"Delirium" - Lauren Oliver
| źródło |
Tytuł: Delirium
Tytuł oryginalny: Delirium
Autor: Lauren Oliver
Cykl: Delirium, tom I
Cykl: Delirium, tom I
Wydawnictwo: Otwarte
Data wydania na świecie: 2011
Data wydania w Polsce: 18.04.2012 r.
Moja ocena: bardzo dobra (7/10)
Na trylogię „Delirium” autorstwa Lauren Oliver miałam ochotę od dłuższego
czasu – w miejskiej bibliotece niestety nie była przez długi czas
dostępna żadna jej część, a do zakupu nie zachęcała mnie cena (no cóż, każdy,
kto zaczyna żyć na własny rachunek zrozumie, o czym mówię). Aż wreszcie jest! W
świetnej promocji na stronie wydawnictwa. Pierwszy i drugi tom natychmiast
wylądowały w wirtualnym koszyku i szybko weszły w moje posiadanie. Mimo mojej
przeogromnej chęci przeczytania pierwszego tomu, do samej lektury podeszłam z
rezerwą – to nie było moje pierwsze spotkanie z twórczością Lauren Oliver.
Wcześniej przeczytałam jej „7 razy dziś” i muszę przyznać, że było to w moim
odczuciu nic spektakularnego, a według czytelników, teraz trzymałam w ręku
prawdziwą bombę. Z informacji, jakie udało mi się wygooglać na temat autorki
wywnioskowałam, że nie posiada ona jakiegoś szczególnego dorobku literackiego,
a sławę przyniosła jej właśnie trylogia „Delirium”.
Jest coś, co sprawia, że po kilku pierwszych stronach czytelnikowi jeży się
włos na głowie. Co to takiego? Remedium - "lek" na miłość i
inne uczucia. Całkowita rezygnacja z życia emocjonalnego. Wyrzeczenie się
wszystkiego, co nierozerwalnie łączy się z człowieczeństwem. Po co? Żeby lepiej
kontrolować ludzi żyjących w danym społeczeństwie. Wszelakie objawy delirii i
sympatyzowanie z Odmieńcami (czyli ludźmi, którzy nie ulegli systemowi) jest
natychmiast niszczone w zarodku. Ludzie ślepo wierzą w to, co jest im wpajane
przez rząd od dzieciństwa. Każdy obowiązkowo musi przejść zabieg, który
zapobiega zarażeniu się chorobą, jaką jest MIŁOŚĆ. Tylko że zabieg nie zawsze
skończy się powodzeniem, no ale o tym się nie mówi… Nie mówi się również o
Odmieńcach żyjących w Głuszy - ludziach, którzy nie podporządkowali się władzy,
nie poddali się zabiegowi, uciekli z miasta i żyją w spartańskich warunkach -
wolą to, niż stracić na zawsze uczucia. Według władzy wszystko układa się
pięknie, ludzie są wyleczeni, deliria nie ma prawa zaatakować.
Kilkunastoletnia Lena wierzy w system, w to, że miłość to śmiertelna choroba,
która poprzez szaleństwo prowadzi do unicestwienia Odkąd jej matka popełniła
samobójstwo po nieudanym zabiegu, nie chce się sprzeciwiać - woli płynąc z
prądem, w kierunku, który narzuca władza. Jej przyjaciółka Hana nie jest już
taka ostrożna - ją pociągają nielegalne imprezy na obrzeżach miasta, bliskie
kontakty z niewyleczonymi jeszcze chłopcami, ryzyko jakie niesie głośnie
wypowiadanie się w sposób niewłaściwy o systemie. Obie dziewczyny poznają
pewnego dnia Alexa - strażnika, pracującego w ochronie głównego budynku w
mieście. W Lenie budzą się nieznane jej do tej pory uczucia - dziewczynie
powoli otwierają się oczy. Alex uświadamia jej rzeczy, o których do tej pory
nie miała pojęcia. Lena wreszcie uzyskuje wszystkie niezbędne informacje, by
wyrobić sobie rzeczywisty pogląd na sytuację, w jakiej znajduje się ona i
reszta mieszkańców miasta. Od tej pory jej życie wywraca się do góry nogami,
jej piramida wartości chwieje się w posadach, a Lena musi zweryfikować
priorytety. Do jej świadomości dochodzi straszna prawda, którą władza próbuje
zatuszować.
“Delirium” to powieść skierowana przede wszystkim do młodzieży. Takim
książkom zarzuca się przewidywalność, schematyzm i happy end. W przypadku
“Delirium” zgodzę się z tym,, że występuje tutaj doza przewidywalności i
schematyzmu, ale happy endu tutaj nie sposób się doszukać. Dlatego proszę,
drogi Czytelniku, nie daj się zwieść - szczęśliwe zakończenia to z pewnością
nie domena twórczości Lauren Oliver, przynajmniej nie w pierwszej części
trylogii. Autorka akcję poprowadziła ciekawie - książkę czyta się szybko i z
zainteresowaniem, bohaterowie nie są nudni ani irytujący. Okładka zachęca do
przeczytania zawartości, jaką skrywa, sam tytuł jest tak tajemniczy, że
natychmiast chce się poznać choćby opis książki. “Delirium” będę polecać
każdemu, gdyż uważam, że to jest niesamowita historia - o miłości, o tym, jak zmienia nasze postrzeganie świata, jak
potrafi dodać nam sił w najtrudniejszych momentach. O woli walki o lepsze
"ja". O tym, jak ważne są własne wybory. I o tym, że warto walczyć.
Do końca.