Pokazywanie postów oznaczonych etykietą K.N. Haner. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą K.N. Haner. Pokaż wszystkie posty

sobota, 31 sierpnia 2019

[PRZEDPREMIEROWO] Nieczyste więzy - K.N. Haner

[PRZEDPREMIEROWO] Nieczyste więzy - K.N. Haner
Nieczyste więzy - K.N. Haner





Tytuł: Nieczyste więzy
Autor: K.N. Haner
Wydawnictwo: Znak (Między słowami)
Data premiery: 4 września 2019 r.

Moja ocena: 7/10


Koniecznie chciałam przeczytać tę książkę, ponieważ zapowiadana była jako pierwszy thriller autorki, z której twórczością się już znam i byłam ciekawa, co wymyśliła tym razem. Jednocześnie miałam lekkie obawy, bowiem wszędzie trąbiono, że nie jest to książką dla osób o słabych nerwach i należy spodziewać się dużo brutalności. I tak sobie zasiadłam do "Nieczystych więzów" i... na drugi dzień już ją przeczytałam.

Clarie to niemalże 21-letnia dziewczyna, która dostaje ogromną szansę - zaczyna staż w jednej z międzynarodowych firm transportowo-handlowych w San Francisco. Jest osobą mocno zamkniętą w sobie, zmagającą się z traumatycznymi wydarzeniami z przeszłości. Claire nie radzi sobie z otaczającym ją światem i z samą sobą, stąd uczęszcza na różne terapie i do różnych specjalistów. Po przeprowadzce do San Francisco, dziadkowie, którzy ją wychowują, opłacają dziewczynie sesje u doktora Douglasa - najlepszego psychiatry w mieście. Sesje, które w założeniu mają Claire pomóc, odkrywają nowe karty jej osobowości i uzależniają ją od doktora Douglasa, który dość szybko pokazuje dziewczynie swoją drugą osobowość.

Uwielbiam obserwować postępy autorów. Odnoszę wrażenie, że K.N. Haner niesamowicie rozwinęła skrzydła od czasów serii mafijnej, od której rozpoczęłam swoją przygodę z jej twórczością. Autorka zadomowiła się w literaturze erotycznej, jednak ciągle zaskakuje czymś nowym, choć mogłoby się wydawać, że do tej pory wymyślono już wszystko. Czytając "Nieczyste więzy" odniosłam wrażenie, że to jest taka jakby najbardziej "uporządkowana" znana mi historia, która wyszła spod pióra autorki. Wcześniejsze książki, które czytałam, naładowane były zwrotami akcji i dramatami (no w końcu nie bez przyczyny otrzymała miano królowej dramatów ;)), a ta - mam wrażenie, jest bardziej wyważona i jej akcja płynie nieco spokojniej. Autorka postawiła w "Nieczystych więzach" na bohaterów, nie na dramatyczne zwroty akcji, co pozwoliło uniknąć chaosu fabularnego i mętliku w głowie czytelnika.

Jak można się domyślić - główne skrzypce grają Claire i doktor Douglas. Claire ma niestety tendencje do irytowania czytelnika swoim niekonsekwentnym zachowaniem, lecz trzeba pamiętać, że to dziewczyna z problemami w strefie psychicznej i z dużym bagażem, pomimo młodego wieku. Za to doktor Douglas to zdecydowanie typ spod ciemnej gwiazdy, wykorzystujący słabość Claire w okrutny sposób. Już choćby z tego względu ta książka zapewne będzie budzić kontrowersje - bo przecież nie ostry seks ;) O tak, ta książka jest nim naładowana po brzegi i raczej zapomnijcie o tym, co czytaliście w "50 twarzach Greya", K.N. Haner sięgnęła do znacznie mroczniejszych zakamarków ludzkiego umysłu. To też zapewne wywoła kontrowersje ;) 

I faktycznie - "Nieczyste więzy" to zdecydowanie dark romance, taki dość głęboki, więc zapewne nie każdy przebrnie przez tę książkę. Ja przeczytałam ją niemalże na raz i czytało mi się ją po prostu dobrze i okazało się, że nie mam słabych nerwów :D Widać, że autorka nieustannie się rozwija, jeśli chodzi o warsztat pisarski i bardzo mnie cieszy, że mogę obserwować ten rozwój. 

Wiem, że twórczość autorki budzi duże zamieszanie wśród czytelniczek. Jestem też zdania, że jeśli dany autor prezentuje swój konkretny styl, to sięgając po jego książkę, doskonale się wie, czego można się spodziewać. Ja dobrze wiem, co mogę zastać w książkach K.N. Haner, a ponadto wychodzę z założenia, że czytanie ma sprawiać przede wszystkim przyjemność. A czytanie "Nieczystych więzów" taką przyjemność mi sprawiło :) 

A jak jest z Wami? Czytujecie autorkę? Sięgniecie po "Nieczyste więzy"? Premiera 4 września ;)



Za książkę dziękuję autorce i Wydawnictwu Znak.

piątek, 23 sierpnia 2019

[ZAPOWIEDŹ] Nieczyste więzy - K.N. Haner

[ZAPOWIEDŹ] Nieczyste więzy - K.N. Haner
Gdy miłość staje się obsesją, nie można się już zatrzymać.
Claire czuje, że nigdy nie poradzi sobie z piętnem, które nosi w sobie od dzieciństwa. Jest zbyt krucha, bezradna, inna niż wszyscy. Staż w prestiżowej firmie to dla niej życiowa szansa. Podobnie jak doktor Douglas, świetny i szanowany terapeuta, głęboko skrywający własne mroczne sekrety. Tylko on doskonale rozumie, czym jest walka z własnymi demonami.
W jego szarozielonych oczach Claire odnajduje ten sam ogień, który spala ją samą. Oboje podejmują mroczną grę, w której obezwładniająca namiętność i bezwzględna manipulacja prowadzą na samo dno piekła. Doktor kontroluje każdy ruch dziewczyny. A może tylko mu się wydaje, bo wciąż nie wiadomo, kto rozdaje karty w tym niedozwolonym układzie…
Pierwszy thriller królowej dramatów!

Premiera 4 września nakładem Wydawnictwa Znak ;)

Kto planuje lekturę tej książki? :) Książka podobno jest bardzo mocna i nie dla osób o słabych nerwach :D


środa, 20 lutego 2019

Sponsor - K.N. Haner (tom II)

Sponsor - K.N. Haner (tom II)
Sponsor - K.N. Haner (tom II)


Tytuł: Sponsor, tom II
Autor: K.N. Haner
Wydawnictwo: Editio Red
Data premiery: 13 lutego 2019 r.

Moja ocena: 7/10


Po przeczytaniu pierwszego tomu tej serii (opinia tutaj - klik) czułam ogromny niedosyt. Przeczytałam go jeszcze w grudniu i załapał się na moją topkę książek przeczytanych w 2018 r. - tylu emocji nie dostarczyło mi chyba zakończenie żadnej książki, jaką przeczytałam w ubiegłym roku. Z niecierpliwością wyczekiwałam drugiej części - autorka nie kazała mi na szczęście długo czekać, bo już w lutym ukazał się kolejny tom. Czy spełnił moje oczekiwania? Zdecydowanie tak, jednak więcej emocji odczuwałam przy lekturze pierwszej części.

Uprzedzam, że niniejszy post może zawierać spoilery - jeśli nie czytałaś/eś pierwszej części, to dalej czytasz na własną odpowiedzialność (choć postaram się pisać jak najbardziej oględnie ;))

Kalina dochodzi do siebie po wydarzeniach z końcówki poprzedniego tomu. Nie ma w ogóle kontaktu z Nathanem, cierpi po zawodzie miłosnym. Musi jednak skupić się na dojściu do siebie i na swojej młodszej siostrze przede wszystkim. Dziewczyny przypadkiem trafiają na Nathana podczas zakupów i oczywiście uradowana Sabrina nieświadomie aranżuje spotkanie. Między byłymi kochankami jest mur, Kalina na początku nie potrafi wejść w kolejną relację z Nathanem. Mur jednak powoli kruszeje, lecz są pewne osoby, które nie chcą doprowadzić do szczęśliwego finału między tą dwójką. Okazuje się też, że czarne charaktery wcale nie są takie czarne, jak wydawało się w pierwszym tomie i sprzyjają Kalinie i Nathanowi. Młodzi muszą stawić czoła wielu problemom, przy czym jeden z nich wynika z niefrasobliwości Nathana... 

Historia toczy się rytmem właściwym dla tego typu literatury, a ja wiedziałam, czego oczekuję, czytając drugą część Sponsora ;) I o ile pierwsza część skupiała się bardziej na relacji głównych bohaterów, tak tutaj mamy bardziej do czynienia z ich zmaganiami z przeciwnościami losu - być może dlatego tych emocji odczuwałam mniej. Oczywiście kibicowałam Kalinie i Nathanowi, by wreszcie odnaleźli szczęście i spokój, denerwowałam się, gdy życie rzucało im kłody pod nogi, jednak właśnie relacja tej dwójki wzbudzała we mnie więcej emocji (co jest oczywiście kwestią indywidualną). 

Pierwszą część Sponsora uważam za najlepszą książkę w dorobku autorki (z tych, które przeczytałam oczywiście) i po lekturze drugiego tomu rozszerzam moją tezę na obie części ;) Styl K.N. Haner jest bardzo przystępny i lekki, książkę czyta się rytmicznie, czytelnik się nie zacina podczas lektury, tylko przyjemnie przez nią płynie. Wątki są poprowadzone logicznie i w sumie można się od początku domyślać pewnych zwrotów akcji i wyjaśnienia historii. Niektóre wątki mogą się wydawać nieco melodramatyczne, ale cóż - królowa dramatów jest tylko jedna ;) Jednak i takie pasują do tej historii. Podoba mi się przemiana, jaka zaszła w Nathanie, szło mu to dość opornie, ale w końcu się ogarnął chłopak ;) Największym jednak światełkiem w Sponsorze jest mała Sabrina, której postać wręcz topi serce - ta kreacja jest moim zdaniem najlepszą w tej historii. 

Ja czuję usatysfakcjonowana tym, co zaserwowała autorka w drugiej części Sponsora. Lubię takie przerywniki w rzece kryminałów i thrillerów, w których się zaczytuję ;) Sięgając po New Adult świadomie, wiedząc mniej więcej, jaką treść znajdę w środku, a to, co znalazłam w Sponsorze jest warte szumu, jaki tak książka wokół siebie wywołuje.

Czytaliście Sponsora? A może jest przed Wami jeszcze? Dajcie znać ;)



Za książkę dziękuję EditioRed.


środa, 9 stycznia 2019

Sponsor - K.N. Haner (tom I)

Sponsor - K.N. Haner (tom I)
Sponsor - K.N. Haner





Tytuł: Sponsor
Autor: K.N. Haner
Wydawnictwo: Editio Red
Data premiery: 14 listopada 2018 r.

Moja ocena: 8/10


Napiszę Wam coś.

Są różne książki.

Odkrywcze, prawda?

Często dobieramy sobie lekturę pod nastrój, ochotę na dany gatunek; by wyłączyć się, nie myśleć, zostać wchłoniętym przez fabułę.

Często także okazuje się, że pozory mogą mylić.

I tak też miałam z tą książką. Po kilku pierwszych scenach pomyślałam sobie, że inspiracje Greyem aż kłują w oczy - i szczerze mówiąc zdenerwowało mnie to. No bo jak - kolejna książka o tym samym, facecie z zapędami do kontrolowania, mającym konkretny plan na swoje życie erotyczne, szukający konkretnego typu kobiet. I ona, wpadająca na niego oczywiście przypadkiem, zbulwersowana propozycją, jak śmiał jej ją złożyć?! Tylko okazuje się później, że powyższe to tylko zalążek historii, a prawdziwe emocje zaczynają się później - w moim przypadku te pozytywne ;)

I chyba raczej nie znajdziecie tutaj opisu fabuły. To jest książka z rodzaju New Adult, zatem wiecie, czego się spodziewać. Jeśli jesteście miłośnikami tego typu literatury to jestem przekonana, że przypadnie Wam do gustu. Jak dla mnie to jest najlepsza książka w tym nurcie, jaką przeczytałam w zeszłym roku. A może w ogóle? Mam wrażenie, że autorka bardzo się rozwinęła, także porównując jej ostatnią książkę "Zapomnij o mnie". "Sponsor" jest jakby delikatniejszy, bardziej życiowy i - co może Was zachęcić - mniej wulgarny. Sceny erotyczne są opisane ze smakiem i nie ma ich zbyt wiele. Styl pisania autorki jest w tej książce bardzo przystępny i przez lekturę naprawdę się płynie. Zwroty akcji też są takie naturalne - czytelnik nie dostaje kopniaka w brzuch znienacka. Oczywiście pewne wydarzenia mogą być ogromnym zaskoczeniem, jednak są one logiczne. Sądząc po wstępie - nie pomyślałabym, że ta książka tak mi się spodoba. Dużą zasługę tutaj przypisuję bohaterom tej historii. Nic mnie w nich nie irytowało, no nic - ich kreacje przypadły mi do gustu. Mam wrażenie, że autorka zadbała o każdy szczegół przy tworzeniu tych postaci, przez co nie ma tutaj nawet nutki fałszywości.

Same ochy i achy, prawda?

Bo ważne jest, by wiedzieć, po jaką książkę się sięga i czego można się po niej spodziewać. 

Ja wiedziałam i przez to jestem naprawdę zadowolona z lektury, a trochę już przeczytałam pozycji w podobnym klimacie.

Jeśli najdzie Was ochota na New Adult (czy Young Adult? gubię się w tych nazwach; a może to coś jeszcze innego?) - śmiało sięgajcie po "Sponsora" ;)



Za książkę dziękuję autorce i Wydawnictwu Editio.






poniedziałek, 5 listopada 2018

[ZAPOWIEDŹ] Sponsor - K.N. Haner

[ZAPOWIEDŹ] Sponsor - K.N. Haner

Królowa Dramatów kolejny raz zaskakuje!
Romans inny niż wszystkie!

Kalina wiedzie niemal idealne życie. Ma cudownych rodziców, energiczną rezolutną siostrę i wiele planów na przyszłość. Oprócz tego nie wdaje się w relacje damsko-męskie, bo najnormalniej w świecie nie ma na to ani czasu, ani ochoty. Wszystko się zmienia pewnego dnia, gdy jadąc rowerem na uczelnię, wjeżdża w auto pewnego mężczyzny.

Nathan na pozór nie ma żadnych problemów. Pieniądze, własna firma i wysoki status społeczny ułatwiają mu kontakty z kobietami. Nie zależy mu jednak na stałym związku, ale raczej na spełnianiu własnych zachcianek i fantazji. Nie spodziewa się, że najzwyklejsza dziewczyna na świecie wywróci jego świat do góry nogami. 

Co się stanie, gdy serce przestanie słuchać rozumu? Kalina i Nathan będą błądzić w krainie niedomówień i niepewności, ale rodzące się między nimi uczucie przyniesie nadzieję na lepsze jutro. Czy to wystarczy, by Nathan zmienił swoje przyzwyczajenia? Może to Kalina będzie dyktować warunki? W tej grze nie ma jasnych zasad, są tylko najciemniejsze zakamarki miłości, która wbrew pozorom nie jest prosta.

Historia o dziewczynie, która oprócz miłości nie ma nic, i o mężczyźnie, który ma wszystko oprócz miłości.

Premiera już 14 listopada, jeśli jednak nie możecie się doczekać, można ją przedpremierowo nabyć w Empiku, o tutaj - klik ;)

Link do trailera: klik.

Książka jest już u mnie i powiem Wam, że prezentuje się naprawdę imponująco. Ta biała okładka robi wrażenie, a całości dopełniają mieniące się złotem elementy :) Liczę na porządną dawkę emocji!

Ciekawi, czym tym razem zaskakuje autorka?






czwartek, 11 października 2018

Zapomnij o mnie - K.N. Haner

Zapomnij o mnie - K.N. Haner
Zapomnij o mnie - K.N. Haner


Tytuł: Zapomnij o mnie
Autor: K.N. Haner
Wydawnictwo: Kobiece
Premiera: 30 sierpnia 2018 r.

Moja ocena: 7/10 


"Zapomnij o mnie" to moje kolejne spotkanie z autorką. Pierwsze było z serią mafijną, a "Piekielną miłość" oceniłam naprawdę wysoko (tutaj dla przypomnienia moja opinia na jej temat - klik). Autorka zmieniła nieco kierunek i tym razem postanowiła spróbować swoich sił w nowym dla siebie gatunku, czyli New Adult. Czy autorka poradziła sobie z wyzwaniem? Generalnie uważam, że tak, gdyż książka miała wszystko, co cechuje typowe NA, jednak - jak w każdej historii - istnieją pewne kwestie typowo subiektywne, które mi do gustu nie przypadły.

Wracając jednak do meritum - fabuła skupia się początkowo wokół Marshalla i Sary. Chłopak przyjeżdża do Nowego Jorku, by odciąć się od przeszłości i rozpocząć nowe życie. Zostaje współlokatorem pewnego rodzeństwa studentów i w ten sposób właśnie poznaje Sarę. Tych dwoje od razu do siebie ciągnie, lecz pewne zachowania dziewczyny wzbudzają u chłopaka niepokój. Gdy dowiaduje się, co jest na rzeczy, zaczyna się prawdziwa karuzela emocji u bohaterów, a zwłaszcza u Marshalla. Sytuacja zaczyna się komplikować, gdy pojawia się Emily, a serce głównego bohatera musi zdecydować, czy wejść w bagno Sary, czy podążyć za światłem Emily. Nie mogę zdradzić, jak zakończy się ta historia, lecz napiszę jedno - fani nurtu na pewno będą usatysfakcjonowani, gdyż ta książka wręcz przesiąknięta jest emocjami - bólem, cierpieniem, żalem, tęsknotą, czyli wszystkim, czego potrzebuje dobre New Adult. 

Książkę czyta się rewelacyjnie - kartki wręcz przewracają się same, a emocje wybuchają niemal na każdej stronie. Przyznać jednak muszę, że bardzo irytowała mnie Sara. Nie mogę do tej pory pojąć, co kierowało tą dziewczyną, że tak leciała jak ćma do ognia - jej zachowanie w mojej ocenie nie do końca jest jednoznaczne, bowiem z różnych źródeł czytelnik otrzymywał inny jej obraz. Nie wiem, czy taki był zamysł autorki na tę postać, ale zdecydowanie to właśnie ona jakby przejęła całą tę historię. Nie rozumiem natury tej dziewczyny, z jednej strony prowokującej,  drugiej uległej, a z każdej - jednak budzącej u czytelnika współczucie. Co do Marshalla - autorka realistycznie przedstawiła jego historię oraz przekonała mnie co do motywacji pewnych jego zachowań, mimo że nie do końca się z nimi zgadzałam, a Emily... Emily jest po prostu cudowna. Polubiłam tę dziewczynę całym sercem, o wiele bardziej od Sary :) I teraz, jak to piszę, dochodzę do wniosku, że autorka po prostu umie grać czytelnikowi na emocjach - w końcu wykreowała trójkę bohaterów, z których każdy jest jakiś, każdy budzi inne emocje i żaden nie jest bezpłciowy. Nie lubię, gdy muszę się domyślać, który bohater akurat wypowiada daną kwestię, bo każdy jest taki sam - tutaj na szczęście tego zabrakło ;)

Co do zakończenia - postawiło ono w zupełnie innym świetle Sarę. Naprawdę nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy - wzbudziło ono mój wewnętrzny sprzeciw i ścisnęło za serce. Tak, autorka jest zdecydowanie mistrzynią TAKICH zakończeń, jeśli wiecie, co mam na myśli :) Zmusza do refleksji, do zastanowienia się nad postępowaniem głównych bohaterów, nad oceną ich zachowań, a jednocześnie w głowie kołacze się wielkie TO NIESPRAWIEDLIWE. Czy to zakończenie jest szczęśliwe? Nie. Czy smutne? Nie. Jest wielowymiarowe i za to należą się autorce gratulacje.

Podsumowując - cieszę się, że w moje ręce trafiło "Zapomnij o mnie" i jestem ciekawa, co autorka zaserwuje swoim czytelnikom w "Sponsorze", a wkrótce premiera :)

Znacie tę pozycję? Jeśli nie, mam nadzieję, że zachęciłam Was do wpisania jej na swoją listę do przeczytania. Jeśli tak - chętnie się dowiem, co o niej sądzicie, dajcie znać w komentarzach!



Za książkę dziękuję autorce i Wydawnictwu Kobiecemu.


poniedziałek, 28 maja 2018

Piekielna miłość - K.N. Haner (seria mafijna, tom II)

Piekielna miłość - K.N. Haner (seria mafijna, tom II)
Piekielna miłość - K.N. Haner


Tytuł: Piekielna miłość
Autor: K.N. Haner
Wydawnictwo: Editio Red
Seria/cykl: seria mafijna, tom II
Premiera: 23 maja 2018 r.

Moja ocena: 8/10 

Wiecie, na czym polega czerpanie przyjemności z czytania? Na tym, że nie można oderwać się od lektury, że chłonie się emocje bohaterów niczym gąbka, a z nerwów i niepokoju o ich losy wręcz drze się kartki książki przy ich przewracaniu.

Taka jest moja definicja i myślę, że wielu z Was się ze mną w tym przypadku zgodzi. Nie ma znaczenia wówczas gatunek i autor - coś się po prostu albo podoba albo nie, bez doszukiwania się głębszych podtekstów, bez analizy osobowościowej czytelnika i oceny jego gustów czytelniczych.

"Piekielna miłość" jest taką książką, z której lektury czerpałam przyjemność z czytania - spełniło się bowiem wszystko, co opisałam w pierwszym akapicie. Zanim jednak przejdę dalej, muszę Was uprzedzić - ta książka to jest drugi tom serii mafijnej autorki i niestety, ale bez znajomości pierwszej części - "Zakazanego układu" - możecie nie odnaleźć się w historii głównych bohaterów, Nicole i Marcusa. Jeżeli zatem nie czytaliście pierwszego tomu, dalej czytacie na własną odpowiedzialność, gdyż w niniejszym tekście mogą znaleźć się spoilery ;)

Zanim zasiadłam do lektury "Piekielnej miłości", zapoznałam się z pierwszym tomem i przyznam Wam, że ogromnie się cieszę, że mogłam od razu przeczytać drugą część ;) Autorka zakończyła historię w "Zakazanym układzie" w taki sposób, że oczekiwanie na kontynuację losów bohaterów mogłoby okazać się męką...  Akcja książki dzieje się kilka tygodni po zakończeniu "Zakazanego układu". Nasza główna bohaterka - Nicole - porwana przez ludzi największego wroga Marcusa - Aleksa - trafia do piekła na ziemi, gdzie zmaga się nie tylko z czekającym ją losem prostytutki, ale także ze stratą dziecka. Dziewczyna nie wie, czy ono żyje, czy zostało może "tylko" porwane. Bohaterka jest jedynie marionetką w rękach Aleksa, który chce zemścić się na Marcusie, więc niszczy wszystko to, co on kocha, nie bacząc na konsekwencje. Tymczasem Marcus nie ustaje w poszukiwaniach swojej ukochanej. Relacje tych dwojga były naprawdę burzliwe, jednak on wie jedno - zależy mu na dziewczynie, jak nigdy wcześniej na nikim i niczym innym. Ma poczucie winy - miał ją chronić - ją i dziecko - a tymczasem zawiódł na całej linii...

W międzyczasie poznajemy historię także z punktu widzenia Diego - człowieka Aleksa, próbującego wyważyć i kalkulować, co jest dobre oraz samego Aleksa. Pojawia się także Gaz, który był prawą ręką Marcusa, ale zdradził go i przeszedł na stronę Aleksa. Dzięki takiemu zabiegowi czytelnik ma wgląd w całość opisywanej historii, a co jest dużym atutem - może poznać i próbować zrozumieć motywy zachowań naszych bohaterów. Narracja raczej poprowadzona jest w podobny sposób - bohaterami kierują emocje (co przekłada się bezpośrednio na sposób pisania autorki, a także kreacje postaci), niezależnie od tego, kto aktualnie prowadzi narrację, na szczęście rozdziały są podpisane, więc wiemy, z czyjej perspektywy mamy akurat podgląd na sytuację. To właśnie emocje są kluczem wielu zwrotów akcji w "Piekielnej miłości" - często miałam w głowie wielki znak zapytania i myśl "co ty wyrabiasz, do cholery!" po czym okazywało się, że także bohater sam próbuje zrozumieć, co go pchnęło do akurat takiego, a nie innego zachowania. Nie ukrywajmy - często ubolewamy nad irracjonalnością zachowań bohaterów w czytanych książkach, ale przyznajmy - jak często w realnym życiu jesteśmy racjonalni, gdy w grę wchodzą emocje, naprawdę duże emocje? No właśnie. I dlatego daję duży plus książkom z mafijnej serii - właśnie za tę realność w zachowaniach bohaterów, którą wielu myli z przesadą albo wręcz idiotyzmem. W "Piekielnej miłości" pełno jest zwrotów akcji, nieoczywistych sojuszy i trudnych wyborów. Nie wiadomo, kto jest wrogiem, a kto przyjacielem, proporcje w tym zakresie dość często się zmieniają... Zakończenie - mnie satysfakcjonuje. Właśnie tak miała się skończyć ta historia, choć nie było to takie oczywiste. 

Seria mafijna funduje czytelnikom rollercoaster uczuć, naszpikowana jest emocjami i seksem (no tak - zapomniałam wspomnieć, że to nie są książki dla grzecznych dziewczynek? :)). Niewątpliwie zatem przypadną do gustu osobom, które czytają i lubią erotyki, a być może i tym, którzy mają ochotę odkryć coś nowego. Jak napisałam na wstępie - czytając ją, czerpałam ogromną przyjemność - autorka potrafi wciągnąć w czytelnika w wykreowany przez siebie świat i pozwolić zapomnieć o otaczającym nas świecie. Ja z pewnością sięgnę po kolejne książki K.N. Haner, choćby po to, by obserwować jej pisarski rozwój i z nadzieją na kolejne niezapomniane chwile.

Znacie autorkę i jej twórczość? Dajcie znać w komentarzach, co o niej sądzicie ;)


PS Zapraszam Was do udziału w konkursach, które trwają równolegle na Instagramie i Facebooku - do wygrania są w sumie trzy egzemplarze tej książki :) Tutaj macie linki - Facebook (klik) i Instagram (klik).


Za książkę dziękuję autorce i wydawnictwu Editio Red.
 

Copyright © 2016 Zakątek czytelniczy , Blogger