zapraszam na mojego bloga - jest i muzycznie i książkowo :)
    http://alive117.blogspot.nl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze najlepiej jest się przekonać samemu, dokładnie.

      Usuń
  2. Szczerze? Nie mogę się zmusić do tego, żeby przeczytać "Kiedy odszedłeś". Uważam, że ta historia powinna się zakończyć na "Zanim się pojawiłeś". Ciężko mi ruszyć dalej z Lou, ale bez Willa... Nie wiem, może kiedyś przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jak napisałam - z perspektywy czasu i posiadania wiedzy, jak wygląda kontynuacja losów Lou, sięgnięcie po Kiedy odszedłeś nie było chyba dobrą decyzją... Nie zmuszaj się do lektury, naprawdę.

      Usuń
  3. Mam dokładnie takie same odczucia jak Ty- pierwsza część mnie zafascynowała, przeczytałam w 1 wieczór. Druga niestety "męczyłam" ponad tydzień. Z kolei mojej Mamie bardziej podobała się druga, więc ile ludzi, tyle opinii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, przerzucałam kartki, byle tylko już skończyć czytać tę książkę. W Internecie czytam również wiele bardzo pozytywnych opinii na temat tej pozycji, aczkolwiek ja nie mogę, po prostu nie mogę się do nich przychylić, mimo że książkę oceniłam na 6/10.

      Usuń
  4. Chciałabym przeczytać, ale właśnie trochę się obawiam, że zepsuję sobie opinię o tej książce, choć pierwsza część bardzo mi się podobała :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chcę Cię odwodzić od lektury tej książki, ale dobrze się zastanów nad tym, bo ja troch. żałuję, że ją przeczytałam.

      Usuń
  5. Słyszałam o tej serii, chociaż do tej pory się nie zapoznałam. Opinie są różne... Więc może i ja w końcu przeczytam.


    _____________________________
    http://bit.ly/2dI2EGb

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwszą część polecam bardzo, a po niej ekranizację :)

      Usuń
  6. Nie czytałam pierwszej części, ale widzę, że druga nie do końca została dopracowana, a może to materiał się już zużył? Może kiedyś to sprawdzę. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może to autorka chciała coś zrobić na siłę, bo czytelnicy... Mam nadzieję, że Tobie się spodoba :)

      Usuń

Copyright © 2016 Zakątek czytelniczy , Blogger