Pokazywanie postów oznaczonych etykietą II wojna światowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą II wojna światowa. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 19 sierpnia 2019

Remigiusz Mróz - seria Parabellum

Remigiusz Mróz - seria Parabellum
Remigiusz Mróz - seria Parabellum


Tytuł: 
1. Prędkość ucieczki
2. Horyzont zdarzeń
3. Głębia osobliwości
Autor: Remigiusz Mróz
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Data premiery: 17 lipca 2019 r. (wznowienie)

Moja ocena: 9/10


Z twórczością Remigiusza Mroza mam się bardzo różnie, ale to wiecie, jeśli czytacie mojego bloga. O serii Parabellum słyszałam jednak na tyle dużo dobrego, że postanowiłam przekonać się na własnej skórze, co i jak. Okazja nadarzyła się w lipcu, kiedy to seria ta została wznowiona przez Wydawnictwo Czwarta Strona. 

I wiecie co?

To są faktycznie najlepsze książki autora, jakie przyszło mi czytać.

Pomimo że to trylogia, pozwolę sobie napisać jeden post na jej temat - całość to dla mnie właściwie jedna książka, a i sam autor przyznaje, że historię tę tak tratuje.

Na początku pierwszego tomu znajdujemy się w przededniu II wojny światowej. Poznajemy braci Zaniewskich - Staszek przebywa ze swoją narzeczoną Marią (Żydówką) w Warszawie, natomiast starszy Bronek - na południowej linii frontu. Obserwujemy wybuch II wojny światowej, reakcje naszych bohaterów, ich próby poradzenia sobie z nową rzeczywistością, jakże brutalną rzeczywistością. Nasi bohaterowie to patrioci, zrobią wszystko, by walczyć o Polskę, by ratować swoich najbliższych. Staszek za wszelką cenę chce chronić swoją narzeczoną, przez co decydują się - wraz z przyjacielem wuja, człowieka, któremu raczej dobrze z oczu nie patrzy - na ucieczkę na zachód. Udaje im się za pomocą Holzera właśnie (nazwisko tego przyjaciela wuja) zdobyć dokumenty, zgodnie z którymi są szwajcarskimi dziennikarzami, relacjonującymi przebieg wojny. Kto by się bowiem spodziewał, że ktokolwiek z Polaków podejmie się ucieczki na zachód? Wszyscy początkowo pokładali jeszcze przecież nadzieję w Rosji, choć i czas i kolejne tomy tej serii pokazały, że były one tak bardzo złudne... Bronek z kolei broni Polski na południu, wykazując się niesamowitą determinacją i czasem wręcz brawurą. Obu braci w drodze do wolności i szczęścia spotykają chyba wszystkie możliwe sytuacje, jakie można sobie wyobrazić, myśląc o II wojnie światowej. I najgorsze jest to, że nie jest to żadna fikcja literacka. 

Oprócz braci Zaniewskich głównym bohaterem jest Christian Leitner - oficer Wehrmachtu. Jakże szalenie ciekawa jest to postać! Oddany Rzeczy i Wodzowi, widzi jednak, że propaganda sięga zbyt daleko i zbyt szeroko, potrafi dostrzec rysy na obliczu ukochanego kraju i Hitlera. Nie dajcie się jednak zmylić - jest to człowiek niezwykle bezwzględny i surowy. Jego losy przecinają się z losami Staszka i Marii i już do końca ostatniego tomu będą się przenikać. Autor świetnie przedstawił jego kreację, tak niejednoznacznie, ale jednocześnie czytelnik na samym końcu nie może nie czuć sympatii do tego człowieka. Niejako po drugiej stronie barykady mamy Johanna Blankenburga, który nie hołduje żadnym wartościom, zaślepia go władza, a powiedzieć, że jest brutalny, to jak nic nie powiedzieć. Niestety ciągle przewija się przez kartki wszystkich tomów tej serii.

Oprócz wymienionych wyżej bohaterów pierwszoplanowych mamy także do czynienia z ciekawymi postaciami drugoplanowymi, z których na uwagę niewątpliwie zasługuje kapitan Obelt - kapitan Bronka. Jeśli miałabym go opisać jednym słowem - niezłomny. To chyba najlepsze określenie dla Obelta. Zaimponował mi swoją determinacją i odwagą, nie sposób go nie szanować za jego postawę względem Niemców. 

Wszyscy bohaterowie zostali wykreowani w sposób ciekawy, charakterystyczny dla każdego z nich, konsekwentny i logiczny. Niestety wielokrotnie, podczas czytania tej serii bolało mnie serce o każdego z nich - nie zapominajmy, że autor rzucił ich w wir II wojny światowej i o ile bohaterowie mogą być fikcyjni, tak realia wojenne już nie. Jestem pod wrażeniem, z jaką dokładnością i pieczołowitością autor oddał te realia i wydarzenia, jakie miały albo mogły mieć miejsce. Całą historię czyta się z zapartym tchem, mocno kibicuje bohaterom w ich wysiłkach, lecz z tyłu głowy ma się tę myśl, że przecież to spotkało wiele tysięcy Polaków i Żydów... I nawet teraz, pisząc te słowa, mam łzy w oczach. Ciężko pisać tutaj w ogóle o akcji i jej zwrotach... Powszechnie wiadomo, co działo się podczas II wojny światowej, a Remigiusz Mróz wykreował na tej podstawie historię, która chwyta za serce i którą koniecznie trzeba poznać. 

"Parabellum" polecam Wam z czystym sumieniem, bo uważam, że to kawał dobrej roboty autora. 

Znacie tę serię? Dajcie znać, co o niej sądzicie ;)



Za książki dziękuję Czwartej Stronie.

sobota, 4 lutego 2017

[BOOK TOUR] Liliowe dziewczyny - Martha Hall Kelly

[BOOK TOUR] Liliowe dziewczyny - Martha Hall Kelly
Liliowe dziewczyny - Martha Hall Kelly


Tytuł: Liliowe dziewczyny
Tytuł oryginalny: Lilac girls
Autor: Martha Hall Kelly
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data premiery: 27 września 2016 r.

Moja ocena: 9/10 (wybitna)


KL Ravensbrück - niemiecki obóz koncentracyjny dla kobiet, funkcjonujący w latach 1939-1945. Kobiety były wykorzystywane do niewolniczej pracy na rzecz Rzeszy. Stare i chore "jednostki" od razu po przybyciu do obozu były "likwidowane", niewygodne znikały w "niewyjaśnionych okolicznościach", a co jakiś czas przeprowadzano w barakach selekcje. Przez cały okres funkcjonowania obozu szacuje się, że zginęły ok. 92 tysiące kobiet (źródło). 

Obóz "sławę" zyskał dzięki eksperymentalnym badaniom, które były w nim przeprowadzane od 1942 roku, gdy w wyniku zakażenia zgorzelą gazową zmarł szef Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy Reinhard Heydrich. Zlecono wówczas przetestowanie środków przeciw temu zakażeniu lekarzowi przybocznemu Himmlera, SS-Gruppenführerowi prof. Karlowi Gebhardtowi. Eksperymenty rozpoczęto od próby wywołania w warunkach sztucznych (poprzez nacięcie skóry i wprowadzenie tam odpowiedniej ilości bakterii), zakażenia zgorzelą gazową. U zdrowych osób wywoływano takie rany, jakie odnosili niemieccy żołnierze i celowo wprowadzano do nich bakterie, które miały spowodować jednostki chorobowe. Następnie próbowano je leczyć - prowadzono badania nad skutecznością działania sulfonamidów, czyli leków mających zahamować zakażenie bakteriami beztlenowymi i ropotwórczymi. Oprócz powyższych działań, lekarze obozu podejmowali się również masowej sterylizacji osadzonych w nim kobiet (źródło).

Caroline Ferriday - była aktorka brodway'owska, w momencie wybuchy II wojny światowej bliska współpracownica konsula Francji w Nowym Jorku. Przez cały okres jej trwania była zaangażowana w pomoc francuskim dzieciom, które utraciły rodziców w wyniku działań wojennych. Później, po zakończeniu wojny, za wszelką cenę próbuje pomóc polskim więźniarkom KL Ravensbrück, tzw. królikom, czyli kobietom, które zostały poddane medycznym eksperymentom (postać autentyczna).

Herta Oberheuser - pełna ideałów Niemka, lekarka obozowa w Ravensbrück, przeprowadzająca na królikach eksperymenty z leczeniem sulfonamidami, osądzona i skazana na 20 lat pozbawienia wolności w procesie Norymberdzkim, zwolniona z odbywania kary za dobre sprawowanie (postać autentyczna).

Kasia Kuśmierczyk - 16-letnia działaczka na rzecz podziemia, aresztowana wraz z matką i siostrą oraz osadzona w KL Ravensbrück, jedna z królików, której udało się przeżyć i która otrzymała pomoc zorganizowaną przez Caroline Ferriday (postać oparta luźno na Ninie Iwańskiej, króliku KL Ravensbrück).

Powyższe było niezbędne, by przybliżyć Ci - drogi czytelniku - tematykę, jaką porusza książka "Liliowe dziewczyny". Książka opisuje losy Caroline, Herty i Kasi, a wszystko spaja KL Ravensbrück. 

Opisywana pozycja nie jest lekturą na "jedno posiedzenie". Nawet nie na dwa i nie na trzy. Spędziłam z nią kilka wieczorów, nie mogąc czasem czytać, zastanawiając się nad losami bohaterek, pełna świadomości tego, że to nie jest zwykła fikcja literacka. Autorka wykreowała trzy wyraźne postaci, wierne swoim ideałom, choć każda bohaterka innym. Dzięki temu możemy poznać historię z różnych perspektyw - punkt widzenia działaczki podziemnej i więźniarki KL Ravensbrück zderza się z ideologiczną wizją obozowej lekarki, a zupełnie obok obserwujemy wojnę oczyma osoby niezwiązanej z nią bezpośrednio. Jest to świetny zabieg, który pozwala na globalne podejście do poruszanego przez autorkę, jakże bolesnego tematu.



"Liliowe dziewczyny" nie tylko opisują przebieg II wojny światowej i jej postrzeganie przez nasze bohaterki, próbę przetrwania zarówno Kasi, jak i Herty, czy ich dzieje po zakończeniu tego dramatu. Ukazuje również nasze zwykłe człowieczeństwo - że pomimo takich wydarzeń każda z bohaterek kocha, tęskni, zazdrości i planuje. Opisywane przez autorkę drobiazgowo rozterki głównych bohaterek tylko potęgują poczucie niesprawiedliwości, które pojawia się w głowie każdego z nas, gdy myślimy o wojnie.

Odnośnie do bohaterek - najbardziej polubiłam Caroline, choć czasem może zbyt dużo kartek było poświęconych na jej działalność charytatywną, a która niewiele wnosiła do fabuły. Kasia początkowo urzekła mnie swoją dziewczęcością i - mimo młodego wieku - determinację w walce przeciwko Niemcom, lecz z upływem czasu znielubiłam ją za jej coraz większy egoizm i postawę "ja mam najgorzej". Natomiast Herta... Ona z założenia nie będzie raczej lubianą postacią, choć autorka próbuje postawić się również w jej sytuacji i tłumaczyć jej zachowanie, a w pewnym momencie cóż... Nie było już odwrotu.

Niesamowity jest sposób, w jaki autorka podeszła do pomysłu na książkę, jaki narodził się w jej głowie. Przez długi czas zbierała stosowne informacje na temat postaci, których losy chciała opisać na kartkach swojej powieści, nawet odwiedziła Polskę i rozmawiała z żyjącymi jeszcze wówczas więźniarkami KL Ravensbrück. "Liliowe dziewczyny" jawią się jako kawał dobrej, rzetelnej roboty, a przejawia się to wręcz na każdej stronie tej książki. Autorka z wielką dbałością przedstawiała najmniejszy nawet szczegół, wiernie oddała wydarzenia historyczne, a jakiekolwiek odstępstwa wyjaśniała w przypisach. Część losów bohaterek pokrywa się z ich rzeczywistymi dziejami, a część to wariacja autorki na temat ich życia. Jestem pod ogromnym wrażeniem "Liliowych dziewczyn" i z pewnością jeszcze długo będę rozpamiętywać tę pozycję.

"Liliowe dziewczyny" to książka, która zapadnie w serca wielu czytelnikom. Koło takiej pozycji po prostu nie da się przejść obojętnie. Cieszę się bardzo, że miałam okazję przeczytać ją w ramach book tour organizowanego przez Ewelinę z bloga Ruda recenzuje (klik). 

Znacie tę pozycję? Jaki jest Wasz stosunek do poruszanej w książkach tematyki II wojny światowej?


Copyright © 2016 Zakątek czytelniczy , Blogger