środa, 10 lipca 2019

Pchła - Anna Potyra

Pchła - Anna Potyra




Tytuł: Pchła
Autor: Anna Potyra
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data premiery: 9 lipca 2019 r.

Moja ocena: 7/10


Nareszcie wpadła w moje ręce książką, która tak mnie wciągnęła, że zamiast ją tylko przekartkować, to ją całą przeczytałam :) Mam do niej jednak kilka zastrzeżeń, ale o tym za chwilę. Najważniejsze jest to, że w końcu nie trafiłam na książkę do bólu poprawną albo nudną.

Mamy sobie bowiem Wigilię. Komisarz Adam Lorenz dostaje wezwanie na miejsce zdarzenia - w mieszkaniu zostaje odnalezione ciało młodego mężczyzny, ułożone jak do trumny, z kwiatem róży i starą fotografią wetkniętą mu za pazuchę. Miejsce zbrodni jest wręcz nieskazitelnie czyste, nie ma żadnego punktu zaczepienia i wydaje się, że odnalezienie sprawcy będzie niebywale trudne. Do pomocy w śledztwie zostaje przydzielona profilerka psychologiczna Iza Rawska, która próbuje odkryć, co opowiada znaleziony przez nich obraz na miejscu zdarzenia. Niestety okazuje się, że to nie jest jedyne płótno, jakie przyjdzie im oglądać... Za tą zbrodnią i następnymi kryje się bowiem historia, która bardzo chce zostać opowiedziana.

"Pchłę" czyta się świetnie - autorka ma bardzo lekki styl, a sposób jej pisania i przedstawiania rzeczywistości jest niezwykle wciągający. Sama nie mogłam się oderwać od lektury! Tutaj akcja i jej zawieszenie jest jak dla mnie idealnie wyważona, przyspiesza tam, gdzie trzeba i zwalnia, by w odpowiednim momencie nabrać oddechu. Pomysł na fabułę uważam za bardzo ciekawy, a to, co tak naprawdę robi robotę, to bohaterowie. Adam i Iza to postaci bardzo dobrze wykreowane, logiczne i rzeczywiste, kierujące się logicznymi pobudkami. Nie są mdli, jednakowi i nudni, o nie ;) Na początku bardzo mało dowiadujemy się o Adamie, możemy się jedynie domyślać, jaka była jego przeszłość, a kolejne przewrócone kartki książki odkrywają przed nami jego przejmującą historię. Iza z kolei to taka niezapisana karta, wiemy o niej tylko to, co tu i teraz - jest niezłym polem do popisu, o ile autorka ma zamiar wydać kontynuację tej historii.

Co do wątku fabularnego - pojawia się tutaj II wojna światowa, jej tragedie i wiele ludzkich dramatów. Bardzo spodobał mi się ten motyw przewodni, lecz tutaj zaczną się moje pierwsze zastrzeżenia. Bardziej w sumie chodzi mi o konstrukcję książki - a mianowicie kwestia sprawcy. I teraz uwaga - dalej może pojawić się SPOILER (jego ewentualny koniec zaznaczę, żebyście wiedzieli, gdzie dalej czytać, jeśli chcecie go ominąć). W mojej ocenie ta postać została wprowadzona zbyt późno i tak pojawia się jakby znienacka i właściwie niejako przypadek powoduje, że ją poznajemy. Myślę, że można było to inaczej rozplanować, bo to wyprowadza czytelnika w pole - ten próbuje się od początku domyślić, kto stoi za zbrodniami, a tu okazuje się, że nie ma się czego domyślać, bo ta postać zwyczajnie nie pojawia się jeszcze w fabule. Po drugie - autorka rzuca cień podejrzenia na jednego z bohaterów, ale wyjaśnienie tego wątku jest co najmniej zaskakujące, ale nie w dobrym tego słowa znaczeniu. A zatem - kryminał/thriller przyzwyczaił nas już do tego, że zbrodniarza szukamy wśród znanych postaci i właściwie to wyjaśnienie zagadki ma pozostać dla nas zaskakujące. Czytelnik sam lubi się bawić w śledczego. Tutaj niestety zostaje pozbawiony takiej możliwości, bo - jak pisałam wcześniej - postać sprawcy jest wprowadzona zdecydowanie za późno. KONIEC SPOILERÓW, SPOKOJNIE MOŻNA CZYTAĆ DALEJ. Jednak ze względu na to, że żadna książka mnie tak ostatnio nie wciągnęła, nie postrzegam tego jako ogromnego minusa "Pchły", lecz domyślam się, że niektórym osobom może to przeszkadzać.

Podsumowując - polecam Waszej uwadze "Pchłę" ;) Czyta się ją bardzo płynnie, wręcz wpada się w czytelniczy letarg. Historia wciąga i to jak! Dobrze przemyślany motyw, którego rozwiązanie mogłoby zostać jedynie nieco bardziej dopracowane. Ja jestem bardzo zadowolona z lektury i na pewno sięgnę po kolejne kryminały autorki, a po cichu mam nadzieję, że ta historia doczeka się kontynuacji ;)

Książkę już można znaleźć na księgarnianych półkach, także rozglądajcie się za nią uważnie ;)



Za książkę dziękuję wydawnictwu Zysk i S-ka.

8 komentarzy:

  1. Wydaje się ciekawą propozycją. Chętnie przyjrzę się jej bliżej w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Co prawda nie przepadam za polskimi autorami, ale książka wydaje się ciekawa ;) Będę o niej pamiętać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polscy autorzy naprawdę dobrze piszą ;) w mojej ocenie nawet lepiej, niż zagraniczni.

      Usuń
  3. Jestem naprawdę zachęcona do lektury tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ogólnie się zgadzam - bohaterowie świetni, akcja rozegrana mistrzowsko! Styl właśnie taki jak lubię :) A co do zaznaczonego przez Ciebie minusu - może jest w tym trochę racji, ale ja na minus tego nie postrzegam, szczerze podczas lektury przychodziły mi skojarzenia, że to może nie tyczyć się dokładnie opisywanych osób, bo to by było za proste :) Ja to postrzegam za plus, takie nieszablonowe rozwiązanie:) Przecież chodzi o to, że zaskoczyć! Logicznie, ale zaskoczyć! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I każdy inaczej odbiera jedną kwestię, uwielbiam tę różnorodność ;) Według mnie trudność jest w takim rozwiązaniu, jakie przyjęła autorka, mniejsza - bo to jest dopiero zagwozdka, jak zaskoczyć, gdy za uszami ma ktoś, kto jest już dobrze znany czytelnikom :D Jednak jak piszesz - na pewno jest to logiczne i nieszablonowe ;)

      Usuń

Copyright © 2016 Zakątek czytelniczy , Blogger