Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Christina Lauren. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Christina Lauren. Pokaż wszystkie posty

środa, 24 października 2018

[PRZEDPREMIEROWO] Dziki romans - Christina Lauren

[PRZEDPREMIEROWO] Dziki romans - Christina Lauren
Dziki romans - Christina Lauren


Tytuł: Dziki romans
Tytuł oryginalny: Dirty Rowdy Thing
Autor: Christina Lauren
Wydawnictwo: Zysk
Seria/cykl: Wild Seasons, tom II
Premiera: 29 października 2018 r.

Moja ocena: 7/10 



"Dziki romans" to nie jest moje pierwsze spotkanie z twórczością duetu pisarskiego, funkcjonującego pod pseudonimem Christina Lauren. Pierwszym było "Piękny sekret" (klik), które wspominam całkiem dobrze, więc nie miałam większych oporów, by sięgnąć po tę nowość, która będzie miała premierę 29 października, nakładem wydawnictwa Zysk. Jak można się było spodziewać - raczej nie odnajdziemy tutaj jakichś szaleńczych odstępstw od utartych schematów, ale sposób przedstawienia historii, także pikantnych szczegółów, jak również kreacje głównych bohaterów powodują, że "Dziki romans" można nazwać innym od innych erotyków :)

Harlow to 22-letnia córka gwiazd filmowych, odbywająca staż (kończący się na parzeniu kawy) w jednej ze stacji telewizyjnych, z aspiracjami na ambitniejsze wyzwania zawodowe.  Powiedzieć, że Harlow jest szalona, to jakby nic nie powiedzieć - nasza bohaterka kilka miesięcy wcześniej wzięła szybki ślub w Las Vegas z ledwo poznanym mężczyzną (jak szybko się pobrali, tak szybko rozwiedli). Dziewczynie życie rzuca właśnie kłody pod nogi, gdyż dowiaduje się, że jej ukochana mama jest ciężko chora. Zanim to jednak nastąpi, spotyka przypadkowo w Starbucksie swojego byłego męża, który przecież na co dzień mieszka w Kanadzie... Finn, bo tak ma na imię nasz drugi bohater, to doświadczony życiem 32-latek, który musiał bardzo szybko dojrzeć i przejąć rodzinny biznes. Chłopak nie boi się ciężkiej pracy, lecz kłopoty finansowe zmuszają go do rozważenia pewnej intratnej, ale niosącej ryzyko propozycji, stąd pojawia się w mieście Harlow.

Zarówno Harlow, jak i Finn, nie mają problemu ze swoją seksualnością, a i czytelnik od pierwszych chwil wyłapie, że tych dwoje niesamowicie do siebie ciągnie. Początkowo mają wobec siebie takie same oczekiwania, jednak z biegiem czasu zaczynają się one zmieniać, podobnie, jak rozterki, związane z ich problemami. Obydwoje jednak mają mocne kręgosłupy moralne i poczucie odpowiedzialności - na szczęście, pomimo pierwszych uniesień związanych z urażoną dumą, potrafią dostrzec własne wady i rozmawiać. Tak, te dialogi to jest to, czego ja oczekuję od romansów, nawet, jeśli bliżej im do "Greya" - tutaj bohaterowie ze sobą rozmawiają, a co więcej - nie postępują irracjonalnie, co jest bolączką wielu erotyków. Bardzo doceniam, że autorki wyposażyły swoich bohaterów w umiejętność myślenia i analizowania sytuacji, w których się znajdują. Naprawdę można odczuć różnicę w jakości pomiędzy tą pozycją a większością erotyków, jakie do tej pory przeczytałam. Możliwe, że niektóre sceny łóżkowe, tzn. użyte w nich słownictwo nieco mnie rozśmieszało i żenowało wręcz, lecz jestem w stanie przymknąć na to oko wobec dobrze wykreowanych bohaterów :)

Harlow to dziewczyna z silnym charakterem, wiedząca, czego chce, zupełnie przeciwny typ do cnotki wydymki, jaki zwyczajowo spotkać można w tego typu literaturze, natomiast Finn to żaden miliarder, który dziwnym trafem zakochuje się w naszej cnotce, mimo że od ręki ma dostępną praktycznie każdą możliwą kobietę na tym świecie. Nasi bohaterowie to zwykli ludzie, dodatkowo przedstawieni w sposób bardzo rzeczywisty, za co autorkom należy się kolejny plus ode mnie :) Bardzo spodobał mi się sposób, w jaki została ukazana relacja tej dwójki - z jednej strony jest ona delikatna i spokojna, z drugiej nabierająca rumieńców (uwaga!) w odpowiednich momentach! Wszystko jest tutaj naturalne - próby poradzenia sobie z problemami, chęć odskoczni, pojawiające się wyrzuty sumienia, układanie sobie życia, niezależnie od przeciwności losu, walka o własne szczęście. Nic nie jest przesadzone - są ludzie i ich emocje. Nie ma dziwnych "akcji" i niedopowiedzianych wątków. Kolejna rzecz, na którą chciałabym zwrócić uwagę, to humor głównych bohaterów. Nie został on wykreowany na siłę, lecz zdaje się być zupełnie normalny i naturalny, w przeważającej mierze dla Harlow, gdyż Finn bardziej twardo stąpa po ziemi ;) 

Nie sposób ukryć, że ta pozycja przypadła mi do gustu :) Po dwóch udanych spotkaniach z pewnością sięgnę po kolejne książki, które wyda Christina Lauren, to bez wątpienia. A i zapomniałabym - to wprawdzie jest drugi tom, ja pierwszego nie czytałam, ale nie przeszkadzało mi to w lekturze "Dzikiego romansu". Dałam się wciągnąć w historię Harlow i Finna niezależnie od tego, że początkowo autorki w subtelny sposób wyjaśniały wydarzenia z poprzedniej części.

Podsumowując - jeśli szukacie dobrego erotyku, "Dziki romans" powinien spełnić Wasze oczekiwania. Jest historia, napięcie, seks (z małym zastrzeżeniem, o którym pisałam wyżej) i przede wszystkim - dobrze wykreowani główni bohaterowie. Mam nadzieję, że przy okazji premiery zwrócicie uwagę na ten tytuł :)



Za książkę dziękuję wydawnictwu Zysk i S-ka.




piątek, 29 lipca 2016

Christina Lauren - Piękny sekret

Christina Lauren - Piękny sekret
Christina Lauren - Piękny sekret


Tytuł: Piękny sekret
Tytuł oryginalny: Beautiful Secret
Autor: Christina Lauren
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Seria: Beautiful Bastard, tom IV
Data premiery w Polsce: 4 lipca 2016 r.

Moja ocena: dobra (6/10)


"Piękny sekret" to moje pierwsze spotkanie z twórczością duetu pisarskiego tworzącego Christinę Lauren. Nie wiedziałam właściwie czego się spodziewać, więc zasiadłam do lektury tej książki bez żadnego nastawienia, z otwartym umysłem. Jak wypadło to spotkanie? O tym oczywiście będzie ten post :)


Główną bohaterką jest 23-letnia Ruby Miller, stażystka w firmie, w której nasz drugi bohater - Niall Stella - jest szefem planowania. Oczywiście nieziemsko przystojny 30-letni człowiek sukcesu, do którego nasza Ruby wzdycha od początku stażu, czyli jakieś 4 miesiące. Zna jego rozkład dnia, rozpoznaje nastroje, wie jaką szkołę i kiedy skończył. Przerażające, prawda? Cóż... Można by rzecz, że to typowe zachowanie zakochanej po uszy dziewczyny. A Niall, jak można się domyślać, nie zdaje sobie nawet sprawy z istnienia naszej bohaterki.


Wszystko ulega zmianie, kiedy na miesięczną delegację do Nowego Jorku razem z Niallem nieoczekiwanie (bez tego nie byłoby fabuły, ale niech będzie, że nieoczekiwanie :)) zostaje wysłana Ruby. Dla niej to uśmiech od losu, a dla niego cóż... Ma chłopak za sobą ciężkie doświadczenia z kobietami (w sumie to z jedną tylko przedstawicielką płci pięknej), więc delikatnie mówiąc - obawia się tego wyjazdu. Ciesząca się życiem Ruby będzie jednak powiewem świeżego powietrza w jego skostniałej rzeczywistości, ale on jeszcze tego nie wie. Tymczasem zaczynają w nim budzić się uśpione dotychczas uczucia i Niall zaczyna odczuwać emocje, które były mu dotąd nieznane.


Jak potoczą się losy Ruby i Nialla? O tym przekonasz się, drogi Czytelniku, czytając "Piękny sekret". Podpowiem Ci tylko, że ich relacja będzie nieco... burzliwa. I pełna napięcia, nie tylko seksualnego. Tak tak, "Piękny sekret" zawiera również nieco pikantniejsze sceny :) Na szczęście książka nie jest na nich oparta, dzięki czemu nie można jej porównać do znanego i powszechnie lubianego "erotyku dla gospodyń" - nasi bohaterowie komunikują się ze sobą przede wszystkim w klasyczny sposób :) 


Wydawałoby się, że autorka przedstawia nam historię starą jak świat - on i ona, oboje z różnym doświadczeniem życiowym, innymi oczekiwaniami wobec życia i przede wszystkim - na innym jego etapie. W pewnym momencie te dwa światy się ze sobą zderzają, po czym następuje jeden wielki chaos. Jednak czy nie dzieje się tak w prawdziwym świecie? Czasem jest tak, że całe nasze życie wywraca się całkowicie do góry nogami, bo na naszej drodze staje właśnie TA osoba. I wtedy sprawy nabierają tempa, nagle wszystko jest możliwe i okazuje się, że w dotychczasowym życiu czegoś nam brakowało. I o tym jest właśnie ta historia. 


A że dodatkowo napisana jest przyjemnym językiem, okraszona pewną dozą humoru (przez co bardzo polubiłam Ruby), obalająca stereotypy prezentowane w książkach z gatunku "Pięknego sekretu" - czego chcieć więcej, by spędzić miło wieczór? Powyższe elementy stanowią bez wątpienia atuty tej książki, jednak nie da się ukryć, że nie jest to literatura najwyższych lotów. Ma swoje słabe momenty - niektóre dialogi są wręcz infantylne, a wydarzenia nierealistyczne. W ogólnym rozrachunku mogę jednak stwierdzić, że czytałam gorsze romanse, a "Piękny sekret" ma w sobie coś, co sprawiło, że nie mogłam się oderwać od tej pozycji.


Podsumowując - książka jest miłą odskocznią od szarej rzeczywistości. Czyta się ją szybko i z zainteresowaniem, choć czasem wydarzenia w niej przedstawione drażnią, a głównego bohatera ma się ochotę kopnąć w głowę. "Piękny sekret" zachęcił mnie, by sięgnąć w przyszłości po inne książki z serii - na szczęście ich nieznajomość nie zepsuła przyjemności czytania tej książki :)


"Jednym" słowem - wszystkie części składowe powieści sugerują, że książka będzie słaba i oklepana. Ostatecznie jednak historia Ruby i Nialla pozostawiła u mnie pozytywne emocje i będę ją polecać jako miłą odskocznię od szarości dnia codziennego.



Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Zysk i S-ka



Copyright © 2016 Zakątek czytelniczy , Blogger