Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Belinda Bauer. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Belinda Bauer. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 26 lutego 2018

[PRZEDPREMIEROWO] Martwa jesteś piękna - Belinda Bauer

[PRZEDPREMIEROWO] Martwa jesteś piękna - Belinda Bauer
Martwa jesteś piękna - Belinda Bauer


Tytuł: Martwa jesteś piękna
Tytuł oryginalny: The Beautiful Dead
Autor: Belinda Bauer
Wydawnictwo: Muza S.A.
Data premiery: 28 lutego 2018 r.

Moja ocena: 8/10 (rewelacyjna)

"Martwa jesteś piękna" Belindy Bauer to tego typu książka, o której jest głośno na długo przed jej premierą. Wiele osób o niej słyszy i wiele chce przeczytać - jej opis nie pozwala przejść obok tego tytułu obojętnie. Ja, gdy tylko usłyszałam o tej książce, wiedziałam, że po prostu muszę ją przeczytać - skojarzenie z Hannibalem Lecterem nasuwało się samo (może w nieco innym wymiarze, ale jednak - morderca zafascynowany główną bohaterką), a ja nie dość, że lubię kryminały i thrillery, to także Hannibala. I te motyle na okładce... Przeczytałam tę książkę w niecałe dwa dni - ta historia jest tak dobra, że nie mogłam się od niej oderwać.

Ale od początku.

A na początku jest tytuł. "Martwa jesteś piękna" może zapowiadać wiele rzeczy - zwłaszcza po tym, jak się przeczyta opis. Eve jest dziennikarką kryminalną - jej codziennością jest relacjonowanie wydarzeń z miejsca zbrodni. Jej przełożony kładzie ogromny nacisk na to, by ich newsy były "najnewsiejsze" ze wszystkich i właściwie można powiedzieć, że stosuje wobec Eve mobbing w tym zakresie. 1 grudnia to jej zwyczajny dzień pracy - relacja z miejsca zbrodni - zamordowana została młoda dziewczyna w nowym biurowcu tuż pod nosem tłumu przechodniów. Eve Singer jeszcze nie wie, że ta relacja zwróci na nią uwagę mordercy, który od tego momentu będzie robił wszystko, żeby nawiązać z dziewczyną kontakt. Wydaje się, że Eve jest obsesją mordercy, stąd "Martwa jesteś piękna" może sugerować, że nasza bohaterka jest jego kolejnym celem. 

Jednak narracja poprowadzona jest wielotorowo - nie tylko z punktu widzenia Eve Singer, ale także mordercy. Dzięki temu dowiadujemy się, że tytuł może sięgać głębiej - w przyczynę jego szaleństwa. 

"Podniósł rękę i delikatnie dotknął jej czoła.(...)I z każdym dniem stawała się coraz piękniejsza".

Autorka w świetny sposób wykreowała głównych bohaterów - zwłaszcza naszego szaleńca. Belinda Bauer ukazała jego naturę w sposób wywołujący ciarki na ciele - logicznie i realnie oddała jego motywację (na ile logiczne może być postępowanie chorego człowieka...). Odnajduję tutaj też taką swoistą próbę usprawiedliwienia go i odnalezienia istoty tego szaleństwa. Moment, w którym upatrzył sobie Evie i której podporządkował kolejne wystawy był wręcz genialny. No tak - musicie wiedzieć, że morderca jest artystą i "unieśmiertelnia innych przez sztukę". Organizuje wystawy, w których główną rolę gra śmierć, a eksponatami są przypadkowi ludzie. Za każdym razem, gdy ma się ona odbyć, rzeczywistość ukazana jest z perspektywy tego "eksponatu" - nie sama wystawa, lecz wszystko, co ma miejsce przed. Poznajemy tych ludzi, ich problemy, tajemnice i marzenia - przez co dla nas, czytelników, każda wystawa jest jeszcze bardziej szokująca. Podobnie wygląda sposób przedstawienia głównej bohaterki - narracja jest poprowadzona w takim sposób, że czytelnik po prostu bardzo się z nią zżywa - przynajmniej ja tak miałam. Jej historia, problemy, reakcje i odczucia - to wszystko sprawia, że Eve wydaje się być jak żywa, jakby była naszą koleżanką, sąsiadką, dziewczyną, którą spotyka się codziennie w autobusie. Tak, niewątpliwie realni i logiczni (dokładnie tak, nie odnajdziecie tutaj ani krztyny chaosu i niekonsekwencji) bohaterowie to ogromny atut tej książki.

Podobnie jak fabuła i sposób, w jaki poprowadzona została akcja. Książka podzielona jest na trzy części, a każda z nich na mniejsze rozdziały, z których każdy stanowi jeden z grudniowych dni. Na początku sytuacja rozwija się oczywiście powoli, by wkrótce zagęścić atmosferę i nie pozwolić czytelnikowi odłożyć tej książki. Co do zakończenia - generalnie mnie usatysfakcjonowało, lecz brakło mi kilku kwestii, które w mojej ocenie uczyniłyby tę historię pełniejszą. Wydaje mi się, że "Martwa jesteś piękna" została zakończona tak, że nie będzie już jej kontynuacji, choć brak pewnych opisów, o których pisałam wyżej, być może jest celowe i sugeruje coś zupełnie przeciwnego? :)

Czasu spędzonego z tą książką na pewno nie można nazwać zmarnowanym. Co to, to nie! Ta historia jest po prostu fascynująca i niemalże idealna (w moim odczuciu) pod każdym względem - kreacji bohaterów, budowania napięcia, sposobu poprowadzenia akcji. Ostatnio mam naprawdę duże szczęście, bo nie trafiam na złe książki! Także jeśli zobaczycie tę pozycję na półce w księgarni albo będziecie mieli możliwość ją od kogoś pożyczyć, czy też zasili ona zasoby Waszej biblioteki - polecam ją Waszej uwadze. 

Premiera już pojutrze!



Za egzemplarz recenzencki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Muza S.A.


środa, 14 lutego 2018

[ZAPOWIEDŹ] Martwa jesteś piękna - Belinda Bauer

[ZAPOWIEDŹ] Martwa jesteś piękna - Belinda Bauer
On, seryjny morderca, dla rozgłosu zabija w miejscach publicznych. Ona, reporterka kryminalna, by zadowolić wymagającego szefa, chce zawsze być pierwsza na miejscu zbrodni. Jednak nie wie jeszcze, że sama także może stać się ofiarą… Premiera thrillera „Martwa jesteś piękna” już 28 lutego nakładem Wydawnictwa Muza.

Dla Eve Singer śmierć to chleb powszedni. Jest dziennikarką kryminalną, której kariera utknęła w martwym punkcie. Chcąc spełnić oczekiwania wymagającego szefa i utrzymać posadę, zrobi wszystko, by zdobyć jako pierwsza najkrwawszy news i zadowolić głodnych sensacji widzów. Okazja nadarza się w jeden z grudniowych wieczorów gdy wracając do domu dostrzega podążającego za nią mężczyznę. Przerażona Eve stawia wszystko na jedną kartę i prosi go, by ją odprowadził. Okazuje się, że ta zagrywka ratuje jej życie, ponieważ mężczyzna to poszukiwany przez policję seryjny morderca. Mężczyzna potrzebuje publiczności, którą może mu zagwarantować pracująca w telewizji Eve Singer. Pozorna współpraca tych dwojga szybko przeradza się jednak w niebezpieczną grę. Czy Eve zdoła uchronić siebie i swoich bliskich?

„Martwa jesteś piękna” Belindy Bauer to inteligentny, trzymający w napięciu thriller, którego atutami są soczyste opisy zbrodni i ciekawa konstrukcja bohaterów. Seryjny morderca i zależna od niego dziennikarka przywołują skojarzenia z parą bohaterów „Milczenia owiec” - psychopatycznym       zabójcą i prowadzącą sprawę brutalnych morderstw policjantką. Autorka, która pracowała jako scenarzystka, doskonale wie, jak umiejętnie stopniować napięcie i w odpowiednim momencie podkręcić tempo akcji.

Nóż wszedł w ciało i popłynęła ciepła krew, zalewając jego ręce. Ogarnęła go radość tworzenia. Na początku dziewczyna rzucała się po podłodze jak ryba wyciągnięta z wody, jednak kiedy zrozumiała swoją sytuację, uspokoiła się i umarła tak jak powinna. Pięknie. Patrzyła na niego oczami pełnymi wdzięczności, aż w pewnym momencie jej spojrzenie zgasło. Kiedy zrobiła się pusta w środku, poczuł, że coś go wypełnia. Po raz pierwszy od bardzo dawna zaczęło bić jego serce.

                                                                                                                                                  - fragment książki



Belinda Bauer za swój debiut („Szczątki”) została uhonorowana nagrodą CWA Gold Dagger dla najlepszego kryminału, a w 2013 roku otrzymała CWA Dagger in the Library za całokształt twórczości. Książki znanej już polskim czytelnikom brytyjskiej pisarki przetłumaczono do tej pory na dwadzieścia dwa języki. 

Zapowiada się genialnie, nie sądzicie?


Copyright © 2016 Zakątek czytelniczy , Blogger