Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura erotyczna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura erotyczna. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 5 maja 2022

Bez zgody - Kinga Litkowiec

Bez zgody - Kinga Litkowiec

Bez zgody - Kinga Litkowiec




Tytuł: Bez zgody
Autor: Kinga Litkowiec
Wydawnictwo: Niegrzeczne Książki
Premiera: 13.04.2022 r.

Moja ocena: 6/10


Lubicie czytać erotyki? Czy może to kompletnie nie Wasz gatunek?

U mnie niegrzeczne książki pojawiają się dość często, jak zapewne zdążyliscie zauważyć. Są to zwykle historie lekkie, pozwalające przewietrzyć głowę, oderwać się od rzeczywistości. Są jednak takie erotyki, które mają mroczniejszą, bardziej kontrowersyjną odsłonę i myślę, że "Bez zgody" możemy do tej grupy zaliczyć.

Marina i jej przyjaciółka biorą udział w castingu dla początkujących modelek. Dziewczyna chce wyrwać się z rodzinnego domu, gdzie została dla niej zaplanowana już przyszłość w rodzinnej firmie. Marina zrobi wszystko, żeby uciec z tej rzeczywistości. Nie spodziewa się jednak, że może trafić znacznie gorzej...

"Bez zgody" jest raczej propozycją dla osób, które lubią cięższe i mroczniejsze klimaty. Tutaj jest naprawdę niepokojąco i intensywnie, a czasem wręcz na granicy powszechnie akceptowanych zachowań.  Ciężko pisać o tym cokolwiek więcej, żeby nie zdradzić za wiele z fabuły. Jak można się łatwo domyślić, wcale nie chodzi o modeling. Książka porusza kontrowersyjne tematy, widać, że autorka się ich nie boi i widzę też, że ma spore grono wiernych czytelniczek. Zupełnie się temu nie dziwię, bo mnie historia Mariny bardzo zaangażowała. Razem z nią przechodziłam wszystkie procesy myślowe i czułam emocje - wstyd, upokorzenie, złość, determinację i wiele innych. Kibicowałam jej, po pewnym czasie zaczęłam nawet współczuć drugiej postaci, która jest tutaj pierwszoplanowa. Autorka tak stworzyła te historię, że czytelnik wręcz musi sam dokonywać wyborów, złościć się, niedowierzać i rozważać, co w tej historii tak naprawdę się dzieje. 

Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki, ale myślę, że nie ostatnie. Jestem ciekawa, co jeszcze do zaoferowania ma jej twórczość, możliwe więc, że sięgnę po jej starsze tytuły.

Jeśli lubicie mocne historie, to myślę, że ta książka może się Wam spodobać.




We współpracy z Niegrzecznymi Książkami.


wtorek, 8 marca 2022

Aktor - Ewelina Dobosz

Aktor - Ewelina Dobosz

 Aktor - Ewelina Dobosz



Tytuł: Aktor
Autor: Ewelina Dobosz
Wydawnictwo: Niegrzeczne Książki
Seria: Faceci do wynajęcia (4 tom)
Premiera: 09.02.2022 r.(09.03.2022 r. - rynek)

Moja ocena: 6/10


Przyznajcie się, czyim marzeniem jest odwiedzić USA? Moim jest, marzy mi się poczuć atmosferę Nowego Jorku i Los Angeles, pochodzić ulicami znanymi z ulubionych seriali i mam ten przywilej, że istnieje duże prawdopodobieństwo (graniczące wręcz z pewnością, i ile oswoję na tyle strach przed lataniem), że podróż do USA pewnego dnia stanie się dla mnie faktem.

Tak samo, jak stała się dla Natalii, która ma zastąpić ciotkę w jej pracy. Ciotka leci wreszcie na wyczekany urlop, a Natalia ma chwilowo stać się gosposią w domu bardzo popularnego i oczywiście nieziemsko przystojnego aktora, który posiada przepiękną posiadłość w Los Angeles właśnie.




Aktor to cudownie guilty pleasurowa książka, od której absolutnie nie można niczego oczekiwać :) Niektórzy oglądają To Hot To Handle, a niektórzy czytają Aktora :D Kilka momentów było dla mnie "śmiechowych", ale wcale nie z powodu humoru, lecz z uwagi na poprowadzenie hmmm interesująco scen "momentowych" :) Bohaterowie z serii on jest dla niej niemiły na dzień dobry, a ona w sumie sama nie wie, czego chce, także wyczynem byłoby niezaspoilerowanie tej historii. Generalnie to książka lekka, łatwa i przyjemna w każdym znaczeniu tego słowa, trafiła idealnie w moment, kiedy byłam naprawdę przeładowana informacjami, a pozwoliła mi wziąć głęboki oddech i naprawdę oderwać się od rzeczywistości. 

Aktor to książka idealnie wpisująca się w swój gatunek - jest sporo emocji, niedopowiedzeń, "momentów", oczywiście pewna zadra w relacji głównych bohaterów i poszukiwanie szczęścia. Historia wydaje się być nieco nierealna prze to, że dzieje się w hollywoodzkim anturażu, ale patrząc na to, jak ciotka Natalii trafiła co USA, to w sumie jakoś specjalnie nie dziwi.

Znam pióro autorki i odnoszę wrażenie, że ta historia jest inna, niż te, które już przeczytałam - prostsza, mniej wymagająca, o wiele lżejsza. Idealnie spełniła swoje zadanie, za co Ci autorko dziękuję!




We współpracy z Niegrzecznymi Książkami.

poniedziałek, 15 czerwca 2020

Pola Roxa - Osaczona

Pola Roxa - Osaczona
Pola Roxa - Osaczona




Tytuł: Osaczona
Autor: Pola Roxa
Wydawnictwo: Lipstick Books
Premiera: 25 marca 2020 r.

Moja ocena: 7/10

Dzisiaj będzie naprawdę krótko ;)

Trochę długo mi zeszło, zanim zasiadłam do tej książki, ale jak już się za nią zabrałam, to nie mogłam się oderwać! Ta książka nie jest jakaś super wybitna, ale ja nie oczekiwałam tego od niej :) Osaczona to romans/erotyk, więc sami rozumiecie ;) 

Główna bohaterka - Karolina - wiedzie dość monotonne życie u boku męża, z którym właściwie już nie rozmawia. Pracuje w korporacji, lecz ta praca nie przynosi jej w ogóle satysfakcji. Kobieta wie, że z jej życiem jest coś nie tak, że czegoś brakuje... Oczy zaczynają jej się otwierać podczas krótkiego urlopu w Bułgarii... Jak już pisałam wyżej, to romans, także możecie się domyślać, co się dzieje dalej ;)

A dzieje się bardzo dużo i w takim tempie, że nie mogłam tej książki przestać czytać! Historia, jakich wiele, ale podana została w taki sposób i z taką dozą humoru, że przepadłam. Autorka kryje się pod pseudonimem, bo podobno w tej książce ukryte są prawdziwe wydarzenia, ale mam nadzieję, że to nie jest jej jedyne literackie dziecko ;) Lekki, przystępny styl, dobrze wykreowani bohaterowie, nuta szaleństwa (tak tak, aż ciężko czasem uwierzyć), świetne dialogi, sporo napięcia i mamy romans idealny. 

Jeśli szukacie książki, dzięki której oderwiecie się od rzeczywistości i od której nie wymagacie zawiłych zagadek kryminalnych, lecz oczekujecie lekkiej i niezobowiązującej lektury - Osaczona będzie idealna ;)

Czytaliście? Macie w planach? Koniecznie dajcie znać :)


czwartek, 16 stycznia 2020

Riva Scott - Smak Pokusy

Riva Scott - Smak Pokusy
Riva Scott - Smak pokusy



Tytuł: Smak pokusy
Autor: Riva Scott
Wydawnictwo: WasPos
Seria: Smaki życia, I tom
Premiera: 16 grudnia 2019 r.

Moja ocena: 6/10

Uwielbiam polskie debiuty. Nie dajcie się zwieść - Riva Scott to tylko pseudonim polskiej autorki, która właśnie zadebiutowała ;) A czemu je uwielbiam? Bo kocham obserwować rozwój autorów i wspierać ich na starcie. To, z czym przychodzę dzisiaj do Was, to typowy romans z dużą dozą erotyki, a więc raczej dla fanów gatunku.

Ria to temperamentna dziewczyna, która całe życie stawiała swoje rodzeństwo ponad siebie. Opiekowała się nim odkąd zmarł ich tata, a oni zostali zdani na łaskę kobiety, która ich urodziła. Matka przysporzyła swoim dzieciom wiele cierpienia i na szczęście nie jest już obecna w ich życiu - nikt nie wie, gdzie jest, ani co robi. Ria pracuje na kuchni u przyjaciela jej zmarłego ojca, właśnie wyprawia swoje młodsze rodzeństwo na studia i nie wie, co dalej z jej przyszłością.

Carter to z kolei bogaty biznesmen i kawaler. Inwestuje właściwie we wszystko, co się opłaca i zarówno w życiu zawodowym, jak i prywatnym (także seksualnym) nie uznaje kompromisów. Zawsze dostaje to, czego chce. Jego prawą ręką jest bliski przyjaciel Rii, jednak dziwnym trafem Ria i Carter jeszcze się nie poznali. Sytuacja zmienia się podczas wizyty mężczyzny w restauracji, w której pracuje dziewczyna. Dochodzi wówczas do małej scysji między tą dwójką i od tego momentu Ria nie może opuścić myśli Cartera.

Nie będę owijała w bawełnę - widać, że "Smak pokusy" to debiut. Jest schematycznie, raczej bez zaskoczenia jeśli chodzi o rozwój akcji i jej zwroty. Dialogi też miewają swoje mankamenty, ale powiem Wam, że ta książka jest tak fajnie napisana, że po prostu chce się ją czytać i poznać losy bohaterów, mimo że czytelnik się ich spodziewa. 

Zacznijmy od tego, że fabuła jest dość mocno rozbudowana. Ta książka liczy prawie 500 stron, jednak podczas czytania zupełnie nie czuje się tej objętości. Akcja jest poprowadzona logicznie i nawet, jeśli wydaje nam się, że bohater postępuje w jakiś sposób niekonsekwentny, to on sam w pewnym momencie dochodzi do tego samego wniosku. Zachowania bohaterów są wyjaśnione i uzasadnione, czy to wydarzeniami z przeszłości, czy sytuacją, w jakiej się znajdują. To, że są czasem nadpobudliwi, to już wynika z ich temperamentu ;) A bohaterów mamy tutaj pełen wachlarz i zupełnie nie sposób się z nimi nudzić. W ich życiu wiele się dzieje, wracają demony przeszłości i muszą stawić czoło nowym problemom. Miłośnikom gatunku taki emocjonalny rollercoaster na pewno przypadnie do gustu ;)

W książce wiele się dzieje, jednak czytelnik nie ma poczucia mętliku czy chaosu. Fabułę poznajemy z punktu widzenia Rii oraz Cartera, dzięki czemu mamy pełen wgląd w ich aktualną sytuację i często to samo wydarzenie możemy obserwować z różnych perspektyw. Ja jestem fanką tego typu narracji, bo lubię wiedzieć, co w trawie piszczy. W "Smaku pokusy" dostaniemy też dość dużo gorących scen, a autorka całkiem umiejętnie poradziła sobie z ich opisywaniem. 

Mówiąc krótko - jest duszno, lepko i elektryzująco ;)

Jestem przekonana, że fanom erotyków ta historia przypadnie do gustu. Autorka w bardzo fajny sposób przekazała czytelnikom historię, którą miała do opowiedzenia i nawet te schematy, o których pisałam na początku, nie przeszkadzają. Jestem bardzo ciekawa, jak będą prezentowały się kolejne książki autorki i jak będzie się zmieniała jej twórczość i przyznam się Wam, że trochę nie mogę się doczekać kolejnych chwil z jej następnymi powieściami ;)

Znacie tę książkę? Jak w ogóle zapatrujecie się na romanse/erotyki? :)


sobota, 31 sierpnia 2019

[PRZEDPREMIEROWO] Nieczyste więzy - K.N. Haner

[PRZEDPREMIEROWO] Nieczyste więzy - K.N. Haner
Nieczyste więzy - K.N. Haner





Tytuł: Nieczyste więzy
Autor: K.N. Haner
Wydawnictwo: Znak (Między słowami)
Data premiery: 4 września 2019 r.

Moja ocena: 7/10


Koniecznie chciałam przeczytać tę książkę, ponieważ zapowiadana była jako pierwszy thriller autorki, z której twórczością się już znam i byłam ciekawa, co wymyśliła tym razem. Jednocześnie miałam lekkie obawy, bowiem wszędzie trąbiono, że nie jest to książką dla osób o słabych nerwach i należy spodziewać się dużo brutalności. I tak sobie zasiadłam do "Nieczystych więzów" i... na drugi dzień już ją przeczytałam.

Clarie to niemalże 21-letnia dziewczyna, która dostaje ogromną szansę - zaczyna staż w jednej z międzynarodowych firm transportowo-handlowych w San Francisco. Jest osobą mocno zamkniętą w sobie, zmagającą się z traumatycznymi wydarzeniami z przeszłości. Claire nie radzi sobie z otaczającym ją światem i z samą sobą, stąd uczęszcza na różne terapie i do różnych specjalistów. Po przeprowadzce do San Francisco, dziadkowie, którzy ją wychowują, opłacają dziewczynie sesje u doktora Douglasa - najlepszego psychiatry w mieście. Sesje, które w założeniu mają Claire pomóc, odkrywają nowe karty jej osobowości i uzależniają ją od doktora Douglasa, który dość szybko pokazuje dziewczynie swoją drugą osobowość.

Uwielbiam obserwować postępy autorów. Odnoszę wrażenie, że K.N. Haner niesamowicie rozwinęła skrzydła od czasów serii mafijnej, od której rozpoczęłam swoją przygodę z jej twórczością. Autorka zadomowiła się w literaturze erotycznej, jednak ciągle zaskakuje czymś nowym, choć mogłoby się wydawać, że do tej pory wymyślono już wszystko. Czytając "Nieczyste więzy" odniosłam wrażenie, że to jest taka jakby najbardziej "uporządkowana" znana mi historia, która wyszła spod pióra autorki. Wcześniejsze książki, które czytałam, naładowane były zwrotami akcji i dramatami (no w końcu nie bez przyczyny otrzymała miano królowej dramatów ;)), a ta - mam wrażenie, jest bardziej wyważona i jej akcja płynie nieco spokojniej. Autorka postawiła w "Nieczystych więzach" na bohaterów, nie na dramatyczne zwroty akcji, co pozwoliło uniknąć chaosu fabularnego i mętliku w głowie czytelnika.

Jak można się domyślić - główne skrzypce grają Claire i doktor Douglas. Claire ma niestety tendencje do irytowania czytelnika swoim niekonsekwentnym zachowaniem, lecz trzeba pamiętać, że to dziewczyna z problemami w strefie psychicznej i z dużym bagażem, pomimo młodego wieku. Za to doktor Douglas to zdecydowanie typ spod ciemnej gwiazdy, wykorzystujący słabość Claire w okrutny sposób. Już choćby z tego względu ta książka zapewne będzie budzić kontrowersje - bo przecież nie ostry seks ;) O tak, ta książka jest nim naładowana po brzegi i raczej zapomnijcie o tym, co czytaliście w "50 twarzach Greya", K.N. Haner sięgnęła do znacznie mroczniejszych zakamarków ludzkiego umysłu. To też zapewne wywoła kontrowersje ;) 

I faktycznie - "Nieczyste więzy" to zdecydowanie dark romance, taki dość głęboki, więc zapewne nie każdy przebrnie przez tę książkę. Ja przeczytałam ją niemalże na raz i czytało mi się ją po prostu dobrze i okazało się, że nie mam słabych nerwów :D Widać, że autorka nieustannie się rozwija, jeśli chodzi o warsztat pisarski i bardzo mnie cieszy, że mogę obserwować ten rozwój. 

Wiem, że twórczość autorki budzi duże zamieszanie wśród czytelniczek. Jestem też zdania, że jeśli dany autor prezentuje swój konkretny styl, to sięgając po jego książkę, doskonale się wie, czego można się spodziewać. Ja dobrze wiem, co mogę zastać w książkach K.N. Haner, a ponadto wychodzę z założenia, że czytanie ma sprawiać przede wszystkim przyjemność. A czytanie "Nieczystych więzów" taką przyjemność mi sprawiło :) 

A jak jest z Wami? Czytujecie autorkę? Sięgniecie po "Nieczyste więzy"? Premiera 4 września ;)



Za książkę dziękuję autorce i Wydawnictwu Znak.

wtorek, 13 listopada 2018

[PRZEDPREMIEROWO] Karuzela - Paulina Świst

[PRZEDPREMIEROWO] Karuzela - Paulina Świst
Karuzela - Paulina Świst




Tytuł: Karuzela
Autor: Paulina Świst
Wydawnictwo: Akurat
Cykl/seria: tom I
Premiera: 14 listopada 2018 r.

Moja ocena: 7/10 


Paulina Świst brawurowo wkroczyła na polski rynek czytelniczy. Dla mnie był to jak powiew nadmorskiej bryzy po duszącym smogu literatury - nazwijmy to - obyczajowo-prawniczej (pomijam wszelkie kryminały autorstwa choćby pana Chmielarza, których zupełnie nie można zaliczyć do tej kategorii). Czytelnicy otrzymali nareszcie coś z pazurem, gdzie nie są tworzone sztuczne dialogi między bohaterami-prawnikami, gdzie nie ma błędów (albo ich nie wyłapałam, więc są dobrze ukryte ;)) i gdzie wszystko ma swój logiczny ciąg przyczynowo-skutkowy i czytelnik nie czuje się oszukany. Kolejne książki autorki połykałam w mgnieniu oka, czekając na informacje o następnych premierach.

I jest. Zupełnie nowa seria, też z adwokatami w rolach głównych, jednak tym razem wątki prawnicze (kancelaria, prowadzone sprawy itp.) są w fabule dość epizodyczne - autorka opisuje właściwie, jak bohaterowie chachmęcą na Vacie (już słyszę głos mojej przyjaciółki - doradcy podatkowego, że nie ma czegoś takiego jak podatek VAT, jest za to podatek od towarów i usług ;)) i próbują nie dać się złapać. Tutaj główne skrzypce gra warstwa sensacyjna, potem nieśmiało wychylają się tzw. "momenty" (uwielbiam to słowo :)), a w tle pojawiają się znane nam osoby z poprzedniej serii (swoją drogą - jestem fanką tego typu zabiegów), z którymi łączą się te prawnicze tematy.

Mamy zatem główną parę - Piotrka i Olę, adwokatów, którzy - chcąc dużo zarobić - wchodzą w biznes, który w dużym skrócie polega na oszukiwaniu państwa na podatku od towaru i usług. System jest dość prosty, jeśli zna się mechanizm podatkowy, jednak pod warunkiem, że ma się wkoło zaufanych ludzi, kontakty, gdyby coś poszło nie tak i przede wszystkim - stalowe nerwy i zimną krew, które uchronią przed pochopnymi decyzjami. 

Historię Piotrka i Oli poznajemy w dwóch płaszczyznach. Najpierw w momencie, gdy wszystko zaczyna się sypać - ta część zostaje przerwana retrospekcją do początków karuzeli, by znowu dojść do naszego punktu wyjścia, a zatem historia zamyka się piękną klamrą. Zarówno Piotrek, jak i Ola, pozostają w nieszczęśliwych związkach i chyba sami nie wiedzą, dlaczego tak właściwie sobie to robią. Nasi bohaterowie znają się ze studiów, jednak nie było nigdy okazji, by spróbować być razem - każdy poszedł w swoją stronę, jeśli chodzi o życie uczuciowe. Dopiero po kilku latach, wspólne brudne interesy i sypiące się życie prywatne doprowadzają do tego, że ta dwójka zbliża się do siebie, a właściwie się na siebie rzuca, if you know, what I mean ;) I znowu - jak to w powieściach Śwista bywa - mamy tutaj do czynienia z bardzo wyraźnymi bohaterami, którzy podejmują śmiałe decyzje i nie spijają sobie z dzióbków. Tutaj dialogi są z życia wzięte - nie dość, że zawód ten jest stresujący i trzeba znaleźć gdzieś ujście, to nie zapominajmy, że nasi bohaterowie zajmują się także nie do końca legalnymi biznesami. Tak, jak pisałam kiedyś przy okazji innej książki - nie ma co udawać, że wulgaryzmy w naszym języku nie istnieją i że nie używamy ich na co dzień. Paulina Świst dodaje tym realizmu swoim bohaterom, co bardzo cenię w czytanych przeze mnie historiach. Nie mogę stwierdzić, że nie polubiłam Piotrka i Olki,  bo darzę tych dwoje sympatią, jednak na pewno większą darzę inną świstową parę, a mianowicie Kingę i Zimnego. I chyba tylko dlatego "Karuzela" dostała ode mnie niższą notę od innych książek autorki - relacja bohaterów tej książki przemówiła do mnie najmniej ze wszystkich par, które dotychczas wykreowała autorka.

Co do fabuły - ma ona drugie dno. Wprawdzie to karuzela zaczyna się sypać, ale cios przychodzi ze strony, z której w ogóle się nie spodziewali, więc czytelnik dostaje to, co powinien od tego typu literatury (nieskromnie powiem, że domyślałam się tego drugiego dna :)). Zakończenie właściwie jestzamknięte, więc domyślam się, że kolejne części serii będą traktowały o innych bohaterach, których role w "Karuzeli" są drugoplanowe, bądź epizodyczne. Podobają mi się zabiegi zastosowane przez autorkę, jednak mam pewne obawy i kieruję prośbę do autorki, by chęć zaskoczenia czytelnika nie wygrała nad realizmem i logiką przedstawianych wydarzeń - jeden z wątków (w moim odczuciu) zaczął się niebezpiecznie zbliżać do granicy, której nigdy nie powinno się przekroczyć. Na szczęście tylko zbliżać :) Poza tym akcja pędzi na łeb na szyję i czytelnik po prostu nie ma czasu się nudzić - ta książka jest wręcz nieodkładalna, wciąga od pierwszych stron i rzuca w wir wydarzeń. Narracja, jak to u Śwista bywa, poprowadzona jest dwutorowo - z perspektywy Piotra i Oli, czyli tak, jak lubię najbardziej. Sam pomysł na fabułę jest w mojej ocenie udany i w sumie tak myślę, że dobrze, że autorka ukrywa się pod pseudonimem ;) 

Nie jest tajemnicą, że uwielbiam książki Pauliny Świst - być może właśnie dlatego jestem jako czytelnik wobec niej bardziej wymagająca i nie podchodzę do jej twórczości bezrefleksyjnie. Jak na razie, oprócz moich małych obaw (o których wspomniałam wyżej), nie mam jej nic do zarzucenia. Fani poprzednich książek Pauliny Świst niewątpliwie będą usatysfakcjonowani tym, co zastaną w "Karuzeli". Ja przy lekturze tej pozycji bawiłam się rewelacyjnie i mam nadzieję, że autorka nie każe nam długo czekać na kolejną część ;) 

Mam nadzieję że zachęciłam Was do sięgnięcia po "Karuzelę". Jeśli czytaliście poprzednie książki autorki i Wam się podobały, z pewnością czekaliście na premierę jej kolejnej pozycji tak samo niecierpliwie, jak ja. Dajcie znać w komentarzach, jak Wam się podobała nowość od Pauliny Świst :)




Za książę dziękuję wydawnictwu Akurat.



środa, 24 października 2018

[PRZEDPREMIEROWO] Dziki romans - Christina Lauren

[PRZEDPREMIEROWO] Dziki romans - Christina Lauren
Dziki romans - Christina Lauren


Tytuł: Dziki romans
Tytuł oryginalny: Dirty Rowdy Thing
Autor: Christina Lauren
Wydawnictwo: Zysk
Seria/cykl: Wild Seasons, tom II
Premiera: 29 października 2018 r.

Moja ocena: 7/10 



"Dziki romans" to nie jest moje pierwsze spotkanie z twórczością duetu pisarskiego, funkcjonującego pod pseudonimem Christina Lauren. Pierwszym było "Piękny sekret" (klik), które wspominam całkiem dobrze, więc nie miałam większych oporów, by sięgnąć po tę nowość, która będzie miała premierę 29 października, nakładem wydawnictwa Zysk. Jak można się było spodziewać - raczej nie odnajdziemy tutaj jakichś szaleńczych odstępstw od utartych schematów, ale sposób przedstawienia historii, także pikantnych szczegółów, jak również kreacje głównych bohaterów powodują, że "Dziki romans" można nazwać innym od innych erotyków :)

Harlow to 22-letnia córka gwiazd filmowych, odbywająca staż (kończący się na parzeniu kawy) w jednej ze stacji telewizyjnych, z aspiracjami na ambitniejsze wyzwania zawodowe.  Powiedzieć, że Harlow jest szalona, to jakby nic nie powiedzieć - nasza bohaterka kilka miesięcy wcześniej wzięła szybki ślub w Las Vegas z ledwo poznanym mężczyzną (jak szybko się pobrali, tak szybko rozwiedli). Dziewczynie życie rzuca właśnie kłody pod nogi, gdyż dowiaduje się, że jej ukochana mama jest ciężko chora. Zanim to jednak nastąpi, spotyka przypadkowo w Starbucksie swojego byłego męża, który przecież na co dzień mieszka w Kanadzie... Finn, bo tak ma na imię nasz drugi bohater, to doświadczony życiem 32-latek, który musiał bardzo szybko dojrzeć i przejąć rodzinny biznes. Chłopak nie boi się ciężkiej pracy, lecz kłopoty finansowe zmuszają go do rozważenia pewnej intratnej, ale niosącej ryzyko propozycji, stąd pojawia się w mieście Harlow.

Zarówno Harlow, jak i Finn, nie mają problemu ze swoją seksualnością, a i czytelnik od pierwszych chwil wyłapie, że tych dwoje niesamowicie do siebie ciągnie. Początkowo mają wobec siebie takie same oczekiwania, jednak z biegiem czasu zaczynają się one zmieniać, podobnie, jak rozterki, związane z ich problemami. Obydwoje jednak mają mocne kręgosłupy moralne i poczucie odpowiedzialności - na szczęście, pomimo pierwszych uniesień związanych z urażoną dumą, potrafią dostrzec własne wady i rozmawiać. Tak, te dialogi to jest to, czego ja oczekuję od romansów, nawet, jeśli bliżej im do "Greya" - tutaj bohaterowie ze sobą rozmawiają, a co więcej - nie postępują irracjonalnie, co jest bolączką wielu erotyków. Bardzo doceniam, że autorki wyposażyły swoich bohaterów w umiejętność myślenia i analizowania sytuacji, w których się znajdują. Naprawdę można odczuć różnicę w jakości pomiędzy tą pozycją a większością erotyków, jakie do tej pory przeczytałam. Możliwe, że niektóre sceny łóżkowe, tzn. użyte w nich słownictwo nieco mnie rozśmieszało i żenowało wręcz, lecz jestem w stanie przymknąć na to oko wobec dobrze wykreowanych bohaterów :)

Harlow to dziewczyna z silnym charakterem, wiedząca, czego chce, zupełnie przeciwny typ do cnotki wydymki, jaki zwyczajowo spotkać można w tego typu literaturze, natomiast Finn to żaden miliarder, który dziwnym trafem zakochuje się w naszej cnotce, mimo że od ręki ma dostępną praktycznie każdą możliwą kobietę na tym świecie. Nasi bohaterowie to zwykli ludzie, dodatkowo przedstawieni w sposób bardzo rzeczywisty, za co autorkom należy się kolejny plus ode mnie :) Bardzo spodobał mi się sposób, w jaki została ukazana relacja tej dwójki - z jednej strony jest ona delikatna i spokojna, z drugiej nabierająca rumieńców (uwaga!) w odpowiednich momentach! Wszystko jest tutaj naturalne - próby poradzenia sobie z problemami, chęć odskoczni, pojawiające się wyrzuty sumienia, układanie sobie życia, niezależnie od przeciwności losu, walka o własne szczęście. Nic nie jest przesadzone - są ludzie i ich emocje. Nie ma dziwnych "akcji" i niedopowiedzianych wątków. Kolejna rzecz, na którą chciałabym zwrócić uwagę, to humor głównych bohaterów. Nie został on wykreowany na siłę, lecz zdaje się być zupełnie normalny i naturalny, w przeważającej mierze dla Harlow, gdyż Finn bardziej twardo stąpa po ziemi ;) 

Nie sposób ukryć, że ta pozycja przypadła mi do gustu :) Po dwóch udanych spotkaniach z pewnością sięgnę po kolejne książki, które wyda Christina Lauren, to bez wątpienia. A i zapomniałabym - to wprawdzie jest drugi tom, ja pierwszego nie czytałam, ale nie przeszkadzało mi to w lekturze "Dzikiego romansu". Dałam się wciągnąć w historię Harlow i Finna niezależnie od tego, że początkowo autorki w subtelny sposób wyjaśniały wydarzenia z poprzedniej części.

Podsumowując - jeśli szukacie dobrego erotyku, "Dziki romans" powinien spełnić Wasze oczekiwania. Jest historia, napięcie, seks (z małym zastrzeżeniem, o którym pisałam wyżej) i przede wszystkim - dobrze wykreowani główni bohaterowie. Mam nadzieję, że przy okazji premiery zwrócicie uwagę na ten tytuł :)



Za książkę dziękuję wydawnictwu Zysk i S-ka.




poniedziałek, 28 maja 2018

Piekielna miłość - K.N. Haner (seria mafijna, tom II)

Piekielna miłość - K.N. Haner (seria mafijna, tom II)
Piekielna miłość - K.N. Haner


Tytuł: Piekielna miłość
Autor: K.N. Haner
Wydawnictwo: Editio Red
Seria/cykl: seria mafijna, tom II
Premiera: 23 maja 2018 r.

Moja ocena: 8/10 

Wiecie, na czym polega czerpanie przyjemności z czytania? Na tym, że nie można oderwać się od lektury, że chłonie się emocje bohaterów niczym gąbka, a z nerwów i niepokoju o ich losy wręcz drze się kartki książki przy ich przewracaniu.

Taka jest moja definicja i myślę, że wielu z Was się ze mną w tym przypadku zgodzi. Nie ma znaczenia wówczas gatunek i autor - coś się po prostu albo podoba albo nie, bez doszukiwania się głębszych podtekstów, bez analizy osobowościowej czytelnika i oceny jego gustów czytelniczych.

"Piekielna miłość" jest taką książką, z której lektury czerpałam przyjemność z czytania - spełniło się bowiem wszystko, co opisałam w pierwszym akapicie. Zanim jednak przejdę dalej, muszę Was uprzedzić - ta książka to jest drugi tom serii mafijnej autorki i niestety, ale bez znajomości pierwszej części - "Zakazanego układu" - możecie nie odnaleźć się w historii głównych bohaterów, Nicole i Marcusa. Jeżeli zatem nie czytaliście pierwszego tomu, dalej czytacie na własną odpowiedzialność, gdyż w niniejszym tekście mogą znaleźć się spoilery ;)

Zanim zasiadłam do lektury "Piekielnej miłości", zapoznałam się z pierwszym tomem i przyznam Wam, że ogromnie się cieszę, że mogłam od razu przeczytać drugą część ;) Autorka zakończyła historię w "Zakazanym układzie" w taki sposób, że oczekiwanie na kontynuację losów bohaterów mogłoby okazać się męką...  Akcja książki dzieje się kilka tygodni po zakończeniu "Zakazanego układu". Nasza główna bohaterka - Nicole - porwana przez ludzi największego wroga Marcusa - Aleksa - trafia do piekła na ziemi, gdzie zmaga się nie tylko z czekającym ją losem prostytutki, ale także ze stratą dziecka. Dziewczyna nie wie, czy ono żyje, czy zostało może "tylko" porwane. Bohaterka jest jedynie marionetką w rękach Aleksa, który chce zemścić się na Marcusie, więc niszczy wszystko to, co on kocha, nie bacząc na konsekwencje. Tymczasem Marcus nie ustaje w poszukiwaniach swojej ukochanej. Relacje tych dwojga były naprawdę burzliwe, jednak on wie jedno - zależy mu na dziewczynie, jak nigdy wcześniej na nikim i niczym innym. Ma poczucie winy - miał ją chronić - ją i dziecko - a tymczasem zawiódł na całej linii...

W międzyczasie poznajemy historię także z punktu widzenia Diego - człowieka Aleksa, próbującego wyważyć i kalkulować, co jest dobre oraz samego Aleksa. Pojawia się także Gaz, który był prawą ręką Marcusa, ale zdradził go i przeszedł na stronę Aleksa. Dzięki takiemu zabiegowi czytelnik ma wgląd w całość opisywanej historii, a co jest dużym atutem - może poznać i próbować zrozumieć motywy zachowań naszych bohaterów. Narracja raczej poprowadzona jest w podobny sposób - bohaterami kierują emocje (co przekłada się bezpośrednio na sposób pisania autorki, a także kreacje postaci), niezależnie od tego, kto aktualnie prowadzi narrację, na szczęście rozdziały są podpisane, więc wiemy, z czyjej perspektywy mamy akurat podgląd na sytuację. To właśnie emocje są kluczem wielu zwrotów akcji w "Piekielnej miłości" - często miałam w głowie wielki znak zapytania i myśl "co ty wyrabiasz, do cholery!" po czym okazywało się, że także bohater sam próbuje zrozumieć, co go pchnęło do akurat takiego, a nie innego zachowania. Nie ukrywajmy - często ubolewamy nad irracjonalnością zachowań bohaterów w czytanych książkach, ale przyznajmy - jak często w realnym życiu jesteśmy racjonalni, gdy w grę wchodzą emocje, naprawdę duże emocje? No właśnie. I dlatego daję duży plus książkom z mafijnej serii - właśnie za tę realność w zachowaniach bohaterów, którą wielu myli z przesadą albo wręcz idiotyzmem. W "Piekielnej miłości" pełno jest zwrotów akcji, nieoczywistych sojuszy i trudnych wyborów. Nie wiadomo, kto jest wrogiem, a kto przyjacielem, proporcje w tym zakresie dość często się zmieniają... Zakończenie - mnie satysfakcjonuje. Właśnie tak miała się skończyć ta historia, choć nie było to takie oczywiste. 

Seria mafijna funduje czytelnikom rollercoaster uczuć, naszpikowana jest emocjami i seksem (no tak - zapomniałam wspomnieć, że to nie są książki dla grzecznych dziewczynek? :)). Niewątpliwie zatem przypadną do gustu osobom, które czytają i lubią erotyki, a być może i tym, którzy mają ochotę odkryć coś nowego. Jak napisałam na wstępie - czytając ją, czerpałam ogromną przyjemność - autorka potrafi wciągnąć w czytelnika w wykreowany przez siebie świat i pozwolić zapomnieć o otaczającym nas świecie. Ja z pewnością sięgnę po kolejne książki K.N. Haner, choćby po to, by obserwować jej pisarski rozwój i z nadzieją na kolejne niezapomniane chwile.

Znacie autorkę i jej twórczość? Dajcie znać w komentarzach, co o niej sądzicie ;)


PS Zapraszam Was do udziału w konkursach, które trwają równolegle na Instagramie i Facebooku - do wygrania są w sumie trzy egzemplarze tej książki :) Tutaj macie linki - Facebook (klik) i Instagram (klik).


Za książkę dziękuję autorce i wydawnictwu Editio Red.
 

środa, 7 lutego 2018

[PRZEDPREMIEROWO] Idealna dziewczyna - Carrie Blake

[PRZEDPREMIEROWO] Idealna dziewczyna - Carrie Blake
Idealna dziewczyna - Carrie Blake
(premiera 15 lutego 2018 r.)


Tytuł: Idealna dziewczyna
Tytuł oryginalny: Perfect
Autor: Carrie Blake
Wydawnictwo: Burda Książki

Moja ocena: 7/10 (bardzo dobra)

Zapowiedź - klik 

Dawno nie czytałam żadnej powieści erotycznej. A dobrego erotyka to już chyba wieki. Stronię od oklepanego formatu, charakterystycznego dla tego gatunku - ona szara myszka, poznaje bogatego niedostępnego faceta, który nagle traci dla niej głowę, ona go zmienia i żyją razem długo i szczęśliwie. Wiadomo - od czasu do czasu można się skusić na tego typu lekturę, jeśli wiemy, czego można się spodziewać i akurat na to mamy właśnie ochotę. Ja jednak długi czas nie miałam, ale mail od Wydawnictwa Burda z opisem tej właśnie pozycji skusił mnie do sięgnięcia właśnie po erotyk. Dlaczego? Przez opis. I muszę przyznać, że się nie rozczarowałam.

Isabel to dziewczyna idealna - posiada niesamowitą umiejętność wyczuwania nastrojów innych ludzi i dopasowywania swojego zachowania tak, by zadowolić swojego rozmówcę. Intrygujące, prawda? A jak dodam, że dziewczyna całe życie marzyła o tym, by zostać aktorką? Wydaje się, że ma ku temu wręcz idealne predyspozycje. Nie dziwi więc, że na studia wybiera się do Nowego Jorku i tam próbuje spełnić swoje marzenia. Niestety zderzenie z rzeczywistością przychodzi szybciej, niż można się było tego spodziewać. Castingi nie przynoszą oczekiwanych rezultatów, a nasza bohaterka osiada w sklepie z materacami, gdzie pracuje jako ekspedientka. Aby urozmaicić nieco swoje życie, wraz z dwójką przyjaciół postanawia odgrywać role podczas randek z osobami poznanymi na portalach randkowych. Isabel za każdym razem przybiera inną osobowość i kreuje nową rzeczywistość - idealnie pod oczekiwania swojego partnera randkowego. 

Matthew pracuje jako prawa ręka wpływowego celebryty, aktualnie brylującego na rynku nieruchomości - Vala Mortona. Jest to jednak posada nieoficjalna - Matthew to taki gość od załatwiania wszystkiego, także od brudnej roboty. Dorastał w luksusach, lecz w cieniu młodszego brata, a pewien niefortunny bieg zdarzeń spowodował, że właściwie przekreślił swoją szansę na wspaniałą przyszłość. Można rzec, że Val dał mu to, co utracił, czyli luksus, lecz za cenę bycia nikim, gdyby ich współpraca jednak się zakończyła. Matthew uzależnił się od Vala, nie chcąc tracić owego luksusu, ani swojej pozycji, przez co jest gotów zrobić dla niego wiele rzeczy.




I tak oto Matthew dostaje pewne zadanie, które doprowadza go do spotkania z Isabel, odgrywającej jedno ze swoich małych spektakli. Już na samym początku sprawdza, czy dziewczyna nadaje się do przydzielonego mu zadania, proponując jej odegranie pewnej sceny w sklepie, w którym pracuje jako ekspedientka. Jednak musicie mieć świadomość, że Matthew wie tylko, co ma zrobić, ale jeszcze Val nie podzielił się z nim informacją, czemu ma to służyć, chcąc jakby jeszcze bardziej uniezależnić chłopaka od siebie. 

Isabel jest zafascynowana nowopoznanym mężczyzną i sama w pewnym momencie przyznaje, że erotyczne napięcie, jakie się między nimi wytwarza, odejmuje jej racjonalne myślenie. Dziewczyna jest skłonna zrobić wszystko za obietnicę seksu z Matthew, a chłopak wie, jak wodzić dziewczynę za nos. Do zadania, jakie wyznaczył mu Val, potrzebuje idealnej dziewczyny, która zrobi dla niego wszystko, a czy istnieje lepsze narzędzie do kontroli, niż... seks? Matthew wykorzystuje także niespełnione marzenia Isabel o zostaniu aktorką i wciąga w grę, której zasad sam nie zna... A jej konsekwencje mogą doprowadzić do tragicznego finału.

Do czego mogą doprowadzić ludzkie namiętności? Czy mimo ich świadomości człowiek jest w stanie ślepo za nimi podążać?  Czy wyrzuty sumienia  w ogóle istnieją w takiej sytuacji?

Carrie Blake nie napisała zwykłego - oklepanego - erotyku. Napisała książkę, która głębiej sięga w psychikę człowieka, ukazuje motywy ludzkich postępowań, pokazuje siły, które nas napędzają. Dzięki pierwszoosobowej narracji (raz z perspektywy Isabel, a raz Matthew) poznajemy dogłębnie ich myśli i odczucia. Bohaterowie są wyraziści, a ich kreacje mają wywołać u czytelnika określone odczucia - obok żadnego z nich nie można przejść obojętnie. Autorka ma lekkie pióro, a książkę czyta się wręcz ekspresowo - Carrie Blake wykreowała interesującą rzeczywistość, a wszystkie jej elementy są ze sobą spójne i takie... realne. Wierzę, że taka historia mogła mieć miejsce - może nie w Polsce, ale w USA na pewno. Nie jest przerysowana ani przekombinowana i składa się w zgrabną całość. 

Zakończenie może budzić zdziwienie co do rozwoju pewnych wątków - ale w końcu to Val Morton pociąga za sznurki swoich marionetek... Jest ono otwarte i tylko czekać, aż zostanie wydana kolejna część historii Isabel i Matthew. Muszę przyznać, że sama jestem ciekawa, jak dalej potoczą się ich losy. 

Jeśli macie ochotę na nieszablonowy erotyk, w którym sceny erotyczne nie są napisane w sposób ordynarny, napięcie między głównymi bohaterami elektryzuje kartki książki, a historia nie stanowi jedynie tła do ich seksualnych igraszek (wiecie - kłótnia? seks, wychodzą tajemnice z przeszłości? seks, nie możemy się dogadać? seks, itp.) to "Idealna dziewczyna" jest pozycją, którą polecam Waszej uwadze. Po prostu.

Dajcie znać, co sądzicie o "Idealnej dziewczynie", jak już będziecie po lekturze :)



Za egzemplarz recenzencki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Burda Książki.




czwartek, 16 listopada 2017

[ZAPOWIEDŹ] Komisarz - Paulina Świst

[ZAPOWIEDŹ] Komisarz - Paulina Świst
Jej pierwsza powieść, „Prokurator” (moja opinia tutaj - klik), w trzy miesiące rozeszła się w nakładzie 55 tysięcy egzemplarzy, spotykając się z entuzjastycznym przyjęciem czytelników. Nowy gatunek polskiej powieści, łączący porywający kryminał z erotyką, stał się znakiem rozpoznawczym Pauliny Świst, która ani myśli spocząć na laurach. Zaledwie pół roku po głośnym debiucie tajemnicza autorka powraca z nową książką. „Komisarz” trafi do księgarń już 22 listopada 2017 r. nakładem Wydawnictwa Akurat.

Radosław Wyrwa, komisarz gliwickiej policji, otrzymuje polecenie rozpracowania zorganizowanej grupy przestępczej, zajmującej się handlem ludźmi. Aby  wypełnić zadanie nawiązuje romans z bogatą i rozpieszczoną Zuzanną Kadziewicz, córką jednego z najbardziej znanych lokalnych biznesmenów. Kiedy prokurator Zimnicki zatrzymuje ojca Zuzanny jako podejrzanego, ten zgadza się na współpracę z organami ścigania pod jednym warunkiem: jego córka ma zostać objęta ochroną. Zimny musi zlecić to zadanie najbardziej zaufanemu funkcjonariuszowi, Radkowi Wyrwie. W skomplikowaną sprawę kryminalną zostanie wciągnięta również, dobrze znana czytelnikom, Kinga Błońska.

„Komisarz” to kolejny mocny tytuł autorstwa najgłośniejszej debiutantki tego roku. Paulina Świst odkrywa nowe obszary śląskiego świata przestępczego, który nie oszczędzi nikogo, kto wejdzie mu w drogę. Komisarz Wyrwa, prokurator Zimnicki i mecenas Błońska zmierzą się z brutalnością organizacji, dla której życie ludzkie nie ma żadnej wartości. Kiedy każdy nieprzemyślany ruch przesądza o karierze i życiu, a sojusznicy mogą okazać się zdrajcami, bohaterowie mogą zaufać jedynie własnej intuicji i doświadczeniu.


Niepowtarzalny styl Pauliny Świst w ekspresowym tempie zjednał jej dziesiątki tysięcy czytelników. Autorka jak nikt inny potrafi połączyć pełen akcji kryminał z solidną dawką erotyki i niewymuszonym dowcipem. Dzięki dużemu doświadczeniu prawniczemu Paulina Świst przedstawia czytelnikom historię niezwykle realistyczną, a chwilami wręcz niepokojąco prawdopodobną.

A od siebie dodam jeszcze - przeczytałam fragment, który udostępniony został w formie mini książeczki podczas Targów w Krakowie i powiem Wam tyle - JA CHCĘ TĘ KSIĄŻKĘ JUŻ U SIEBIE.

No.

A tu czekać trzeba.


Copyright © 2016 Zakątek czytelniczy , Blogger