poniedziałek, 5 lipca 2021

Utrata kontroli - Ewelina Dobosz

Utrata kontroli - Ewelina Dobosz

Utrata kontroli - Ewelina Dobosz



 Tytuł: Utrata kontroli

Autor: Ewelina Dobosz
Wydawnictwo: Niegrzeczne książki
Premiera: 16 czerwca 2021 r.
Seria: Zakazane relacje, tom I


Moja ocena: 7/10


Lubicie czytać romanse/erotyki/książki z pieprzykiem?

 

Ja lubię, ale też nie zawsze. Taka książka jest dla mnie idealna na reset po kryminalnym ciągu albo po ciężkim dniu, na rozluźnienie przy lampce wina. Często przeczytanie takiej historii nie zajmuje mi zbyt wiele czasu i nie inaczej było w przypadku "Utraty kontroli" ;)

 

Czy bawiłam się przy niej dobrze? Owszem. Spełniła moje wszystkie wymagania, jakie stawiam tzw. niegrzecznym książkom :)

 

Rafał to urzędnik skarbowy, zaś Agata to adwokatka, u której kontrolę przeprowadza nasz główny bohater. Oprócz kancelarii Agata prowadzi także inny biznes, który właśnie został wzięty na tapet przez organ. Szybko pomiędzy naszą dwójką dochodzi do nawiązania relacji, która może dla nich skończyć się bardzo źle. Na jaw wychodzą skrywane i przez Rafała i przez Agatę tajemnice, zaś relacja naszych bohaterów to tylko jeden z wielu wątków poruszanych w tej historii.




Cóż mogę napisać, no podobało mi się :) Autorka ma bardzo lekki i przystępny styl, co powoduje, że od książki nie można się oderwać i pochłania się ją niemalże na raz. Bohaterowie są ciekawie wykreowani, dużo się dzieje, sceny są (a i owszem), napisane zostały jednak smacznie i nie powodowały u mnie uczucia zażenowania. Jak to bywa w tego typu książkach, jest kilka grubszych wątków, nic nie jest takie, jakim wydaje się być, a namiętność bucha spomiędzy kartek. Są emocje, ale do tego historia, która autentycznie ciekawi.


Można spodziewać się schematów, gdyż gatunek ten rządzi się swoimi prawami, ale jak są one podane w taki sposób, jak w tej książce, to kompletnie to nie przeszkadza. Akcji jest w sam raz - nie za dużo, żeby czytelnik nie odczuł jakiegokolwiek chaosu, ale też nie za mało, by się nudzić. Tutaj po prostu wszystkiego jest w sam raz.

 

Ja jestem usatysfakcjonowana lekturą i na pewno sięgnę po kolejne książki autorki.

 



wtorek, 29 czerwca 2021

Szpila - Jacek Zalewski

Szpila - Jacek Zalewski

 Szpila - Jacek Zalewski




Tytuł: Szpila

Autor: Jacek Zalewski
Wydawnictwo: Lira
Premiera: 16 czerwca 2021 r.


Moja ocena: 6/10

Lubicie kabarety albo stand up? 

Ja kiedyś chętnie oglądałam kabarety, ale wiecie, te za "starych dobrych czasów" ;) a stand up do mnie jakoś specjalnie nie przemawia, jak ktoś ogląda - obejrzę, też jednak nie każdy, ale sama z siebie nie czuję pociągu do tego typu rozrywki. "Szpila" przypominała mi taki właśnie stand up w połączeniu z pamiętnikiem - przez sposób narracji i to, że w tej książce jest mnóstwo dygresji i dygresji od dygresji, a myśli głównego bohatera to jeden wielki potok różnych wątków, ukwieconych wielobarwnym słownictwem, jak na absolwenta filologii polskiej przystało.

 

Aleksander Wielki rozpoczyna pracę w jednym z najpopularniejszych portali plotkarskich i ta książka jest właśnie świetnym przeglądem różnego rodzaju osobowości, jakie możemy spotkać w świecie celebrytów, jak również obnażeniem działających w tym światku mechanizmów. Autor przedstawia to w lekko żartobliwy sposób, lecz czytelnik szybko zdaje sobie sprawę, jak bardzo slodko-gorzka jest ta perspektywa. Akcji w Szpili nie jest jakoś specjalnie dużo, gdyż narracja skupia się w większości wokół przemyśleń Aleksa, a jego myśli często wędrują różnymi szlakami. Czasem jest zabawnie, czasem smutno, tak jak w prawdziwym życiu. To, co podobało mi się w tej książce najbardziej to zakończenie - pozostawia czytelnika z refleksją i zmusza do przemyśleń.

 

"Twoje dno jest sufitem czyjegoś świata".

 

Tak bardzo prawda.


Nie znajdziecie tu wartkiej akcji i jej częstych zwrotów - to po prostu opis przygody głównego bohatera jako pracownika portalu plotkarskiego. I jak wyżej wspomniałam - to są głównie jego spostrzeżenia i refleksje. Taki właśnie pamiętnik - dodatkowo pisany w sposób bardzo kwiecisty i obrazowy, dlatego ta książka nie będzie dla każdego. Jeśli już jednak na nią się zdecydujecie to wiedzcie, że czyta się ją naprawdę szybko, a styl autora jest przyjemny w odbiorze - przez książkę się płynie i nie ma żądnych zacięć.


Bohaterowie są bardzo specyficzni - odnoszę wrażenie, że autor specjalnie wyeksponował ich poszczególne cechy, ukazując wachlarz różnych osobowości, z jakimi możemy spotykać się na co dzień. Uważam, że wykreowanie tych postaci wyszło mu naprawdę dobrze, świetnie ukazał ludzkie przywary i słabości, jak również absurdy wielu ludzkich zachowań.


Podsumowując - miło spędziłam z tą książką czas i ciekawa jestem czy autor szykuje coś więcej dla swoich czytelników ;)




poniedziałek, 28 czerwca 2021

Wilczy zew - Paweł Leśniak

Wilczy zew - Paweł Leśniak

 Wilczy zew - Paweł Leśniak




Tytuł: Wilczy zew

Autor: Paweł Leśniak
Wydawnictwo: Nocą
Cykl: Czas na sen, tom II
Premiera: 2 czerwca 2021 r.


Moja ocena: 6/10


Lubicie się bać? Oglądając/czytając horrory albo fundując sobie potężne dawki adrenaliny?

 

Ja czasem lubię, a czasem nie... To zależy :) Na pewno nie jestem fanką sportów ekstremalnych czy kolejek górskich, mam taki lęk wysokości, że wchodząc na drabinę już kręci mi się w głowie, a najgorzej, jak nie mam podparcia... Ale filmy czy książki to już coś innego ;) A przy książce ze zdjęcia lubiłam się bać.

 

Wilczy zew to kontynuacja Czasu na sen. I muszę przyznać, że udana, ale to, co tu się dzieje, to istny kosmos, dlatego ta książka nie będzie dla każdego. Mamy tutaj elementy grozy, nadprzyrodzone siły, wierzenia, przodków i brazylijską wioskę... O ile Czas na sen przypominał mi Stranger Things, tak Wilczy zew porównałabym do horrorów Mastertona, które kiedyś podczytywałam za nastolatki... Jest duszna, lepka atmosfera, ma się wrażenie, że wykreowana przez autora historia wręcz oblepia czytelnika. Da się wyczuć strach i emocje bohaterów, oj da.




Wątki łączą się z wcześniejszym tomem, mamy tę samą Umbrę, świat umarłych, starych bohaterów i tych zupełnie nowych. Już na samym wstępie poznajemy Sarę, kilkunastoletnią dziewczynkę, której życie wywraca się do góry nogami. Już pierwsze strony książki obiecują mocną historię. Wszystko dzieje się szybko, autor nie owija w bawełnę, przedstawiając wydarzenia, w jakich uczestniczą nasi bohaterowie, zaś końcówka zostawia z takim wielkim znakiem zapytania i obietnicą na więcej. Klimat jest inny, niż pierwszej części, czasem ma się wrażenie, że to, co się dzieje w tej książce to istne wariactwo, ale ten gatunek rządzi się swoimi prawami i ja to biorę na klatę :) Czasami czułam się przytłoczona ilością wydarzeń i informacji, ale autor szeroko wszystko, co zawiłe, wyjaśnia w treści. Były momenty, w których musiałam dawkować sobie lekturę, żeby się nie pogubić - tej książki raczej nie można czytać z doskoku, bo trzeba się po prostu skupić.

Generalnie znowu jestem na tak i ciekawi mnie, co autor wymyśli następnym razem, bo zakończenie pozostawia mocno otwartą furtkę na więcej ;)




Copyright © 2016 Zakątek czytelniczy , Blogger